Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
02 Grudnia 2022 - 17:47:45 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 14   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Werniks końcowy...  (Przeczytany 97304 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
galandir
Forumaniak
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 965


WWW Nagrody
« : 27 Listopada 2008 - 21:44:21 »

Hellou all. Jakoś się udało połączyć.
Moje pytanie:
czy na powerniksowanym obrazie można malować?

Ogniste anioły upadły wśród huku potężnych grzmotów. A ognie piekielne płonęły wokół
Oldmalarz
Gość
« Odpowiedz #1 : 27 Listopada 2008 - 21:52:10 »

JASNE usmiech
galandir
Forumaniak
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 965


WWW Nagrody
« Odpowiedz #2 : 27 Listopada 2008 - 21:57:35 »

Miszcz ! Dzięki. Masz 2 piwa. Btw, wyślij mi swój nr tel bo mi kontakty paszły w pi....uhuhuuu ;)
pozdrowienia ze strzelinka koło Ustki

Ogniste anioły upadły wśród huku potężnych grzmotów. A ognie piekielne płonęły wokół
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 27 Listopada 2008 - 23:27:19 »

Broń Cię Panie boże malować na werniksie końcowym,natomiast na chudym werniksie retuszerskim malować  jak najbadziej można.Werniks pełnił zawsze w mlarstwie dawnym rolę izolacyjną , poszczególne warstwy malowidła powlekano cieniutką warstewką werniksu aby oddzielić je od siebie i wzmocnić ich spojenie.Warto stary obraz olejny umyć lekko akoholem przetrzeć po dokładnym osuszeniu weniksem retuszerskim i na tym dopiero malować choć nie polecam przemalowywania starego malarstwa olejnego.Malować należy zgodnie z zasadą tłuste na chude jest to podstawowa słuszna i jedyna zasada w malarstwie olejnym.Werniksy olejne są tłuste nie powinno się na nich malować.Farba olejna najpiękniej wygląda na półtłustym lub chudym gruncie.
Lena
Gość
« Odpowiedz #4 : 28 Listopada 2008 - 00:26:50 »

Ale może nie chodzi o "stare malartwo olejne" tylko o np. obraz wlasny.. ?
Namalowany zawerniksowany, a tu.. coś by zmienić trzeba usmiech To na stosunkowo "nowym" obrazie jeśli jeszcze "domalowywana" warstwa mieszana z werniksem końcowym, żeby sie związało? Może nie odpadnie? usmiech ?
(jeśli jest inaczej to z wielu obrazów  wkrótce "opadną" warstwy i potomności nic nie zostanie)
Oldmalarz
Gość
« Odpowiedz #5 : 28 Listopada 2008 - 00:37:03 »

Broń Cię Panie boże malować na werniksie końcowym,

i znowu dylemat i "punkty biegunowe" rotfl
i co najwazniejsze .. pytanie..:-dlaczego???????

dzis!!! (powtarzam dzis)..(zeby było fajniej)  haha zagruntowałem emulsją zrobilem szkic i posmarowałem werniksem koncowym..
wiec sie pytam dlaczego ????? "bron mnie panie boże.."??
i robie to od lat.. bezradny bezradny
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #6 : 28 Listopada 2008 - 02:02:10 »

Werniksem tłustym można ostrożnie i oszczędnie malować, robić laserunki ,ale nie powinno się na nim malować zwłaszcza na grubo połyskująco położonym.Chodzi mi o to, że werniks pośredni powinien być chudy.Oczywiście nie stanie się hekatomba, ale tak będzie lepiej i zgodnie z pozornie nudną zasadą tłuste na chudym.Przepraszam ale mam ostatnio zboczenie technologiczne i stąd to wynika oczko.Najgorsze byłoby posmarowanie obrazu olejem ale chudy werniks damarowy wtarty delikatnie szmatką jest idealną warstwą pośrednią.

Lena najbezpieczniej jest w takim razie malować farbą tłustszą niż werniks czyli nie rozcieńczać jej terpentyną, bardziej impastowo lub pastoso chuda farba popęka i odpadnie z czasem od tłustego podłoża .Stare obrazy istnieją tylko dlatego że oszczędnie popsługiwano się zarówno spoiwem jak i mediami,farba była bogata w pigment prawie zawsze przestrzegano zasady chude na spód i najczęściej to chude to nie był olej tylko chuda tempera.Płótna czy deski gruntowano solidnie ,a rolę izolacyjną spełniała chuda żywiczna imprimitura czyli laserunkowa barwna warstwa tonująca białe podłoże.Prawie nigdy nie malowano też farbami tylko olejnymi,prawie zawsze były to farby olejno żywiczne dzięki nim np. Rembrandt osiągał tak wspaniałe szorstkie lśniące impasty.Doskonały stan zachowania niektórych obrazów zdumiewa ale nie wynika z jakiejś nadmiernej wiedzy czy lepszych materialów.Mamy teraz doskonałe ,trwałe, intensywne pigmenty np. viridian o którym El Greco mógł tylko pomarzyć i zmuszony był używać zieleni hiszpańskiej (grynszpanu) która nie użyta jako laserunek niszczyła wszelkie farby oprócz czerni, dobre czyste, olejne spoiwa,damare nieznaną mistrzom,trwałe gessa akrylowe,niestet6y nie oznacza to że nie stosując się do sprawdzonych reguł stworzymy trwalsze obrazy.

Lena stare malarstwo olejne to nawet obraz np. sprzed kilku miesięcy,Farba olejna czysta,schnie latami  nałożona grubo o ile obraz jest cieńki i dość martowy i doskonal;e wyschnięty można go przemalowywać dość bezpiecznie.
szklanytygrys
Forumator
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 542


WWW Nagrody
« Odpowiedz #7 : 28 Listopada 2008 - 02:27:54 »

Najgorsze byłoby posmarowanie obrazu olejem

Pamiętam że przy  którymś z moich pierwszych obrazów (o ile nie więcej niż jednym)  suchy i strasznie "szorstki" grunt tak mnie wkurzył że przeleciałem całe podobrazie olejem z terpentyna i dopiero na tym malowałem  ....   czy to znaczy że ten obraz wisi teraz gdzieś i farba z nieg odpada lub zaraz zacznie  ??

Moja galeria "główna" czyli oleje

i trochę eksperymentów akwarelą
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #8 : 28 Listopada 2008 - 02:33:29 »

Nie oznacza, że zacznie ale może zacząć.Ja nie namawiam do strachu daje tylko wskazówkę.

Tygrys  lepszy  jest słaboprocentowy klej kostny,chudy werniks albo rozrzedzone mocno jajko (emulsja z białka i żółtka) niż olej nawet z terpentyną jako izolacja zbyt chłonnego gruntu.
nickt
Gość
« Odpowiedz #9 : 28 Listopada 2008 - 11:22:10 »

nie jestem malarzem, ale chyba sie wtrące - swoje 3 groszy, i wcale nie mam zamiaru się wymądrzać.
mojego faceta rodzice dostali jakiegoś malarza potężny obraz martwej natury , kosz jakbłek, winogrona obrzydliwy  rarzący kolorystycznie wazon i he he Lewitujace wiśne, a wszystkie owoce wyglądały jak plastikowe.
chcieli go wyrzucić, więc go wziełam i podmalowałam  wstrętny niebieski kolor wazonu przerobiłam na szmaragdowy, zlikwidowałam lewitowanie wiśni ( he he cienie były namalowane pod samymi wiśniami co dało efekt unoszenia się w powietrzu) . dobrałam kolor obrusa i przecieniowałam  obraz jest całkiem efektowny i zlikwidowałam efekt plastiku.
Nie wiem jak się zapatrują na takie manewry profesjonaliści . po 7 latach obraz przemalowałam i na nowo zawerniksowałam , bałam się że może coś się może zważyć, ale nic takiego nie miało miejsca . Obraz wisi na ściani ozdabia jadalnie i teraz wszystkim sie podoba.
(dowiem się jaki malarz go malował  , info . farba bardzo cienko nałorzona jak fotografia))
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 14   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 26 Listopada 2022 - 03:39:50