Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
18 Czerwiec 2019 - 05:38:53 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Grzegorz  (Przeczytany 4785 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Grzegorz
Świeżynka
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 9


Nagrody
« : 27 Kwiecień 2015 - 02:07:36 »

Witam ponownie.
Trochę się z tym gryzłem, czy zrobić tę galerię czy może nie, wszak nikt nie lubi być oceniany, szczególnie amator, i to na dodatek przez osoby zajmujące się malarstwem na co dzień. oczko
Ale raz się żyje. Skoro chcę zwiększać swoje umiejętności, to muszę się uczyć od bardziej doświadczonych osób które wskażą błędy i naprowadzą na właściwą drogę. No to tyle.

1. ( 50x60cm)
Mój pierwszy obraz na podstawie tutorial z youtube. Malowane Jakieś dziewięć miesięcy temu, lipiec albo sierpień 2014. Zdjęcia lepszego nie mam, tak samo nie posiadam już pracy. Oddana.


Później, przez kilka miesięcy machanie pędzlem bez większego przygotowania pomysłu i planu, tak więc pominę je milczeniem, bo aż wstyd.  bezradny

2. ( 40x50cm) Gdzieś koło grudnia. Nieskończony i zostawiony. Tutaj miałem najwięcej wątpliwości czy wstawić, ponieważ konikiem wielu pań z tego forum są kwiaty, a tu szkarady rotfl. Wstawiam z pytaniem od jakiej strony zabrać się za poprawianie tego z zamiarem dokończenia. Pytanie bardzo ogólne, ale wszystkie rady przyjmę z chęcią.


3. ( 40x50cm) 12.03.2015
W tym momencie jest już zamalowany na biało, tak więc praca już nieistniejąca. Pierwsze podejście do tego tematu. Wstawiam tylko do weryfikacji na tle podejścia drugiego.


4. ( 40x60cm) 28.03.2015
Podejście drugie do poprzedniego tematu.


5. ( 45x55cm) 02.04.2015
Pierwsze podejście. Ogólnie w pewnym momencie zacząłem mieć problem z tworzeniem się coraz większej ilości "błotka" ( żagle). Zostawiłem już takie, jakie było.


6. (40x50cm) 16.04.2015
Niby "abstrakcji" ( nie wiem, czy można to to nawet tak nazwać) się nie ocenia, więc dodam tylko, że w dosyć śmieszny sposób doszedłem do tego wyniku. W planach, na samym początku, było namalowanie krwistoczerwonego nieba, jednak w trakcie pędzel szczeciniak ( który nawiasem mówiąc przetrwał wiele i ma dosyć sztywne, i trochę pozlepiane włosie) zostawiał ślady przez które było widać płytę na której malowałem ( takie jakby białe włoski na tle koloru). Pewnie wiecie o co mi chodzi. Tak więc po małym napadzie frustracji ( i postanowieniu zamówienia pędzla z jakimś miększym włosiem i o który będę już dbał), zmieniłem całkiem podejście.


7. (40x50cm) 22.04.2015
Ten sam temat. Fiolety "bardziej fioletowe", jednak mój aparat nie potrafi tego uchwycić mimo wielu prób ze zmianą oświetlenia.


Wszystkie prace co do których z trudem przemogłem się do wstawienia i oceny stres. Dosyć lubię żywe kolory oraz tematy które można skończyć za jednym albo dwoma podejściami. Przypomnę tylko, że malować zacząłem niedawno i dosyć nieregularnie, oraz, że jestem amatorem. Trochę męczy mnie, że, moim zdaniem, wyglądają jak prace na plastykę. :/ Dodatkowo, do niedawna, miałem praktycznie 2 pędzle ( naprawdę styrane włosie) i nożyk. W końcu dokupiłem kilka pędzli z zamiarem prawdziwego dbania o nie i niezapominania o myciu. oczko

Ps. Co do podejście pierwsze/drugie. Próbuję robić przynajmniej dwa podejścia tego samego tematu, żeby na pierwszym zobaczyć co sprawi mi problem, jak coś zrobić, i podjąć próbę zastosowania od początku w podejściu drugim.
GAdS

Linki sponsorowane:


teresa
Admin
*

Aktywność:
10%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 656


WWW Nagrody
« Odpowiedz #1 : 27 Kwiecień 2015 - 16:48:36 »

Witaj Grzegorzu w swojej galeri. tak

Jak widać bardzo dobrze radzisz sobie z dobieraniem barw  ("Żagle") a taki jesteś skromny w swoich wypowiedziach. to cecha
pozytywna jak na twórcę. "Żagle" chyba najbardziej mi się podobają natomiast "Kwiaty" tu bym nic nie zmieniała, chyba,że
poprawiłabym nieco niebo tz. barwę nieba. Wiadomo,ż e kwiaty są czerwone i liście zielone ale niebo nie ma takiej barwy. troszkę trzeba
ale troszkę dodać do tej mieszanki ciemniejszego błękitu wówczas niebo będzie błękitne, nie takie cukierkowe. W kwiatach podoba mi się kompozycja obrazu. Niebo i kwiaty widziane od dołu - super, nietuzinkowa planowanie, rzadko spotykana - brawo za pomysł. okok

Temat drzew, postawiłabym na "Podejście drugie" Choć nie lubię osobiście szarych kolorów to ten zestaw z zielenią jest ok. okok a co
bardzo ważne w malarstwie to stosowanie światła i światłocieni. Tu jest bardzo ładnie uchwycone światło w centralnym miejscu w obrazie,
praca jest emocjonalna. Ta praca przemawia do mnie z cieniami drzew. Ten obraz żyje.

Co do "abstrakcji" to absolutnie mnie się nie podobają jedynie tylko można stwierdzić na ich podstawie, że jak wcześniej napisałam
bardzo dobrze radzisz sobie z łączeniem kolorów i barw.
Ogólnie ? moim zdaniem powinieneś Grzegorzu malować obrazy realistyczne ja w takim malarstwie Cię widzę.
Prawda, że artysta ma prawo do tworzenia nowych schematów w malarstwie, ma prawo do swoich interpretacji zgodnych z jego wrażliwością, ale myślę, że powinniśmy tworzyć to w czym jesteśmy najlepsi, chociaż przyjęte jest ogólnie w każdej dziedzinie sztuki, że twórcy łamiąc schematy, wyznaczają nowe definicje piękna.

Na koniec wspaniały cytat Adolfa Loosa
 
„Sztuka jest samowolą geniusza.”
 
reszka
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 16


Nagrody
« Odpowiedz #2 : 27 Kwiecień 2015 - 19:30:56 »

W niebieskiej abstrakcji zobaczyłam hiacynty usmiech 

usmiech
Grzegorz
Świeżynka
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 9


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 29 Kwiecień 2015 - 09:44:03 »

8. (40x50cm) 29.04.2015
Sam nie wiem co mi nie pasuje. Wydaje mi się, jakby strasznie za jasne to wszystko wyszło ( chociaż jest ciut ciemniejsze, wyszło tak na zdjęciu). No i drugi plan. Piszę tak te swoje rozmyślania z nadzieją, że ktoś rzuci pomysł i co nieco po poprawiam mysl.
espero
Instruktor
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 582


WWW Nagrody
« Odpowiedz #4 : 29 Kwiecień 2015 - 19:31:05 »

Witaj Grzegorzu! usmiech Jeszcze nie miałem okazji się przywitać, więc robię to tutaj i od razu przechodzę do rzeczy.
O dziwo, najbardziej podobają mi się te abstrakcje. O dziwo, bo żebym za abstrakcjami szalał, to nie powiem, ale akurat te są na tyle ciekawe, że nawet z chęcią powiesiłbym je na ścianie. Od razu kojarzą się tu obrazy Leonida Afremova, podobne pociągnięcia, też mocne barwy.
Te pejzaże malujesz pewnie na podstawie tutoriali Boba Rossa lub jemu podobnych.  Jeśli tak (i jeśli nie, to też) zauważ, że ta biała farba nakładana na góry, jest nakładana bardzo delikatnie, szpachelka dosłownie tylko muska płótno. Wtedy efekty są znacznie ciekawsze i wyglądają bardziej realistycznie. W tej ostatniej pracy chyba za mocno dociskałeś szpachelkę. Druga sprawa - wygląda, jakbyś użył tylko białej farby. Zróżnicuj nieco kolorystykę. Dodaj do niej trochę błękitu kobaltowego z fioletem, zacznie się coś dziać wtedy, będzie ciekawiej.
Mam też wrażenie (chociaż to nie jest moja mocna strona), że ten obraz jest zbyt symetryczny. Jakby tak dodać pionową linię na środku to mamy: najbardziej po bokach wyższe góry, później dwie niższe i jedna na środku. Niżej to samo: po bokach drzewo, na dole wysepka, w rogach trawy.
Chyba też w tym tkwi problem. Oko wychwytuje symetrie, ale w obrazach jednak dzieje się ciekawiej, kiedy od symetrii się odchodzi (nie zawsze, wiadomo, ale w krajobrazach często tak jest).

Pozdrawiam! usmiech
Grzegorz
Świeżynka
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 9


Nagrody
« Odpowiedz #5 : 29 Kwiecień 2015 - 21:03:59 »

Espero. Dziękuję za rady.
Od razu zwróciłeś uwagę na rzeczy które też mnie najbardziej wkurzały ( góry)  usmiech. Właśnie z tymi górami mam spory problem, ponieważ jeżeli próbuję dociskać szpachelkę bardzo delikatnie, to nie zostawia prawie żadnego śladu farby. Gdy trochę mocniej, to właśnie powstają takie kluchy z powodu zbyt dużej ilości farby i zbyt dużej ilości pociągnięć. Nie wiem- kwestia braku wprawy bezradny. Na pewno nad nimi popracuję i prawdopodobnie ( nawet przed wstawieniem się do tego przymierzałem) zbiorę farbę i spróbuję jeszcze raz.
Tutaj mam właśnie pytanie, jeśli ktoś maluje góry szpachelką: czy używacie farby prosto z tubki czy może troszeczkę jakiegoś medium? I drugie pytanie, ale to już trochę takie bardziej głupie: maluję na płytach malarskich, i czy ( płyta) wpływa jakoś mocno na sposób w jaki rozkłada się farba w przypadku szpachelki? Strasznie ciężko mi zostawić jakąś farbę ze szpachelki na płycie jednym-dwoma pociągnięciami.
Aż sprawdziłem kim jest ten Bob Ross oczko i powiem, że nie, nie na jego podstawie, chociaż obejrzałem bardzo dużo filmów Kevina Hilla ( Kevin Hill). Z tego co widzę, to mają praktycznie ten sam styl, więc sądzę, że pan Kevin mógłby być swojego rodzaju uczniem, ponieważ jest młodszy:).
Jeszcze raz dzięki za rady, i zabiorę się pewnie w wolnym czasie ( chociaż nie mam pojęcia kiedy się znajdzie) za poprawki, bo mi też dosyć przeszkadzają te kluchowate góry.
espero
Instruktor
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 582


WWW Nagrody
« Odpowiedz #6 : 29 Kwiecień 2015 - 21:25:51 »

usmiech No właśnie pisząc "jemu podobnych" miałem na myśli m.in. Kevina, bo reprezentują ten sam styl (swoją drogą nazwany już tu na forum malarstwem bazarowym). Kiedyś popełniłem jeden obraz olejny właśnie na podstawie filmu Boba, jest gdzieś w mojej galerii, nie chcę tu go wrzucać i zaśmiecać Twojego wątku. Ale faktycznie to konkretne pociągnięcie szpachelką po górach trzeba wyćwiczyć, najlepiej trzymać szpachelkę w dwóch palcach no i próbować.
O reszcie się nie wypowiadam, bo farby olejne porzuciłem.
wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #7 : 30 Kwiecień 2015 - 17:24:51 »

Szpachelką się fajnie maluje, ale to faktycznie kwestia wprawy. Ja sama sporo prac w taki sposób  namalowałam, ale wprawy też jeszcze niestety nie nabrałam. Czasem dobrze jest poćwiczyć choćby na kawałku kartki, nie za dużo farby- bo szkoda- ot, jakie ruchy wykonywać, jak trzymać szpachelkę, pod jakim kątem itp. Ja akurat nie używam farb bezpośrednio z tubki,  mieszam kolory na palecie z dodatkiem medium (olejno-żywiczne). Niewiele, żeby farba nie była zbyt rzadka. Druga rzecz, malując szpachelką, użyskuje się czasem fajne efekty, kolory, fakturę. Na Twoim miejscu "podciągnęłabym" w górę jeden szczyt (np. środkowy, likwidując ten mały po prawej stronie obrazu. Namieszaj trochę kolorków, tak jak radzi Espero, dół gór będzie mniej  monotonny."Rozczochrałabym" też trochę te choinki,  zbyt równe są, takie jakby były z plastiku. No i namieszałabym parę odcieni zieleni. Niebo ciemniejsze, to samo odbicia w wodzie. Tyle ode mnie, więcej się nie chcę wymądrzać..........hehe. Powodzenia, będzie dobrze tak

usmiech
Grzegorz
Świeżynka
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 9


Nagrody
« Odpowiedz #8 : 11 Maj 2015 - 16:35:05 »

Wreszcie znalazłem trochę czasu na poprawki. Jest trochę lepiej, ale dalej bym dłubał i dłubał, więc zostawiam żeby nie wpaść w wieczne poprawianie ( chociaż lewa strona aż się prosi).
teresa
Admin
*

Aktywność:
10%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 656


WWW Nagrody
« Odpowiedz #9 : 15 Maj 2015 - 08:32:22 »

Trochę Grzegorzu nie pasuje mi kolorystyka tego obrazu, szczególnie szare góry i ta zimna zieleń. Rzeczywiście lewa strona malowidła nie jest dopracowana. Trochę obraz Ci wyszedł nienaturalnie. Więcej zalecam Ci obserwacji natury, światła i cienia.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 20 Kwiecień 2019 - 20:49:19