Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
29 Września 2022 - 01:57:18 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Anegdoty o artystach :)  (Przeczytany 4930 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jerzus
Tubylec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 378


WWW Nagrody
« : 17 Marca 2009 - 14:44:38 »

Jeżeli znacie jakieś ciekawe, to chętnie poczytam usmiech

Anegdoty o malarzach:

Wierna kopia

Starogrecki malarz Zeuxis namalował kiść winogron tak łudząco, że wróble próbowały siadać na niej i dziobać winogrona. Współczesny z nim malarz Parrhasios zaprosił go do swej pracownl, by pokazać swój nowy obraz. Obraz był zakryty płótnem. Kiedy jednak Zeuxis chciał zdjąć płótno, okazało się, że było ono malowane. Portret Papieża Pawła III malowany przez Tiziana był tak podobny, że gdy artysta wystawił go w oknie, by prędzej wysechł, przechodnie składali mu ukłony. Wohlgemuth, malarz niemiecki z 15 w, malował archanioła Gabriela w swoim "Zwiastowaniu". Kiedy po przerwie obiadowej wrócił do pracy na czole Gabriela siedziała mucha, która napróżno usiłował spędzić. W czasie przerwy muchę tę namalował uczeń jego Albrecht Durer.

***

Pierwszy portret pamięciowy
Annibala Carracci Włocha z XVI wieku i jego ojca napadli w czasie wycieczki bandyci i doszczętnie obrabowali. Artysta namalował z pamięci tak wierne portrety bandytów, że na tej podstawie zostali oni ujęci i ukarani.

***

Nikt nie chce być małpą

Angielski malarz XVIII w. Hogarth portretował raz lorda gruntownie brzydkiego. Kiedy lord portretu nie chciał przyjąć, zmusił go Hogarth do tego groźbą, że przemaluje ubranie jego na brunatne futro, doda do tego ogon i ofiaruje właścicielowi galerii małp jako reklamę. Wobec takiej perspektywy lord zapłacił umówioną cenę.

***

Płowienie obrazNajmniejsze figurki
Miniaturzysta Giulio Clovio, jak pisze Vasari, malarz renesansu i autor dzieła o artystach swej epoki – malował figurki, które nie będąc większymi od małej mrówki, odznaczały się portretowym podobieństwem.

***

Pewien fryzjer goląc nestora rysowników polskich, Kazimierza Grusa, skaleczył go boleśnie w policzek.
- To wszystko przez wódkę - zawołał oburzony Grus, znając skłonności fryzjera do kieliszka.
- Tak jest, proszpana - odpowiedział golibroda - od wódki skóra robi się bardzo twarda.

***

Po wojnie Grus zamieszkał w Łodzi. Pewnego razu, kiedy w towarzystwie majora radzieckiego spożywał obficie zakrapianą kolacje, będąc nieco podchmielonym, zwrócił się do swego współbiesiadnika:
- Kochany majorze, wyzwoliliście nas od Niemców, wdzięczni wam jesteśmy ogromnie. Ale powiedz mi, majorze, kto nas od was wyzwoli?
Major, posiadający jak się okazało poczucie humoru, odpowiedział:
- Pożywiosz, uwidisz - i uściskał Grusa serdecznie.

***

Kiedy pewnego razu Grus przyszedł na cotygodniowe zebranie rysowników w redakcji „Szpilek”, redaktor naczelny skłonił się przed nim i zaanonsował:
- Oto Kazimierz Grus, nestor satyry polskiej, tylko 10 lat młodszy od Jerzego Zaruby (w rzeczywistości Grus był starszy o 6 lat).
A wtedy Grus zawołał:
- Mógłbym być ojcem Jerzego, ale nie chcę...!
-

***

W czasie przerwy w obradach II Ogólnopolskiego Konkursu Satyry Grus zwrócił się do ówczesnego premiera, Józefa Cyrankiewicza z prośbą, o pożyczkę 50 złotych na obiad. Chciał w ten sposób zademonstrować, ze los artysty w Polsce, nie jest lekki. Premier był bardzo stropiony, bo jak okazało się, nie nosił przy sobie pieniędzy. Ktoś z towarzyszących mu osób poratował go i po chwili Grus z tryumfem potrząsnął otrzymanym banknotem.

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 30 Sierpnia 2022 - 07:01:00