Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
17 Październik 2019 - 02:14:02 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 18 19 20 21 22 [23] 24   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jerzus  (Przeczytany 66954 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #220 : 25 Styczeń 2010 - 09:46:02 »

tzn.  popieram przedmówców a od siebie , tak szczerze daj sobie siana na chwilę , odpocznij pojedz na wakacje ,
poucz się do sesji  okok wróć za miesiąc i dam sobie głowę uciąć że coś się zmieni , malarstwo to nie produkcja taśmowa ,
tu się więcej myśli niż maluje

ps. na dobicie obraz nie ma w sobie nic pozytywnego jest fatalny . Miej traumę lecz sie z niej , jak sie wyleczysz namalujesz cos porządnie
GAdS

Linki sponsorowane:


Jerzus
Tubylec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 378


WWW Nagrody
« Odpowiedz #221 : 26 Styczeń 2010 - 10:40:41 »

Daje jeszcze jeden obraz w nadziei, że nie wszystko jeszcze stracone :P Wiem, może kto inny dawno już by się grzecznie mówiąc zbulwersował po takiej ilości krytyki, ale cóż jak to mówią, co nas nie zabije...... Tylko tak mogę uniknąć kolejnych błędów.

"Przyjaciele" - olej 60x80 cm


Poproszę o komentarze.
joan
Gość
« Odpowiedz #222 : 26 Styczeń 2010 - 13:17:54 »

Brawo  oklasky, zuch chłopak, właśnie na taką odpowiedź z Twojej strony miałam nadzieję i pozwolę sobie przy tej okazji złożyć głębokie wyrazy szacunku 3m_sie_ Niech to będzie również krótką radą dla innych:

jak to mówią, co nas nie zabije...... Tylko tak mogę uniknąć kolejnych błędów.

Nikt przecież nie powiedział, że całe malarstwo jest do kitu, tylko jakieś załamanie formy nastąpiło, a zebrani tu współużytkownicy o tyle są cenni (myślę że nie tylko ja tak sądzę), że ich opinie są SZCZERE. Czyli jeśli jest słabo, to na pewno możemy się o tym przekonać i na tej podstawie wyciągnąć wnioski, naukę i iść dalej. Tylko w taki sposób (nie chodząc do szkół) mamy szansę poprawić swój warsztat. Dlatego jeszcze raz- RESPECT, silny charakter, tak trzymać.

A co do prac... ciągle jak tu zaglądam, to wracam do portretu Waszego Filipka. No i narobiłeś sobie- serce, jakie włożyłeś w ten obraz aż bije na odległość  tak co tak wysoko zawiesiło poprzeczkę, że kolejne portrety daleko, daleko za nim. Cóż, to portret Synka, może już zawsze będzie lepszy od innych (i dobrze), ale powiesiłeś go tu, widzimy go, porównujemy.
sert
Gość
« Odpowiedz #223 : 26 Styczeń 2010 - 14:03:13 »

Podpisuję się pod tym, co napisała joan. Zgadzam się również z Jej opinią odnośnie portretu Filipka - jest najlepszy. Może warto byłoby wrócić do przemyśleń i emocji jakie towarzyszyły Ci podczas jego malowania
Lena
Gość
« Odpowiedz #224 : 26 Styczeń 2010 - 14:47:45 »

Napisałam tu coś, ale  zmieniam.
Nie było tu nic odkrywczego jak sądzę.
Twoja rzecz, co zrobisz z tym co zawarte w postach  wcześniejszych i późniejszych dotyczących ostatnich prac.

Mam też wrażenie, że fotografie- dwóch ostatnich prac, szczególnie ostatniej chyba zakłamują prawdzie wrażenie i utrudniają wyobrażenie co naprawdę jest na płótnie. bezradny
 milczek
Piotrek
Tubylec
*

Aktywność:
0%
Wiadomości: 289


Nagrody
« Odpowiedz #225 : 27 Styczeń 2010 - 01:12:17 »

Jerzus, właściwie sert i infra powiedzieli ci wszystko co w trawie piszczy szczególnie ważne gdy malujesz pod klienta, którego wymagania estetyczne mogą, niestety, sugerować ci kicz (kolorki). Jeśli namalujesz np. fajny portret w stylu np kraty i zaskoczysz nim klienta mozesz mieć problem ze sprzedażą takiego dzieła, choc na forum dostaniesz liczne pochwały, bo statystycznie ludziska mają plebejski gust, no chyba, ze dostaniesz  zamówienie na tzw "wolną rękę" ... I tu jest problem, który musisz sam rostrzygnąć.... Z drugiej strony  jeśli malujesz tylko dla siebie i sprawia ci to przyjemność, frajdę to nie widze problemu....  Chodzi o to, żeby to nie był powód do frustracji... Bo jeśłi chodzi o malarstwo jako poważne źródło utrzymania  to rotfl ciężka sprawa
kratke
Gość
« Odpowiedz #226 : 27 Styczeń 2010 - 07:30:57 »

Jerzus, właściwie sert i infra powiedzieli ci wszystko co w trawie piszczy szczególnie ważne gdy malujesz pod klienta, którego wymagania estetyczne mogą, niestety, sugerować ci kicz (kolorki).
Kolorki?
Chyba nie rozumiesz o czym tu piszemy. Nie o "kolorki" tu chodzi, oj nie. A jeśli problemem ostatnich Jerzusowych obrazów są wg. Ciebie "kiczowate kolorki", to słabo z Twoim malarskim widzeniem, oj słabo. Bo kiczowatych kolorków to tu akurat nie ma.
Naklejkowość, sztuczne przebielenia (spójrz na twarz ostatniej dziewczynki...), nie widzenie rzucających się w oczy błędów (jak choćby ta nieszczęsna czarna dziura), a kolorkom raczej nie zarzucamy kiczu, ale... zmatowienie, nierealność i swego rodzaju... nudę.
Najpierw przeczytaj ze zrozumieniem, potem pisz, bo inaczej jak Piotrek czy tam Filip z konopi czy też z trawy w której piszczy wyskakujesz, bez związku z tym co tu się ostatnio pisze.
I na litość -  przestać na okrągło wrzucać te banalne frazesy o "statystycznym kliencie"... to już nudne i na dodatek nie ma zupełnie związku z dyskusją która się tu toczy. Poza tym ja osobiście widzę u Jerzusa raczej oddalenie się od tego "statystycznego gustu" i zmierzanie w kierunku "gustu niczyjego". Przepraszam Jerzus, ale serio mam wrażenie, że te portrety niedługo będą odrzucane. Jeżeli sprzedałeś bez problemu te dwa ostatnie, to... dziwię się.
Ale nie chcę Cię tu znów pognębiać. Gratuluję podejścia, podobnie jak Ci którzy tu pisali wcześniej i trzymam kciuki czekając na nowe obrazy okok
sert
Gość
« Odpowiedz #227 : 27 Styczeń 2010 - 09:11:02 »

Piotrek, nie wiem skąd wziąłeś teorię o statystycznym plebejskim (?) guście "ludzisków". Zalatuje mi to pewnym panem, "teoretykiem i znawcą wszelkich działań marketingowych", który usilnie starał się przekonać wszystkich, że jest właśnie tak jak on to przedstawia i broń Boże inaczej. Już kiedyś o tym pisałem - moje doświadczenia i wrażenia są zdecydowanie inne. Powtórzę tylko, że ludzie zamawiający obraz w zdecydowanej większości mają wysokie oczekiwania co do jakości kupowanej pracy. Zdarzają się wyjątki ale one potwierdzają tylko regułę. Bez względu na wszystko jednak, jeśli będzie się "produkowało bylejakość" to daleko się na tym nie zajedzie i nie ma  znaczenia czy będą to kopie czy prace w stylu jaki uprawia kratke czy ktokolwiek inny. Nie wolno zakładać, że klient to bezguście nie mające o niczym pojęcia, bo bardzo szybko wylądujesz z ręką w nocniku i zostaną Ci kościólkowe obrazki cherubinków do malowania i sprzedawania za parę groszy babkom na rynku.
Piotrek
Tubylec
*

Aktywność:
0%
Wiadomości: 289


Nagrody
« Odpowiedz #228 : 27 Styczeń 2010 - 18:50:49 »

Piotrek, nie wiem skąd wziąłeś teorię o statystycznym plebejskim (?) guście "ludzisków"
Sert, mozna to łatwo sprawdzić, prościej będzie jeśli sam kiedyś przejrzysz np. program telewizji publicznej, której celem jest edukowanie i prowadzenie misji programowej, a zobaczysz jakie programy telewizyjne cieszą sie największą oglądalnością w godzinach kiedy polskie ludziska siedzą przed telewizornią, a które programy mniejszą ogladalnością i spychane są na godziny dla nocnych marków.
Ktoś tam na Woronicza za szkiełkiem, na podstawie czegoś decyduje, który program puścić o dwudziestej, a który po północy i  ta decyzja nie jest wyssana z palca, bo w telewizorniach trwa bitwa pomiedzy stacjami na oglądalność i wiadomo jakie programy wygrywają. Owszem, to może cie nie przekonać, co do teorii plebejskich gustów, ale możesz  równiez sprawdzić jak wygląda w Polsce czytanie książek. Chyba jedna czwarta Polaków przeczytała tylko jedną książkę rocznie.  Mozna by jeszcze o teatrze, więc wniosek jest prosty. Ludzie oglądają telewizję kupują obrazy i nawet chodzą do kina, ale to jest kultura masowa Świata wg Kiepskich albo Gwiazd tańczących na lodzie...
Jeśli naprawdę trafiają ci się klienci o wyrafinowanych gustach mających wysokie oczekiwanie co do obrazu to skąd wiesz, że nie należą oni do tej mniejszości 6 proc, która niedosypia, bo czeka na film w TVP nadawany o pierwszej dwadzieścia w nocy?  

Dodane: 27 Stycznia 2010 - 19:13:23 pm
Cytat: kratke

Kolorki?
Chyba nie rozumiesz o czym tu piszemy. Nie o "kolorki" tu chodzi, oj nie. A jeśli problemem ostatnich Jerzusowych obrazów są wg. Ciebie "kiczowate kolorki", to słabo z Twoim malarskim widzeniem, oj słabo. Bo kiczowatych kolorków to tu akurat nie ma.
Krata,  nic nie zakumałeś, wydziobałeś posta o kiczowatych kolorkach Jerzusa, które rzekomo dotyczyły jego ostatniej pracy, a tymczasem chodziło o kiczowate gusta klientów, którzy płacą i zyczą sobie, aby malarz sprostał takim właśnie wymaganiom. Pomyśl zanim zaczniesz dłubać przy klawiaturce
A dziura faktycznie tam była... To chyba 7 monitor który potwierdził, że dziura tam jednak była (przeciwko jednemu monitorowi)... Krata, jesli statystyka cię nudzi to poproś kogos kumatego, aby ci wyjaśnił jaka rolę odgrywa statystyka w tego typu sytuacjach, kiedy jest 7 do 1 albo co statystycznie oglądają w tvp Polacy, ile książek czytaja na rok albo jakie kupują obrazy itd. To oczywiście nie znaczy, ze Jerzus ma sprostać niskim wymaganiom, ale czasami klient płaci i wymaga, np jelenia na rykowisku w zamówionych specjalnie kolorkach... I oto w tym wszystkim, krata, chodziło...
sert
Gość
« Odpowiedz #229 : 27 Styczeń 2010 - 22:14:06 »

Piotrek, statystyka nie ma tu kompletnie nic do rzeczy. Jakieś procenty, 1/4, 1/8, cztery książki albo jedna. Tak samo jak podawanie zarobków brutto - ma to taki sam sens jak podawanie długości członka wraz z długością kręgosłupa.
Przecież Jerzus nie maluje najpierw portretów ślubnych a potem wychodzi z nimi i proponuje każdemu, kto jest chociaż odrobinę podobny. To do niego przychodzą ludzie z prośbą o namalowanie takowego, mają w związku z tym konkretne oczekiwania i błędem jest zakładać, że poziom ich oczekiwań jest tak niski, że łykną wszystko to co Jerzus w pośpiechu sknoci. Odnoszę wrażenie, że jakoś na siłe bronisz drogi, która prowadzi donikąd. Nikt tu na forum nie zazdrości Jerzusowi, że ma klientów, oby miał ich jak najwięcej. Chodzi tylko o to, że poziom jego prac jest teraz znacznie niższy a dorabianie do tego teorii typu - Jerzus, jest w porządku, maluj tak dalej bo plebs wszystko weźmie, jest delikatnie mówiąc niewłaściwe. Jeśli zaś Jerzus prezentuje na forum te prace, to nie fer byłoby klepać Go po ramieniu i mówić że prace są dobre skoro nie są. I o to tylko chodzi. Nie o średnie, nie o statystyki tylko o odrobinę szczerości.
Strony: 1 ... 18 19 20 21 22 [23] 24   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 12 Czerwiec 2018 - 11:33:14