Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
15 Wrzesień 2019 - 19:11:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cebulowe przygody  (Przeczytany 32887 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #50 : 12 Sierpień 2012 - 12:42:24 »

Piękny plakat, haha  i piękne zaproszenie.
Gratuluję i życzę powodzenia (sprzedania ) na wernisażu. okok
Szkoda, że nie jestem teraz we Wrocławiu. Czasami bywam u rodzinki na ul. Księskiej (Książe małe)
GAdS

Linki sponsorowane:


Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #51 : 12 Sierpień 2012 - 13:38:59 »

Cebulko, ostatni eksperyment bardzo ciekawy. Chociaż jest coś diabelskiego w tym gościu ( to Ty? oczko ) i chyba nie chciałabym mieć go nad łóżkiem usmiech Skojarzył mi się z Witkacym usmiech

Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
blue
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 64


Nagrody
« Odpowiedz #52 : 12 Sierpień 2012 - 19:29:49 »

Gratuluje wystawy i mam nadzieje ze wrzucisz fotki z imprezy  oczko
Plakat   r e w e l a c y j n y !!!!!!! Jak dla mnie dzielo sztuki  okok
 
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #53 : 19 Sierpień 2012 - 09:34:57 »

Muszę się pochwalić, że wernisaż się udał. Przybyło ponad 50 osób, usłyszeliśmy świetną poezję Jadwigi Skowron, dostałem kilka ciekawych propozycji i pojawiło się kilka wniosków. Między innymi dotarła osoba, której wystawa została polecona przez kogoś z tego forum co sprawiło mi wielką radość. Niestety zabrakło czasu by zamienić z nią więcej niż parę słów. Podobnie zresztą było w przypadku innych gości.

Podzielę się z wami paroma wnioskami, które być może przydadzą się przy organizowaniu własnych wystaw:
1. Planować wystawę powinno się z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem. Ja od dłuższego czasu chciałem się wystawić, ale o tym, że faktycznie się wystawiam dowiedziałem się na dwa tygodnie wcześniej. Organizacja promocji, przygotowanie całej otoczki i rozwiązywanie problemów technicznych zajęły mi większość czasu mimo dużej pomocy ze strony znajomych. Efekt był taki, że nakładałem ostatnie poprawki na obrazach w nocy przed wystawą, przespałem 4 godziny i jeszcze coś tam mazałem. W efekcie musiałem zrezygnować z pokazania powstającego wtedy obrazu, odłożyć na później kilka pomysłów i wystawić jeden niedokończony, który jako tako się prezentował. Te dwa tygodnie więcej dużo by dały.
2. Internet jest bardzo skuteczną formą promocji. Wydrukowałem plakaty i ulotki, namęczyłem się z rozwieszaniem ich po mieście (co prawda trochę późno, bo cztery dni przed wernisażem), a i tak okazało się, że 95% ludzi znalazła informację w internecie. Na drukowanie wydałem 200 złotych, które mi się nie zwróci. Pomijając oczywiście genialnego grafika, który przygotował wszystko po znajomości, a powinien dostać minimum 300 na pokrycie kosztów kanapek, które jadł przy tworzeniu tego dzieła.
3. Najskuteczniejszy jest facebook. Nie tylko pozwala na kontakt ze znajomymi, ale daje też możliwość budowania promocji wirusowych. Tzn. informacja, która spodobała się komuś ze znajomych jest natychmiast przekazywana dalej jego znajomym. Mam dostęp do części statystyk i na ten moment promocja w obrębie strony facebook'owej Niezależnego Ruchu Artystycznego "YELLO" (którego jestem członkiem) obejmowała ponad 2,5 tys. osób. A informacja była udostępniona jeszcze w wielu innych miejscach w obszarze facebook'a.
4. Jest wiele stron na które nie dotarłem, a o których dowiedziałem się dopiero teraz. Na ten przykład: poland-art.com. Informację o wystawie i wernisażach można na nich spokojnie umieszczać i cieszyć się dodatkową promocją. Jak się rozglądam, to stronek tego typu jest wiele. Warto więc już teraz namierzać podobne witryny i przesyłać im informacje o wydarzeniach. Odbijają się one echem po internecie i można trafić na strony o których się nie wiedziało. Informacja umieszczona przeze mnie na digarcie została przechwycona przez parę innych stron.
5. W kupie siła! Pomoc przyjaciół z Yello była bezcenna. Ratowali mnie w momencie, gdy myślałem, że wszystko się rozsypie. Pomogli rozwiesić prace, promować wystawę, wspierali duchowo i ich obecność sprawiła, że zwykły wernisaż stał się prawdziwym wydarzeniem. Jeśli więc jesteście z Wrocławia i chcecie się rozwijać wśród młodych artystów, to zapraszam. Od października ruszamy z nowymi warsztatami i planujemy kolejne instalacje, wydarzenia, wystawy i jak wszystko się powiedzie - własny festiwal.
6. Też dla Wrocławian: Centrum Informacji Turystycznej zajmuje się pośrednio promowaniem wydarzeń kulturalnych we Wrocławiu. Cały czas są tam tłumy, które wciąż pytają: "Co się teraz dzieje?". Organizując wydarzenie można za darmo się u nich promować, zostawić ulotki i plakaty. W ich własnym interesie jest promocja kultury wrocławskiej więc z otwartymi ramionami przyjmą każdego twórcę, który chce się rozreklamować.
7. Sezon ogórkowy to idealny czas na takie wydarzenia. Nie działają filharmonie, opery i teatry. Obecnie nie znalazłem informacji o jakiejkolwiek wystawie we Wrocławiu do końca września. A to przecież półtora miesiąca! Część gości przybyła, gdyż nie było żadnej imprezy konkurencyjnej! (Wiem, że to raczej deprymujące dla wystawy, ale informacja wydaje się godna uwagi).

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki przydadzą się użytkownikom forum w organizacji ich przyszłych wystaw. usmiech

Już wkrótce wkleję zdjęcia z wernisażu. Ci, którzy chcieliby jeszcze zajrzeć na wystawę - okazja jest do końca miesiąca. O miejscu, czasie i idei wystawy piszę na swoim blogu.

Zamieszczam jeszcze pracę, której wcześniej nie pokazywałem. Po jej namalowaniu miałem chęć zamalować płótno i zacząć od nowa. Odłożyłem ją na bok i czekałem na stosowną okazję. Praca jest inna niż wszystkie i to sprawiło, że doceniłem jej wartość. Wreszcie postanowiłem pokazać ją na wystawie i spotkała się z całkiem niezłym przyjęciem. usmiech

Panna wodzianna, akryl na płotnie, 100x70



A wy co o niej myślicie? Sam nie wiem, co mógłbym w niej zmienić. Może macie jakieś sugestie?

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #54 : 22 Sierpień 2012 - 19:52:17 »

Udany wernisaż pobudza twórczo i robi duży wjazd emocjonalny. Chcesz tworzyć, masz pomysły, ale i tak po długich przemyśleniach siadasz do płótna z pustą głową.

Blueman, akryl na płótnie 50x60



Czasem mam wątpliwości, czy warto obraz kończyć. Nie chodzi mi o moment, gdy już wiesz, że z obrazu nic nie będzie i wydaje Ci się, że marnujesz czas, ale o poczucie pełni, gdy obraz jest dopiero na poziomie podmalówki, a jest już w pewien sposób skończony. Jest to jeszcze bardziej męczące niż w pierwszym wypadku. Świadomość pozbawiania dzieła pewnej wartości, by dać miejsce innej. Nie do końca wiadomo, czy lepszej, czy gorszej. Podobnie się spinałem przy tej pracy.

Tym razem jednak niezadowolony z efektu, który wydawał się końcowy postanowiłem wrócić do tego co widziałem w obrazie wcześniej. zamalowałem jeszcze raz fragmenty obrazu tak jak pamiętałem je, gdy były jeszcze na poziomie podmalówki. Obraz będę jeszcze kończył, ale będą to już tylko detale, które niewielkie znaczenie mają dla całości.

Jak to wyglądało wcześniej:



A w którym momencie już prawie czułem tę pełnię:



Co myślicie? Warto było się cofać? Może powinienem zacząć jeszcze raz? Swoją drogą, że to trzecia wersja. Dwie poprzednie kryją się pod warstwami farby.

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #55 : 23 Sierpień 2012 - 10:49:47 »

Jak dla  mnie obie pokazane wersje są wersjami skończonymi - każda kolejna byłaby również skończona - z tym, że każda z nich to tak naprawdę inny obraz. To pokazuje też, jak bardzo malarstwo jest osobiste, indywidulane.

Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
Zibelius
Użytkownik zbanowany
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 160


Nagrody
« Odpowiedz #56 : 29 Sierpień 2012 - 11:02:14 »

W bardzo ciekawy sposób namalowane portrety.To bardzo osobisty sposób pokazania praz Ciebie postaci.Bardzo mi się podoba
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #57 : 22 Wrzesień 2012 - 09:30:20 »

Cebula był na plenerze w pięknym Dziewinie. Goszczący mieszkańcy mają nadzieję, że kiedyś organizowane przez nich plenery będą miały charakter ogólnopolski. Wtedy z chęcią będę wyciągał forumowiczów na wyjazd. Tak się zachwyciłem ludźmi, że porozdawałem im wszystkie namalowane tam płótna. Tylko zdjęcie tego mi się zachowało.





akryl na płótnie, 50x50

Trochę napisałem o plenerze na blogu. A wy plenerujecie? Co myślicie o pracy?

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
blue
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 64


Nagrody
« Odpowiedz #58 : 22 Wrzesień 2012 - 13:04:08 »

He,he.
chyba jakis mocno rozbierany byl ten plener. Nie smiem zastanawiac sie co bylo na pozostalych obrazach, ktore poszly do ludzi  rotfl
wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #59 : 23 Wrzesień 2012 - 19:42:08 »

Hehe, Blue..............masz kudłate myśli, hihihi................Ubrania zostały na drzewku, a ludzie poszli do ludzi, hihihihi..........ciekawy plener oczko a obraz dobry, taki spontaniczny tak

usmiech
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 29 Sierpień 2018 - 04:07:06