Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
26 Czerwiec 2019 - 11:40:45 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: sprzedawanie obrazów  (Przeczytany 3328 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Thi
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15


Nagrody
« : 12 Marzec 2015 - 10:13:32 »

Dawno mnie tu nie było i dziś przychodzę z małym problemem. A raczej sprawą :P
Mam takiego znajomego, który jakiś czas temu do mnie przyszedł i akurat zobaczył kilka niedokończonych rysunków opartych o ścianę. Od razu się podniecił nimi, że są takie super i w ogóle. Choć ja uważam, że są po prostu zwyczajnie, ale on co mnie spotka, to gada, że nikt takiego talentu nie ma jak ja, co mnie strasznie wkurza -,- Nie dociera do niego, że znam masę osób, które malują i rysują 100 razy lepiej -,-.
Ale nie w tym rzecz.
Uparł się, że powinnam być strasznie bogata z takim "talentem" i wciąż namawia mnie na to, bym poszła pod zamek sprzedawać moje rysunki i obrazy, bo turyści z Niemiec, bo to bo tamto. Żaden argument do niego nie trafia. Niby przypadkiem dowiedziałam się od koleżanki, że koszt wynajmu stoiska pod zamkiem, to jakieś 5000 zł i że codziennie skarbówka kontroluje. Nie. To nie trafia. On twierdzi, że ta koleżanka kłamie i że stoisko najwyżej kosztuje 10zł za dzień i skarbówka wcale nie kontroluje. A w ogóle po ci mam płacić za miejsce, po prostu mam stanąć i już, żadnej kary nie będzie, bo on to wie i koniec kropka. No i najlepsze. Że w miesiąc zarobię 15 tysi i po dwóch miesiącach będę ustawiona już na cały rok. Śmiem twierdzić, że jego pomysł jest bardzo poroniony i nie da się tyle zarobić na malarstwie nie mając znanego nazwiska...  Doprowadza mnie do szału jego lekkomyślność. Każe mi rzucać pracę i iść pod ten zamek (jak nawet nie mam z czym xD). On myśli, że siądę i w jeden dzień namaluję 10 dobrych obrazów. Nie rozumie ile czasu zajmuje proces twórczy i że nie zawsze ma się wenę, chęci, dobry pomysł i tak dalej. Jest to człowiek, który ma swoje święte racje i nie da się mu nic wytłumaczyć, bo on wie lepiej. Wie lepiej o moim życiu, o mnie, o tym, co powinnam robić, co myśleć itp. Ja sama wg niego jestem bezradną dziewczynką i trzeba mnie pokierować... -,- Mam rzucić pracę i ryzykować wielką karę od US, bo on tak chce i nic nie trafia.
Mogłabym to olać, gdyby nie to, że mieszka w tym samym budynku i po prostu spotykam go od czasu do czasu. Od razu rozpoczyna temat malowania i z uporem maniaka wręcz, rozkazuje mi wręcz, że mam iść pod zamek i koniec. Wchodzi mi w słowo, nie daje nic powiedzieć. Jak mówię stanowczo, że nie, to on dalej swoje, że będę bogata, że coś tam coś tam. Znowu mówię, że nie, a on dalej swoje. Już chyba po raz setny w ciągu miesiąca wałkujemy ten sam temat. Po raz setny mówię wielkie NIE, ale to nic nie daje. Koleś chce mi życie układać, bo jego życie się posypało (żona go zostawiła i zaczął pić).
Mam dosyć.
I teraz chciałam zapytać was, kto ma rację, ja czy on? Ja uważam, że nie dość, że nic nie zarobię, to jeszcze przez głupotę stracę pracę i zostanę z niczym, może nawet z karą od US. On uważa, że przesadzam. Ma ktoś doświadczenia jakieś w tym? Nie, nie mam zamiaru iść pod ten zamek, bo jak napisałam, to byłoby chore. Jak mam coś sprzedać, to wolę przez internet. Ale nie wiem już jak z tym kolesiem rozmawiać, żeby dotarło po prostu. Żeby przestał w końcu tą swoją litanię, że będę bogata, że coś tam coś tam. Z tego co wiem, to z malarstwa nie da się utrzymać, można dorobić, ale nie zarobić. Może się mylę? Jakieś sensowne argumenty, wasze doświadczenia? Nigdy nie sprzedawałam moich prac dalej niżeli po znajomych. Uważam, że lepiej, wygodniej i bezpieczniej robić to przez internet, niż pod zamkiem, narażając się na kontrolę, mandat, kradzieże itp.
GAdS

Linki sponsorowane:


teresa
Admin
*

Aktywność:
3%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 657


WWW Nagrody
« Odpowiedz #1 : 12 Marzec 2015 - 11:51:21 »

Thi :
Cytuj
Uważam, że lepiej, wygodniej i bezpieczniej robić to przez internet, niż pod zamkiem, narażając się na kontrolę, mandat, kradzieże itp.
I tu masz rację.
Co do kontroli US, zawsze niespodziewanie może Cię spotkać, czy to na targowisku, czy pod zamkiem, czy też nawet  możesz być wezwana w celu wyjaśnień dochodów poza Twoimi zarobkami z pracy, którą wykonujesz z racji zatrudnienia. Mandat ? to mało powiedziane, kara tak może wynieść nawet do 5000 Pl. za nie ujawnioną działalność handlową.  Takie sprzedawanie własnych dzieł na stoiskach wiąże się dziś z otrzymanym pozwoleniem na tzw. placowe stoisko, czyli zrozumiałe opłata wniesiona do urzędu. Jeszcze parę lat temu np. w miastach senatoryjno - rehabilitacyjnych można było spotkać w parkach artystów malarzy, muzyków ze swoimi pracami, na dzień dzisiejszy bardzo rzadko spotkasz artystę zwłaszcza malarza, który maluje  i sprzedaje swoje dzieła. Dlaczego ? proste, z powodów oczywistych, pozwolenie i opłata za miejsce ale wiadomo jednak, że malarzom - artystom się kasa nie przelewa. To prawda z samego malarstwa się przeciętny "kowalski" nie utrzyma"
Twój znajomy nie ma racji i nie daj się ponieść fantazji Twojego kolegi - doradcy.
Natomiast co do Twojego talentu i wykorzystania go w celu zarobkowym, to warto założyć swoją stronkę internetową i poprzez nią zareklamować swoje prace i swoje nazwisko, wrzucać swoje prace na forach internetowych, katalogach, warto też założyć sobie  konto w Google i tam się pozycjonować jako rysowniczka, malarka itp.
Możliwości jest wiele - sprzedaż na aukcjach na których też sięga Urząd Skarbowy, ale masz prawo sprzedać swoje dzieło do 1000  Pl nie przekraczając tej sumy, bez opodatkowania. Jeszcze jest taka możliwość - zarejestrować działalność artystyczną, wówczas nie spotkasz się z żadnymi przykrościami ze strony US.
Droga Thi  PRACY swojej nie rzucaj ! bo popełnisz największy błąd w swoim życiu. Myślę, że Twój kolega nie niezły fantasta i "buja w chmurach", nie wie w jakim kraju żyje.
Tyle co mogłam Ci doradzić a wież mi wiem co piszę, gdzieś tu na naszym forum mamy taki wątek dotyczący sprzedaży swoich dzieł.
pewnie  w Dziale na Każdy temat.

 usmiech
Thi
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15


Nagrody
« Odpowiedz #2 : 12 Marzec 2015 - 12:20:56 »

Tak własnie myślałam. Dziękuję za odpowiedź. Pracy nie zamierzam rzucać. Po prostu chcę mieć jakieś argumenty, żeby mu powiedzieć i żeby raz na zawsze się odwalił, bo już mi działa na nerwy on. Jest strasznie nachalny i pierwsze, co robi, gdy wracam z pracy i go spotkam, to wchodzi na temat tego mojego malowania. Już zaczynam chodzić na około okrężną drogą, byle tylko na niego nie wpaść... Szkoda, że nie mam takiego wrednego charakteru, żeby z mostu powiedzieć "odwal się koleś!" ;/ Już dawno bym go wtedy spławiła.
teresa
Admin
*

Aktywność:
3%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 657


WWW Nagrody
« Odpowiedz #3 : 12 Marzec 2015 - 18:25:58 »

Thi, być może jest to jego sposób na zaloty do Ciebie.  oczko tak
Thi
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15


Nagrody
« Odpowiedz #4 : 12 Marzec 2015 - 22:28:12 »

Może i tak, ale nie ma kompletnie szans :P Odpycha mnie wręcz ten koleś. Bleee....
Hergon_pl
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 108


Nagrody
« Odpowiedz #5 : 02 Czerwiec 2015 - 06:50:53 »

W zasadzie racja,tym bardziej jeżeli chodzi o sprzedaż przez internet,tutaj również mogę potwierdzić że to bezpieczna i zarazem wygodna opcja,tylko trzeba będzie się również odpowiednio wypromować,bez tego ani rusz. Chodzi głównie o reklamę,taka sprzedaż pod zamkiem czy na targowisku bez własnej działalności grozi mandatem,grzywną lub najgorzej- karą z US.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 06 Luty 2019 - 03:47:43