Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
19 Wrzesień 2019 - 01:10:07 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: WERKA:P  (Przeczytany 31119 razy) Średnia ocena: 4
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
sert
Gość
« Odpowiedz #50 : 01 Czerwiec 2009 - 12:25:30 »

Moim zdaniemj artysta malujący scenki fotorealistyczne  olejami nigdy nie wygra rywalizacji z dobrym aparatem cyfrowym. Skoro mamy możliwość cyknięcia dobrej fotki to wszelkie próby uzyskania podobnego efektu (fotorealizmu) farbami olejnymi wydają się być stratą czasu, co nie odbiera zaszczytów takiemu artyście, który zdecydował się na fotorywalizację  z cyfrówką.     
Fotorealizm (hiperrealizm) w sztuce to fakt. Dla twórców z tego nurtu najważniejsza wydaje się technika, takie opanowanie warsztatu, które pozwoli na odwzorowanie tematu w jak najdrobniejszych detalach, nawet z większą dokładnością niż robi to fotografia. Czy to ma sens czy nie? Właściwie takie pytanie można by odnieść do całości zagadnienia zwanego "sztuką".

Warto zobaczyć choćby prace Johna Bella czy Toma Blackwella.
GAdS

Linki sponsorowane:


alpunia
Gość
« Odpowiedz #51 : 01 Czerwiec 2009 - 12:27:47 »

Podpisuje sie pod tym co napisał Oldmalarz.
Werka, tak trzymaj !

Dodam jeszcze, ze coraz mniej ludzi tak maluje, widać to w galeriach. Fotorealizm w malarstwie zostaje zastąpiony przez gigantyczne wydruki cyfrowe zdjęć.... Wkrótce się okaże, że tylko nieliczni tak potrafią i galerie będą się biły o prace Werki, czego Jej życzę z całego serca usmiech

Ja, w wieku Werki będąc, także podobne malowałam, jednak później odeszłam od tego stylu, bo z naturą nie wygrałam, więc przestałam ją naśladować, a może to był wynik zajęć z mistrzami, którzy wówczas tępili ten styl w malarstwie,  a może to była nerwica. Obecnie (mam 48 lat) większą frajdę sprawia mi malowanie tego, czego "gołym okiem" nie widać.
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #52 : 01 Czerwiec 2009 - 12:57:31 »

Mnie ten obraz nie odpowiada choć napewno kosztował dużo wysilku i zdiecie z ktorego powstał  jest ciekawe.Nie rozumiem wogóle potrzeby fotograficznego odwzorowywania rzeczywisatości,nasze oko nie jest tak skonstruowane dlatego w fotografii zawsze czegoś brak jest często płaska jak deska,ludzkie oko jest wybiórcze skupia się na jakichś detalach i hierarchizuje często widzimy też to co chcielibyśmy zobaczyć,upiększamy rzeczywistosć naszą wyobrażnią,pozytywnym lub negatywnym jej odbiorem.Fotografia jest dobrym punktem wyjścia ale nie do jej dosłownego kopiowania zawsze wtedy dochodzi do spłaszczenia.Pełniejsze widzenie móze kryć się tylko w odpowiedniej hierarchii elementów w obrazie które mogą być namalowane niemal rownie uważnie,udowodnili to w całej pełni dawni mistrzowie ale nie fotorealizm,hierarchia jest też u malarzy korzystających z przyrządów optycznych tam też niedosłownie oddawano rzeczywistośc,cos przeskalowujac,cos innego ledwie zaznaczając,dobra fotografia potrafi sie szcześliwie wzorowac na malarstwie.Malarstwo powinno w bardzo oszczedny sposób podchodzić do fotografii.
Pozatym widzę wielki rozrzut między martwą naturą ,a pejzażem który jest malowany w porównaniu do niej dość słabo.   

Posty połączone: 01 Czerwiec 2009 - 14:01:41
Po dłuższym przyjrzeniu się jednak ten obrazek z jabłkiem ratuje pewna dekoracyjność i lekka niezręczność tak cenna w malarstwie usmiech
galandir
Forumaniak
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 965


WWW Nagrody
« Odpowiedz #53 : 03 Czerwiec 2009 - 11:18:59 »

ja tu czegos nie rozumiem , prorownywac fotorealizmu do fotografi to jak porownac piwo do wina.  to dwie rozne bajki panowie i panie. ze swojej strony wole dobry obraz fotorealistyczny od znakomitej fotografi. dlaczego? otoz malarstwo to malarstwo, w trudzie i pocie czola malarz tworzy zas fotograf pyknie fotke i cwaniakuje. Dlatego zawsze bede sie smial z tekstwo jak to franek i gienia mowia o konkurowaniu i  porownuja fotorealizm z fotografia ;) czasem ale tylko czasem mysle sobie ze to jakas forma zawisci . ale tylko czasem.

Ogniste anioły upadły wśród huku potężnych grzmotów. A ognie piekielne płonęły wokół
nickt
Gość
« Odpowiedz #54 : 03 Czerwiec 2009 - 12:53:41 »

KONKUROWAĆ MOŻE MALARZ Z MALARZEM , FOTOGRAF Z FOTOGRAFEM - NIE INACZEJ
Oldmalarz
Gość
« Odpowiedz #55 : 03 Czerwiec 2009 - 13:00:34 »

 bezradny tylko po co..? i o co..?
teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #56 : 03 Czerwiec 2009 - 13:51:20 »

Cytuj
KONKUROWAĆ MOŻE MALARZ Z MALARZEM , FOTOGRAF Z FOTOGRAFEM - NIE INACZEJ

Nad tym zdaniem bym się głęboko zastanowiła. Konkurować ? w sztuce tego nie ma . Nie ma konkurencji, bo każdy artysta prezentuje swoje prace jako swoją sztukę, każda przedstawia inny swój obraz i inny charakter autora. Każda ta praca może być uznana za dzieło, czy lepsza technicznie, czy czasowo, czy po względem skomponowanych przez twórcę medii. Jeśli już jest sztuka, to znaczy, że twórca tworzy SZTUKĘ.
Co do fotografii, to malarzowi jest potrzebny często i coraz częściej aparat fotograficzny, a jak jest jakiś dobry, znajomy fotograf, to jeszcze lepiej, bo z takim się wybrać na plenerową wędrówkę to możemy uznać go za kopalnię natchnienia.  Fotograf ma ten wrodzony instynkt spostrzegawczości i obserwacji. Tego co malarz nie dostrzeże, to fotograf ujmie w swoim kadrze. Zmysł obserwacji fotografa, jest bardziej spostrzegawczy od malarza,  może ze względu swobodniejszego się poruszania po terenie z jakiego czerpie swoje dzieła fotograficzne, zaś malarz jest nieco ograniczony w swych działaniach. No chyba, że jest  fotografem i zarazem malarzem. i tu powiedziałabym, że malarz jest jednak trochę zależny od fotografii. Więc i tu nie ma konkurencji, raczej zależność. Malarz niegdyś więcej,  (za czym się przybrał do obrazu), to wykonał setki rysunków i szkiców( bo nie było aparatów), dziś bierze aparat i robi fotki uroczych miejsc, które chce malować,  lub czerpie swoje wizje z fotek innych fotografów ( za pozwoleniem).Mało,  maluje, powtarza fotografię na płótnie, zbliża swoje ambicje techniczne do naśladowania realnych już stworzonych dzieł fotograficznych.
Czy malarz jest potrzebny fotografowi ?  no może w małym stopniu. Ale to co jest pewne, to,

  usmiech Werko przepraszam, że w Twojej galerii się rozgadałam.
galandir
Forumaniak
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 965


WWW Nagrody
« Odpowiedz #57 : 03 Czerwiec 2009 - 15:11:49 »

hmmmm... ale czy mozna porownac malarstwo do fotografi? dlaczego jest taka glopia i niesluszna opinia ze po co malowac fotorealistycznie jak jest od tego fotografia? ;)
ja sam czesto laze z aparatem po okolicy i ucze sie kadrowac , z roznym skutkiem;) mysle ze w dzisiejszych czasach malarz powinien byc elastyczny pod tym wzgledem. aparaty nie drogie sa a i lustrzanki cyfrowej nie trzeba miec.

Ogniste anioły upadły wśród huku potężnych grzmotów. A ognie piekielne płonęły wokół
Piotrek
Tubylec
*

Aktywność:
0%
Wiadomości: 289


Nagrody
« Odpowiedz #58 : 03 Czerwiec 2009 - 17:00:18 »

ja tu czegos nie rozumiem , prorownywac fotorealizmu do fotografi to jak porownac piwo do wina.  to dwie rozne bajki panowie i panie. ze swojej strony wole dobry obraz fotorealistyczny od znakomitej fotografi. dlaczego? otoz malarstwo to malarstwo, w trudzie i pocie czola malarz tworzy zas fotograf pyknie fotke i cwaniakuje. Dlatego zawsze bede sie smial z tekstwo jak to franek i gienia mowia o konkurowaniu i  porownuja fotorealizm z fotografia ;) czasem ale tylko czasem mysle sobie ze to jakas forma zawisci . ale tylko czasem.
Galandir, no nie wiem, my nie porównujemy malarstwa z fotografowaniem  tylko końcowe efekty. Z fotografii malujemy obraz, który ma naśladować fotorealizm. Nie odwrotnie. Tak samo z mąki powstaje chleb, a nie odwrotnie...
Z tego co zrozumiałem to dla Ciebie istotny jest wysiłek malarza usiłującego przelać na płótno 100 proc fotki, więc piszesz, że taki fotograf zrobi zdjęcie i cwaniakuje, a malarz tworzy w mękach fotorealizm. Ale przecież efekt ten sam, bo wychodzi kolejna „fota” tyle ze olejna i trwalsza.

Z tym wysiłkiem o którym wspominasz (gloryfikujac prace foto-malarza-realisty) to tak jak na budowie przy wykopie fundamentu. Jeden się męczy 3 tygodnie - macha  łopatą - aż w końcu wykopie, a drugi (jego sąsiad) podjeżdża koparką i sprawę załatwia w kilka godzin. Ten sam wykop, ale zrobiony dwoma roznymi metodami.
Analogiczne zestawiając do tematu - ten sam odwzorowany obrazek, ale zrobiony różnymi metodami i przy użyciu innych narzędzi   


Posty połączone: 03 Czerwiec 2009 - 18:13:16
KONKUROWAĆ MOŻE MALARZ Z MALARZEM , FOTOGRAF Z FOTOGRAFEM - NIE INACZEJ
Chyba, że chodzi o konkurencję sportową - mecz piłki nożnej, gdzie górą fotografowie, bo bardziej wybiegani
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #59 : 03 Czerwiec 2009 - 21:00:32 »

Problem tkwi w tym ,że malarz ( nie mam tu na myśli Werki usmiech ) najczęściej rzuca obraz rzutnikiem i bezmyślnie odmalowuje cała nieprawde z fotografii .Jest to czasem tak płaskie ,że aż tępe.Nie chodzi tu o żadne konkurowanie tylko inteligentna podejście do punktu wyjścia niweczące zbytnią fotograficzność .
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 13 Sierpień 2018 - 23:16:48