Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
17 Wrzesień 2019 - 15:16:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: czyCztery (Sztuki plastyczne)  (Przeczytany 38252 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
czyCztery
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 96


Nagrody
« : 10 Styczeń 2013 - 00:03:08 »

Hej! Początek ostatniej dekady ubiegłego wieku, klasa siódma. Kartka, długopis...

1.

Uploaded with ImageShack.us
GAdS

Linki sponsorowane:


teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #1 : 10 Styczeń 2013 - 04:40:30 »

Bardzo ładny portrecik.
czyCztery
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 96


Nagrody
« Odpowiedz #2 : 10 Styczeń 2013 - 18:34:26 »

2.

Uploaded with ImageShack.us


3. Ku końcowi wieku. "Zofija" i nieodłączny długopis.  Ten akurat wypisał się, stąd drobna różnica. A co tam.



Uploaded with ImageShack.us "Zofija" i nieodłączny długopis.

4. Z nowym wiekiem. Kartka z bloku rysunkowego, jakieś kredki. wysmiewacz



Uploaded with ImageShack.us
Cichy
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 199


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 11 Styczeń 2013 - 18:56:52 »

1.  - ogólnie OK - ale zęby do poprawki
2.  - też OK -ale zachwiana oś  nos-usta-podbródek ,łatwo sprawdzić.
4.  - OK - trochę mało czytelny rysunek - może to wina zdjęcia.
3.  - Zofia jest piękna
czyCztery
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 96


Nagrody
« Odpowiedz #4 : 12 Styczeń 2013 - 11:39:47 »


przez administracje Forum.  nagrody

Hej, Cichy, dzięki za koment! usmiech
 Mazałem po papierze wcześniej niż moment, który pamiętam. Nim poszedłem do podstawówki czytałem gazety, a wymuszając na rodzicach objaśnienie rosyjskich liter dziwiło mnie, iż konieczne jest również tłumaczenie poskładanych wyrazów... Na wywiadówkach rodzice słyszeli, że w szkole jestem 'jakiś' nieobecny, a ja bazgroliłem i bazgroliłem. Komiksy, podobizny nauczycieli, wszystko w trakcie lekcji, na żywca. Dziewczyny, tak, one i tanie winka odciągały mnie od rysowania i coraz częściej od malowania, nieczęsto zdarzało mi się być asertywnym, lecz kiedy następowało to “nieczęsto” zamykałem się w swej norze wyposażonej w łóżko i sprzęt grający (sam urządzałem) szumnie nazywanej przez innych pokojem  i malowałem - zwykłymi śmierdzącymi farbami nitro- po szesnaście godzin na dobę, lato, zima. O, zwłaszcza zima- minus na dworze, okna otwarte na oścież i sąsiedzi pukający się w czoło- w zimie robią remont...


Malowidło z tamtego okresu, powstawało (z przerwami) przez dwa lata, 24 metry kwadratowe (12x2 m), fałdy spowodowane są złym sposobem przechowywania.

5.

Uploaded with ImageShack.us

5a.

Uploaded with ImageShack.us

5a. szczegół  

Uploaded with ImageShack.us

5b.

Uploaded with ImageShack.us

Motyw centralny powstał przez niezbyt wierne odwzorowanie niezbyt wiernie wykonanej ołówkiem kopii (kopista niezbyt przeze mnie pamiętany) akwareli J. Kossaka.
Cichy
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 199


Nagrody
« Odpowiedz #5 : 14 Styczeń 2013 - 11:39:53 »

Wypada parę słów powiedzieć.Niezła kopia naszych dzielnych legionów.Wielkość malowidła imponująca.
Mam pytanie - jakie płótno (materiał) użyłeś , i jakimi farbami ( owymi Wilbrami) malowałeś?
Podobne kompozycje ,i podobnej wielkości malowali moi kumple na mecze piłkarskie - niekiedy były to prawdziwe "cacka" - pełne symboli i odwołań patriotyczno-lokalnych.
Na obrazie widnieje znajomy mi znak Gryfa ,czyżbyś był moim krajanem?
A teraz moja rada - rysowanie portretów,czy tego typu kompozycji jak powyższa nie odpowie Ci na pytanie -jak maluję? ani czy jestem w tym dobry.
Odpowiedź przyjdzie gdy z Twojej "pracowni" wyjdzie dzieło "całościowe" ,zawierające wszystkie podstawowe elementy, i dobrze żeby było ono całkowicie autorskie.
Długopis - to dobre narzędzie pracy -jak każde inne , ale ja zachęcam do kupienia niedrogiego zestawu dla profesjonalistów i odpowiedniego papieru.
Talent trzeba pielęgnować i rozwijać ,ale to sam dobrze wiesz bez mojego pisania.To by było na tyle - powodzenia.
czyCztery
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 96


Nagrody
« Odpowiedz #6 : 14 Styczeń 2013 - 19:51:07 »

   Hej, dzięki, Cichy, za kolejny wpis!  usmiech
Mógłbym powiedzieć, że zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś, ale "niezła kopia" jest terminem strasznie naciąganym ( nawet nie interesowało mnie czy kolorystyka mundurów się zgadza  krzyk ). Do pewnych kawałków przyłożylem się i wyszło fajnie, reszta jest na odczepnego. To było jakieś trzynaście lat temu. Zaczytywałem się romantykami (Słowacki, Byron i inni), targały mną różne namiętności, więc kasa, którą znajdowałem rano wystarczała by wstąpić powiedzmy na oranżadę, na płótno pierwsze z brzegu i podobne "farby". Nazw nie pamiętam. Co wpadło w ręce. Przeterminowane, jakieś resztki, TO NIE MIAŁO WIĘKSZEGO ZNACZENIA.
Jestem z prawobrzeża. Malowidło miało zostać przekazane klubowi, jednakże to, co wkrótce tam się stało odwiodło mnie od tego pomysłu, poza tym reprezentacja już tutaj chyba nie zagra, flaga dziś leży i niszczeje.

 Rodzice byli bardzo wyrozumiali. Jak długo jednak można przeciągać strunę? Przypadkiem trafiłem na profesjonalistkę- zacząłem uczyć się rysunku- i lekcje z “prawdziwego zdarzenia”. Prócz tego wciąż uczyłem się, a także pracowałem, trenowałem pewną dyscyplinę sportu, ale wszystko podporządkowałem rysunkowi, “ściemniałem” w pracy, uczyłem się “po łebkach”. Trwało to dłuższy czas, w końcu usłyszałem w szkole, iż powinienem dokonać wyboru, skończyło się przymykanie oka.
   Upłynęło w rzekach mnóstwo wody. Doba przestała być elastyczną, zmieniła się mentalność...
Cichy
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 199


Nagrody
« Odpowiedz #7 : 15 Styczeń 2013 - 10:15:22 »

Forum jest po to żeby pogadać.
Twoja odpowiedź nieco mnie zirytowała.
Co do "niezłej kopii" -to mnie akurat nie interesuje czy na obrazie imć pan jenerał jedzie na słoniu w czerwonym kubraku ,a jego adiutant ma zamiast szabli pogrzebacz.Mnie interesują poprawnie namalowane postaci.Nieciekawy szkic może stać się dobrym obrazem ,a bardzo dobra reprodukcja czy zdjęcie przerodzić w totalną chałę.
Kwestia druga to dualistyczne podejście do twórczości - cyt. "wszystko podporządkowałem rysunkowi,"ściemniałem"w pracy,uczyłem się "po łebkach" itd.
Wg mnie sztuka ma być dopełnieniem codziennego życia a nie jego całkowitym sensem lub totalną negacją.Takie miotanie nie wpływa dobrze na na spokojne tworzenie czegokolwiek.Ja widzę trzy wyjścia:
1.  Możesz zdawać do naszej Akademii Sztuki i poświęcić się twórczości ,nabory są bez względu na wiek.Trzeba się wtedy liczyć z reorganizacją życia i przygotować na codzienne zajęcia i ewentualną pracę wieczorem.Informacje znajdziesz w necie.
2.  Wstępujesz do jednej z organizacji skupiających twórców (profesjonalnych i amatorów ) w naszym regionie.Jak wygląda nabór znajdziesz w statutach ,tam może spotkasz ludzi z podobnymi zainteresowaniami i rozwiniesz swoje umiejętności.
3.  Dalej rysujesz/malujesz od czasu do czasu prezentując swoje dzieła np. na Forum i gawędzisz sobie np. ze mną czy z innymi o naszych pracach.
Ale nie pisz  ,że namalowałeś coś na odczepnego ,albo byle jakimi farbami ,albo że kupiłeś najtańsze płótno i jakieś tam farby.Dwa lata malowania słabymi farbami na tanim płótnie wymagają determinacji ,trudny rysunek długopisem wymaga sporo czasu.
Poświęcamy czas naszego życia dla naszych dzieł - trzeba to uszanować.Tu jest wielu takich,którzy by chcieli tak jak Ty rysować.
Myślę ,że w Twojej galerii zobaczę jeszcze parę ciekawych prac.Pozdrawiam.
czyCztery
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 96


Nagrody
« Odpowiedz #8 : 17 Styczeń 2013 - 00:34:23 »

Hej!
   Za mną ciężka noc, a i dzień pełen rozterek. Sprawdziłem. Uczelnia rozrasta się, kierunków przybywa, wcześniej była tylko grafika teraz dołączono malarstwo, a będą kolejne. Heh, jak piękne jest życie w nieświadomości!...
Teraz na świecie jest już potomek i jego wykształcenie będzie priorytetem.

   Mówisz, że sztuka ma być “tylko” dopełnieniem codzienności, nie, wolę założenia wspomnianych wcześniej romantyków- tworzenie uniwersalnego języka, tu czuję prawdziwą moc. O ile dobrze pamiętam A. Osęka w swym “Spojrzeniu na sztukę” podkreśla kwestię niemożności tworzenia poprzez wzgląd na sprawy przyziemne, inne, różne, jakże ważne, kto z uczestników forum tego nie doświadczył? Rozumiem umiejętność planowania, ale nie o to przecież chodzi. Jest jak jest.
   Dzięki, Cichy, Twój post uruchamia myślenie, jest dla mnie bardzo ważny.


   Ktoś, kiedyś sprezentował mi 12 pastelowych kredek. Używam j.w., od czasu do czasu.

6. Wspomniana nie winna latorośl, kartka z bloku rysunkowego.



Uploaded with ImageShack.us
Cichy
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 199


Nagrody
« Odpowiedz #9 : 17 Styczeń 2013 - 08:45:29 »

Podoba mi się portret,lekki przestrach zmieszany ze zdziwieniem na twarzyczce dziecka jest bardzo naturalny.

Jeszcze raz o dopełnieniu codzienności przez sztukę.Twoje podejście romantyczne mi zaimponowało.Znałem kiedyś człowieka,który chciał żyć właśnie w ten sposób ,i czasami mu się nawet udawało.Ja piszę z perspektywy człowieka,któremu już bliżej na tamtą stronę,a zmiany w moim życiu coraz częściej polegają na odliczaniu kumpli ,których już nie ma.Jak istotne w twórczości są sprawy codzienne (nie mylić z przyziemnymi) można znaleźć w prawie wszystkich wspomnieniach,listach,czy notatkach wielkich artystów.A swoją drogą ciągłe romantyczne uniesienia - gdy ich będzie za dużo - szybko staną się codziennością , a wtedy kromka chleba ze smalcem stanie się przeżyciem i inspiracją do stworzenia arcydzieła.Ale na razie podoba mi się portret ,który wstawiłeś - bez względu na to ,czy powstawał w takich czy innych okolicznościach twórczych.
Jak prawdziwy artysta radzi sobie ze wszelkimi przeciwnościami losu ,jak kręci się w ciągu jego życia koło fortuny- pokazuje nam życie choćby Rembrandta.Ostatni jego autoportret (śmiejący się Rembrandt) siedzi mi w głowie do dziś.Gdy się brnie przez listy Van Gogha do brata ,ma się dziwne wrażenie ,że wielki artysta 60% tekstu poświęcił prośbie o gotówkę - jak widać można i tak...  
 
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 05 Wrzesień 2019 - 08:42:19