Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
17 Wrzesień 2019 - 23:40:23 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cebulowe przygody  (Przeczytany 32899 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #10 : 09 Grudzień 2011 - 15:55:28 »



Zapraszam na wystawę na której pojawią się między innymi wspaniałymi dziełami moje cztery skromne prace w tym "Ziemia Jałowa" której powstawanie jest udokumentowane na forum. Pozostałe trzy zdigitalizuję dopiero po wystawie.

Wernisaż odbędzie się jutro w sobotę o 18. Przybędzie śmietanka towarzyska artystów wrocławskich. Być może będzie to dobra okazja, by poznać się również i poza forum. usmiech Nie sposób mnie przeoczyć. Wzrost dwa metry, łysa pała, szeroki uśmiech i wyciągnięta ręka.

Mam nadzieję, że wiadomość o wystawie nie łamie regulaminu forum. Autorką plakatu jest Ilona Celina Rorzkowska.

Zapraszam!

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
GAdS

Linki sponsorowane:


teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #11 : 10 Grudzień 2011 - 04:43:11 »

Miło, że pamiętasz o kolegach z Forum. Gdyby to było latem to ja bym chętnie skorzystała z tego zaproszenia,
tym bardziej, że Wrocław jest mi dość bliski, no ale wiadomo, za daleka droga,
ale jest paru użytkowników z Wrocławia, być może pojawią się na tej wystawie.
Gratulują Cebula udziału w wernisażu, trzymaj tak dalej   okok  i rozwijaj swój talent w kierunku malarstwa.

Po wernisażu oczekujemy na fotki i może jakieś krótkiej relacji. mysl

Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #12 : 23 Grudzień 2011 - 13:56:33 »

Wystawa i po wystawie. Na wernisaż przyszła ponad setka gości. Naszych prac było około 70. Po wszystkim urządziliśmy wspaniały bal i bawiliśmy się do rana. Niestety mimo obietnicy osoby odpowiedzialnej wystawa wisiała w komplecie zaledwie cztery dni, a później okazało się, że musimy przenieść się do innej mniejszej sali, która okazała się korytarzem na którym mogły zawisnąć tylko prace w antyramach i tylko 17. Dalej nic nie mówię. Ma to swoje plusy, minus jest taki, że prace na płótnach wyleciały, a w tym moje. Dostałem kilka propozycji kupna i jeśli dobrze pójdzie, to będę kafla do przodu.

Wystawione były cztery prace. Jedna z nich to ta Ziemia Jałowa, którą zaspamowałem to forum. Druga nawiązuje IMHO trochę do tego klimatu. Trzecia i czwarta robione na warsztatach i gdyby nie nacisk koleżanki, to nie oddałbym ich na wystawę. Zresztą mnie wcale namawiać nie trzeba. usmiech

1. Fenicjanin Flebas, akryl na płótnie, 50x50



2. Słomiana wdowa, akryl na płótnie, 50x50



3. Krótka refleksja na temat porannego kaca, akryl na płótnie, 50x50



Z ostatnich dwóch muszę się wytłumaczyć. Nie widać tego na zdjęciach, ale są to bardziej zabawy fakturą, grubą kreską pędzla, jeśli można tak to opisać. Toteż kolory starałem się uprościć, a tło jednolite i płaskie zostawić takie, by faktura wyraźnie oddzielała się od powierzchni. Wyciągnąłem z tego swoje wnioski i może coś z tego więcej wyciągnę. Może macie jakieś sugestie co do operowania fakturą farby? Miałem straszny problem z decyzją co do kolejności nakładania warstw. Czy wpierw utworzyć fakturę i na to nałożyć kolor, czy może na odwrót - podkreślać pewne momenty mięsistą farbą nałożoną na wierzch. Czy może robić jedno i drugie warstwa po warstwie?

Jeśli chcecie obejrzeć zdjęcia z wystawy to galeria znajduje się pod tym adresem:
https://picasaweb.google.com/102976647485555626083/Yello3Rocznica10122011ZdjeciaMariuszMikoAjczyk

Niestety nie widać mnie za bardzo na tych zdjęciach. Fotograf widocznie nie lubi dwumetrowych łysych pał. usmiech



Przy okazji chciałem wam życzyć udanych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Opatrzność czuwa nad wami, a łańcuch przyczynowo-skutkowy zapoczątkowany przez Nieruchomego Poruszyciela niech doprowadzi was do szczęścia. Miłej atmosfery rodzinnej, życzliwych uszczypliwości, bardzo dyskretnych konfliktów. Udanych obrazów, intuicji i wrażliwości malarskiej oraz trwałych dzieł, które przetrwają was wielokrotnie.

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #13 : 23 Grudzień 2011 - 19:58:01 »

Cebulo - gratuluje Ci tej wystawy, mimo nawet tych problemów o jakich mówisz - fajno poczytać, że cuś takiego da sie w tym naszym kraju zorganizować... Tak sam myśle o czymś takim , nie teraz może jeszcze, bo nie mam co pokazać, ale kiedyś może... jedno z moich marzeń hehehe  oczko  
Jeszcze raz gratuluje  oklasky

Ziemia Jałowa, którą zaspamowałem to forum.

hehehehehe, z tego mi sie śmiać nieźle chce  rotfl  nieno, nie zaspamowałeś , ciekawa praca, mimo iz nie wiadomo troche było jak ją ugryźć  okok

Z tych co pokazałeś teraz niezła jest pierwsza - ładne kolory, dobre pociągnięcia pędzla, jest git  okok

Powiedz mi- w wolnej chwili - czemu te kolory są tu takie a nie inne ?;)

Trzecia i czwarta - przypominają mi negatyw - wiesz - odwrócone kolory - i nie potrafie sie oprzeć wrażeniu że foto jest tak właśnie potrktowane takim filtrem graficznym, który odwraca. Oczywiście rozumiem, że nie jest tak jak sie mi zdaje, tylko to rzeczywiste kolory , niemniej wrażenie jest silniejsze ode mnie  oczko

Ps.:
 foty spoko, przyjemnie sie ogląda, dobrze że wrzuciłeś...

Ps2:
Dzięki za nietuzinkowe życzenia i wzajemnie - po prostu dobrych Świąt i finiszu tego 2011 roku  tak

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #14 : 26 Grudzień 2011 - 17:45:51 »

Cebula- jesteś malarskie zwierzę w czystej postaci! Fenicjanin mnie rozwala za każdym razem, gdy na niego patrzę. Tło jest tu zdecydowanie do poprawy, ale ta morda !!! Moja sugestia- górę tła dokończ w granacie, a dół w jasnym błękicie, co zaznaczyłeś na obrazie, przypuszczam, że będzie lepiej.
Dwa pozostałe- bawiłeś się tu pastą, czy co, bo nie do końca jarzę, o co Ci chodzi z tymi fakturami. Jeśli tak, to oczywiście najpierw modeling, a potem kolor, ale wg mnie powinieneś spróbować tego samego, ale farbą i pędzlem- jestem pewien, że na płaskim płótnie uzyskasz efekt faktury bez problemu. Tak, czy siak - 2 i 3 nietrafione moim zdaniem
Masz łapę do pędzla i oko do koloru- skup się na tym.
Twoi skacowani modele powinni zapoznać  się z kilkoma podstawowymi zasadami spożywania, bo jak się na nich patrzy, to serce się kraje, szkoda zdrowia usmiech
A, miałeś wrzucić tego czerwonego na kacu lepszą fotę? To dawaj! Pozdrawiam
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #15 : 27 Grudzień 2011 - 23:51:02 »




Powiedz mi- w wolnej chwili - czemu te kolory są tu takie a nie inne ?;)

Trzecia i czwarta - przypominają mi negatyw - wiesz - odwrócone kolory - i nie potrafie sie oprzeć wrażeniu że foto jest tak właśnie potrktowane takim filtrem graficznym, który odwraca. Oczywiście rozumiem, że nie jest tak jak sie mi zdaje, tylko to rzeczywiste kolory , niemniej wrażenie jest silniejsze ode mnie  oczko

Silny kontrast i upraszczanie kolorów pozwala budować kształty przedmiotów na podobnej zasadzie jak walor w rysunkach, czy obrazach czarno-białych. Z drugiej strony zestawianie intensywnych kolorów obcych i dopełniających tak na mnie działa. Po tym jak zacząłem stosować takie kolorystyki dowiedziałem się z pracy pewnego historyka sztuki, że wg jego teorii takie zestawienia budzą pierwotne poczucie przyjemności, które dopiero z wiekiem przesuwa się na bardziej zgaszone kolory. Kolejna sprawa - na warsztatach zazwyczaj nie mam czasu na wykonanie pełnego i dobrego dzieła. To w sumie tylko cztery intensywne godziny. Tak więc zazwyczaj kończy się na podmalówce, którą jak mi się wydaje lepiej malować jaskrawo, co daje fajne efekty, gdy później nałożysz zgaszone kolory. Co prawda później mam problem z ruszeniem tych prac - są już w jakiś sposób pełne. Nakładanie kolejnej warstwy jest malowaniem nowego obrazu na starym, a bez modela trzeba zmyślać i robią się schody. Tego co mi towarzyszyło przy pierwszym malowaniu często nie pamiętam i praca nad dziełem kończy się tam, gdzie zaczęła - na warsztatach.

Takie obrazy wydają się mieć jakąś wartość. Można je wieszać w zaciemnionych pomieszczeniach i wciąż będą widoczne, a błękity zaczną jaśnieć. :D

Dwa pozostałe- bawiłeś się tu pastą, czy co, bo nie do końca jarzę, o co Ci chodzi z tymi fakturami. Jeśli tak, to oczywiście najpierw modeling, a potem kolor, ale wg mnie powinieneś spróbować tego samego, ale farbą i pędzlem- jestem pewien, że na płaskim płótnie uzyskasz efekt faktury bez problemu. Tak, czy siak - 2 i 3 nietrafione moim zdaniem

Faktura była robiona farbą. Szkoda, że tak mało widać. Może to też kwestia tego, że to co nazywam fakturą jest po prostu pociągnięciem pędzlem z większą ilością farby. Zazwyczaj mocno wykorzystuję laserunki, dodaję ogromne ilości mleczka akrylowego, czy też jadę suchym pędzlem i faktura płótna często jest tak samo widoczna nawet po kilku warstwach. Jeszcze długa droga przede mną. usmiech

Cebula- jesteś malarskie zwierzę w czystej postaci! Fenicjanin mnie rozwala za każdym razem, gdy na niego patrzę. Tło jest tu zdecydowanie do poprawy, ale ta morda !!! Moja sugestia- górę tła dokończ w granacie, a dół w jasnym błękicie, co zaznaczyłeś na obrazie, przypuszczam, że będzie lepiej.
A, miałeś wrzucić tego czerwonego na kacu lepszą fotę? To dawaj! Pozdrawiam

Trochę z tłem chodziło mi o stworzenie perspektywy - pokazanie linii horyzontalnej , sugestii powietrza i oddalonej powierzchni ziemi. Linia na poziomie oczu, by też zasugerować gdzie zaczyna się oglądać dzieło. Szkoda, że nie uniknąłem zabrudzeń. Nieprzyzwyczajony jestem do dużego pędzla i nie wymieszałem kolory do końca. Nie zamalowałem też do końca poprzedniego obrazu. Takie drobnostki chyba rzeczywiście psują odbiór. Nie wiem jednak, czy zamalowanie obu powierzchni do końca jest dobrym pomysłem. Boję się, że tło zrobi się przez to płaskie. Dlatego zostawiłem je z tymi wszystkimi zabrudzeniami. Będę myślał. Dzięki za sugestię.

Fota będzie, ale jeszcze nie teraz.

Cebulo - gratuluje Ci tej wystawy, mimo nawet tych problemów o jakich mówisz - fajno poczytać, że cuś takiego da sie w tym naszym kraju zorganizować... Tak sam myśle o czymś takim , nie teraz może jeszcze, bo nie mam co pokazać, ale kiedyś może... jedno z moich marzeń hehehe  oczko  
Jeszcze raz gratuluje  oklasky

Tak gdzie są chęci i wola trzeba tylko odrobiny szczęścia. Przysiądź na pół roku nad kilkoma pracami i będziesz miał co pokazać. Miejsce wystawy nie musi być profesjonalną galerią. Tam wystawy organizuje się na trochę innej zasadzie, której komentować nie będę. Wydaje mi się jednak, że restauracje, klimatyczne knajpki, gmachy uczelni, domy i centra kultury, czy nawet urzędy są idealnymi miejscami na wystawę. Na wysokiej klasy odbiorców możesz liczyć tylko na wernisażu i tylko wtedy, gdy się zakręcisz dookoła, a reszta tam będzie się pojawiać non-stop. Nie wiem jak ty, ale ja przy swoich obrazach jem i parka wcinająca kotleta pod moim malunkiem nie uwłacza mi w żaden sposób. usmiech

Dziękuję wam za komentarze i opinie. Mam nad czym kminić. usmiech

Taki widoczek. Chciałem poćwiczyć delikatności, mgiełkości i inne lotności. Wyszło mi to trzecie w postaci zatrucia otoczenia rozlaną terpentyną. :D Fajnie mi się go malowało, zwłaszcza niebo. Już ma jakiś pełny charakter, ale im dłużej go przeżywam tym bardziej banalny się wydaje. Na niebie pojawią się chmurki, bo trzeba jeszcze poćwiczyć, ale praca już ma swój klimat więc stwierdziłem, że w tej postaci może mieć swoje życie pośmiertne w internecie. usmiech

Widok górski, akryl na płótnie, 50x50

przez administracje forum  za technikę, barwy , perspektywę.


Pytanie na boku do malarzy-olejarzy. Stosujecie w pracowniach jakąś specjalistyczną klimatyzację? Mam problem z "sąsiadami", których szlag trafia, gdy muszą wąchać terpentynę, a nawet jak maluję cały dzień przy otwartym oknie i tak ją czują. W internecie znalazłem coś takiego jak aktywne filtry oczyszczające, które usuwają z powietrza substancje lotne, m.in. terpentynę. Jako, że z pracowni korzysta kilka osób, to zacząłem się zastanawiać, czy może nie warto zaopatrzyć ją w taki sprzęt. Macie już z takimi oczyszczaczami powietrza jakieś przejścia? Orientujecie się może w cenie? Firmy, które je sprzedają nie łaskawe są przedstawić cennik własnych produktów. :(

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #16 : 29 Grudzień 2011 - 15:38:38 »

Cebula:
Cytuj
. Stosujecie w pracowniach jakąś specjalistyczną klimatyzację?

Absolutnie żadna klimatyzacja nie oczyszcza powietrza z toksycznych substancji.
Po pierwsze to zapewnić dostęp świeżego powietrza, czyli wentylację i umożliwić ruch powietrza.
Po drugie to najlepiej w prosty sposób oczyszczać powietrze w pracowni (nieprzyjemne zapachy)
to są KWIATY, które są domową oczyszczalnią powietrza, w sprzedaży przystępne i nie drogie.
Do najlepszych jest ogólnie dostępna Dracena,  Dracena wonna, Paprotki i Bluszcze, Figowce czyli znane jako Fikusy.
Latem doradzam wstawiać kwiaty do flakonu, Skuteczny kwiat - Gerbera. Kwiaty te są najlepszym filtrem,
który usuwa niepożądane zapachy. Do takich filtrów można tez zaliczyć, znaną ogólnie Gwiazdą betlejemską.
W przypadku pracowni malarskich są doskonałym czyścicielem wiele toksycznych substancji, takich jak formaldehyd, benzen,
terpentyna, oleje  i amoniak, a po za tym  tez z korzyścią wizualną (dekoracja, jako model, martwej natury i t d.) okok

Jeśli nie kwiaty to są też specjalne urządzenia do oczyszczania powietrza, koszt bodajże od 400zł do 550zł  mysl
Tak zwane "Oczyszczacze" nie wymagają żadnych instalacji w domu,  korzysta się z nich po podłączeniu do gniazda.  



ps.
Bardzo dobre pytanie, które trafi do Działu "PYTANIA I ODPOWIEDZI"
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #17 : 29 Grudzień 2011 - 16:08:30 »

Znowu ujawnił się mój analfabetyzm. Mówiąc klimatyzacja miałem na myśli owe oczyszczacze, które jak rozumiem do tej kategorii się nie zaliczają. ;) Pomysł z kwiatami wydaje się bardzo atrakcyjny. Myślę, że dostanę kwiatki z tej listy u jakiejś kwiaciarki. Jak się uda, to pokrzywdzeni postawią Ci pomnik. Dziękuję!

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #18 : 29 Grudzień 2011 - 16:13:28 »

hahhaha.. pomnik? cała przyjemność po mojej stronie usmiech
nokia75
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 834


WWW Nagrody
« Odpowiedz #19 : 29 Grudzień 2011 - 19:23:25 »

Po co wydawać tyle kasy na jakieś urządzenia do oczyszczania powietrza .... nie lepiej kupić bezzapachową terpentynę dla alergików? Ja taką używam i mam problem z głowy ...

Co komu po tym, że choćby cały świat pozyskał ale na swej duszy stracił?......
Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 21 Sierpień 2019 - 09:19:57