Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
20 Sierpień 2019 - 13:03:51 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Volkir  (Przeczytany 3199 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Volkir
Świeżynka
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 9


Nagrody
« : 05 Maj 2013 - 13:53:48 »

Witam!
Postanowiłem założyć swoją własną galerię. Jako że wcześniej nie zajmowałem się rysunkiem, tudzież malarstwem, wszystkie prace umieszczam na bieżąco i nie będzie obrazów, które mógłbym mieć gdzieś w szufladzie, czy w teczce. Mam nadzieję, że choć trochę spodobają się forumowiczom i nie odstraszą ich od mojej galerii  usmiech

Jak dobrze Wam wiadomo, pogoda w tegoroczną majówkę nie była idealna. Znudzony nicnierobieniem w domu, stwierdziłem, że dłonie to jedna z trudniejszych rzeczy w rysunku i wartałoby je poćwiczyć. Zamieszczone poniżej próby są moim pierwszym starciem ze światem malarstwa (no, nie licząc ołówkowej martwej natury na zaj. artystyczne) i osobiście nie jestem z nich zadowolony. Proszę więc Was, mistrzów sztuk plastycznych, o cenne rady i wskazówki dot. malowania dłoni jak i malowania ogólnie.

Obrazki wstawione chronologicznie

1. Pierwsze studium. Ogólnie najsłabsze, nie podobają mi się tutaj przede wszystkim zbyt krótkie palce, dłonie wyglądają przez nie na "przysadziste".


2. Drugie studium. W dłoni trzymającej filiżankę nie podoba mi się środkowy palec, który jest wg mnie zbyt gruby(filiżanka namalowana ot tak, żeby po prostu była). Dłoń wskazująca na coś ma natomiast bardzo dziwne śródręcze i za gruby mały palec.


3. Trzecie studium. Wzorowałem się tu na szkicowniku van Gogha i generalnie w dłoni trzymającej miskę(poza tym, że ogólnie jest kiepska, ale nie wiem dokładnie co w niej tak słabego) nie pasuje mi kciuk. Dłoń z widelcem ma zbyt gruby palec wskazujący (wiem, że rękaw idzie w złym kierunku, rysowałem go tak, żeby był po prostu).


4. Czwarte studium. Tutaj próbowałem odwzorować dłoń Boga z obrazu Michała Anioła. Niestety skaner ją ścieśnił i wyszła zbyt gruba. W każdym razie nie wyszedł mi tutaj zdecydowanie kształt zewnętrznej części dłoni (tej u dołu kartki), kciuk, który jest zbyt chudy oraz palec wskazujący, u którego źle położony paznokieć sprawia, że palec jest jakby wykręcony. A i jeszcze mały palec powinien inaczej wyglądać, nie widać tu, że jest zwrócony w stronę oglądającego.
GAdS

Linki sponsorowane:


wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #1 : 14 Maj 2013 - 14:17:07 »

"Mistrzem sztuk plastycznych" nie jestem,  więc nie wiem, czy moje rady mogą być pomocne. Prawdę mówiąc sam przy każdym rysunku odpowiedziałeś sobie, co jest nie tak. Najlepsze jest to, że próbujesz, chcesz to robić, a błędy popełnia i mistrz, a co dopiero początkujący. Proponuję położyć czysty papier, obok kartki z pierwszymi szkicami i rysować znowu to samo, widząc jakie błędy się popełniło, starać się ich w kolejnym szkicu uniknąć. Praca czyni mistrza :tak:Powodzenia usmiech

usmiech
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #2 : 14 Maj 2013 - 16:52:09 »

Na mojej akademii jeden z profesorów ma zwyczaj zadawać zadania tygodniowe. Wśród nich jednym z pierwszych jest przyniesienie określonej ilości arkuszy rysunków rąk. Ci, którzy bardzo dobrze obserwują i przelewają to skutecznie na papier muszą przynieść około 20 arkuszy. Ci zaś, którzy sobie z tematem nie radzą zaczynają od niecałych 30, a gdy po tygodniu profesor nie jest zadowolony z prac, to wykonują drugie tyle i tak do skutku.

Początkujący rysownicy (m. in. Cebula) mają zwyczaj wykonywać zaledwie parę rysunków i gdy zaczyna to już jakoś wyglądać, to rzucają temat. Mistrzowie zaś wałkują kwestię takich rąk całymi latami i wciąż nie są zadowoleni. Jeden ze znakomitych rysowników opowiadał często mojemu ojcu, że ma dni, kiedy potrafi rysować ręce, a są znowu takie, kiedy te ręce nie wychodzą.

Ważna wydaje mi się decyzja, którą musisz podjąć już na samym początku - w jakim celu chcesz rysować te łapy. Czy chcesz uświadomić sobie ich przestrzenność - jak to rysują rzeźbiarze, którzy nie celują w jakość plastyczną rysunku, co jego dokładność. Szukają pionów, proporcji, odległości i przestrzeni. Czy też bardziej interesuje Cię plastyczność rysunku. Chcesz robić to malarsko - szukając specyficznych plam i ich kontekstu względem całej pracy. Może wreszcie zrobisz to jak topograf, który zaznaczy szczegółowo każde wybrzuszenie i wklęsłość. 

Każdy z tych celów lepiej realizować określonymi narzędziami. Ja jako malarz używam prasowanego węgla i białej pasteli, które dają mocne plamy, łatwo nimi manipulować i wciąż można nakładać kolejne warstwy. Ołówków nie lubię. Jeśli typowo linearnie, to albo grubą grafitową linią, albo tłustym, czarnym długopisem.

Wreszcie format. Możesz wykonywać kilka rysunków na jednym arkuszu, co daje Ci większą swobodę, ale sprawia, że kwestia kompozycji schodzi na drugi plan. Możesz jechać na kartkach A4, ale te ukierunkowują później Twoją percepcję i trudno będzie Ci później przejść na formaty np.: kwadratowe, czy też okrągłe. Osobiście polecam wycinać sobie nieregularne kawałki z większego arkusza i próbować komponować na nich. Każda kartka stawia wtedy przed Tobą nowe wyzwanie.

Tyle. Takie rady również początkującego. Mam nadzieję, że Ci się przydadzą.

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
gardenia
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 184


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 15 Maj 2013 - 20:52:32 »

Mnie się przydały.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 19 Lipiec 2018 - 18:33:14