Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
18 Czerwiec 2019 - 06:19:58 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 15   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Mr.R.  (Przeczytany 47326 razy) Średnia ocena: 4
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« : 28 Wrzesień 2011 - 21:36:51 »


przez administracje Forum za malarskość w malarstwie.


Witam.

Jestem Mr.R. i miło mi was wszystkich poznać. Choć zarejestrowany jestem od nie dawna, to forum obserwuję już od dłuższego czasu. Dlaczego byłem zainteresowany by w ogóle wstąpić w tutejsze progi? Otóż w obecnym zabieganym świecie (jakież to wyświechtane, jakież prawdziwe) mało kto interesuje się sztuką, już nie tyle przez duże "S", co choćby przez małe "s" - choćby troszkę. Obecnie czas zajmują masy innych wypełniaczy, z kulturą mają mało wspólnego, czasami odnoszę wrażenie, że nawet uwsteczniają. Takie czasy. Tym wiedziony miałem nadzieję trafić na ludzi potrafiących rozmawiać, czy dyskutować o przejawach własnej twórczości, tudzież obcej. Jeśli się czegoś dodatkowo nauczę to będzie wspaniale. Pięknie, jestem zatem.

Mam wrodzoną czujność na sztukę - malowaną zwłaszcza. Sam zawszę 'kredkowałem, flamastrowałem, plakatówkowałem' w szkole i poza szkołą tyle co musiałem. Żałuję jednak, że dzieciństwo i młodzieńczość spędziłem na szaleństwach zamiast ćwiczyć malowanie, zachęcano mnie - szkoda czasu było na 'głupoty' - teraz szkoda mi bardziej.
Niemniej jednak do 13'stki popełniłem kilka obrazów, głównie akrylowych, też oleje.
Jak sięgam pamięcią, były to obrazy jednorazowe - coś w rodzaju wypadku przy pracy. Większość była wymuszona na konkursy szkolne, klasowe gdzie nagrodą był zapas kredy i gąbka do ścierania. Jakimś trafem nigdy nie wiedziałem (czy też nie docierało do mnie) czy wygrałem czy przegrałem z kretesem - szczerze, jakoś mnie to nie interesowało.
Zmieniłem podejście kiedy mój obraz, na konkurs Słowackiego, do wiersza 'Balladyna" zawisł w gabinecie zastępcy dyrektora. Zrobiło mi się szalenie wstyd i ciepło. Raz, że był bardzo kiepski (robiony na odczepne), a jednocześnie miło, ktoś docenił pracę i bez ogródek powiesił sobie na ścianie. Koniec historii wyglądał tak, iż zaprzestałem kontaktu ze sztalugą na lat około 10 (inne źródła podają 11). Nie były to jedyne takie przerwy w malarstwie, zdarzały i zdarzają się w mniejszym wymiarze po dziś dzień.

Postaram się w następnych postach przedstawić moje zmagania z płótnem, załączając co się da (choć niestety wiele z moich prac nie przetrwało jednego dnia, i nie wszystkie zostały uwiecznione na foto), starając się również ułożyć je chronologicznie, i wybrać te które miały, lub miały mieć jakieś znaczenie dla mnie tudzież zleceniodawcy. Nie są to prace nowe, nic już w nich nie poprawię, inne już nie istnieją, do kolejnych zaś nie mam dostępu.
Czekam na komentarze, opinie, rady i ludzką wyrozumiałość - intensywniej maluję dopiero od około 2-3 lat. Świeżutki jestem, tak.

Technika jaką sobie obrałem, to olej. Nienawidzę jej tak bardzo jak tylko można - ale nie widzę się w niczym innym. Znakomita większość moich obrazów to oleje, było parę akryli, zwłaszcza w początkowej fazie. Niestety ten rodzaj farby i technika do mnie nie przemówiła, jednakże dała zaczyn do poważniejszego podejścia, szukania siebie samego i środków wyrazu. Wciąż staram się doskonalić technicznie w lepkiej dziedzinie, aż po dziś dzień.

Aby nie być gołosłownym, przedstawiam poniżej może nie pierwszy, ale pierwszy obrazek olejny jaki namalowałem, - wartość sentymentalna jeszcze niewielka - jednak ze względu na wiek znaleziska, mam go po dziś dzień:

                    1) 'Jezus z barankiem' - olej 1995r (miałem ok 8 lat)
                         20x30cm

                      


Następnym razem, o ile jesteście ciekawi przedstawię moje pierwsze akryle, datowane już nie na połowę lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ( oczko), ale jak pamiętam przełom 2007/2008 - czyli nie tak dawno. Były to obrazy które przekonały mnie do podjęcia wyzwania w którym trwam z różnym skutkiem.

Pozdrawiam - Mr.R.
GAdS

Linki sponsorowane:


adriannaa
Instruktor
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 650


Nagrody
« Odpowiedz #1 : 29 Wrzesień 2011 - 16:26:19 »

Ja zgłaszam pełna gotowość w odbiorze.Proszę dorzuć coś jeszcze do tej jednej  samotnej , bo tak właściwie co tu napisać obraz jak na 8 latka dobry nawet bardzo ,ale co tam się działo po okresie szaleństwa-oto jest pytanie.Jak dobrze liczę to lat masz ok. 24 wiec może coś z późniejszego okresu.???

Piękno nie wymaga wyjaśnienia, co więcej, może wyjaśnić wiele rzeczy samo.Najpiękniejsze dzieło sztuki jest tym, co dociera do umysłu i serca, bez pomocy krytyków sztuki.

 Aleksiej Antonow
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #2 : 29 Wrzesień 2011 - 21:02:17 »

Po tych nieszczęsnych 10 latach wziąłem się za powrót - poszło mi gorzej, nie tak jak przypuszczałem.
Wybrałem na początek zbyt duże płótno, nie bardzo wiedziałem jak się za to zabrać.
Był to portret znajomej dziewczyny. Temat za trudny na początek. Choć nigdy nie dokończony,
mam jego sentymentalne zdjęcie w bardzo niskiej jakości.

Jako uświadomiony o zbyt wielkich zamiarach ponad siły, zmajstrowałem 2 godzinny luźny portrecik kobiety.
Obrazek chyba zaginął bo od około 2 lat moje oczy na nim nie spoczęły, i choć kiepski, coś mnie w nim urzeka.

Dla majsterkowiczów; zamiast werniksu, którym na owy czas nie dysponowałem pokryłem obrazek grubą warstwą lakieru do drewna.
Tak. Rozpuszczalniki w nim zawarte troszkę rozmyły obraz i nadały mu fantastyczną głębię i wielowymiarowość, taki laserunek dla leniwych.
Niestety, siłą rzeczy zżółkł i postarzał się - pewnie już na dobre pęka.

2) Kobieta I   -   akryl  2007
 20x30cm


Po wprawce, postanowiłem rzucić się na głębokie wody - obrazek poniżej zajął mi 2 dni po parę godzin,
choć dziś chce mi się śmiać, bardzo go lubię. Nie jest jakoś strasznie beznadziejny,
stąd nabrałem odwagi do malowania innych.

3) Chłopi     -   akryl 2007
ok 20x30 cm

przez administrację forum.


Kolejnym, było już większe przedsięwzięcie, otóż portret bliskich mi osób. Miał być to prezent niespodzianka. I o ile sprawił wiele zaskoczenia, i radości sportretowanym, to ja sam nie mogłem wyjść z przeczucia co do jego niskiej jakości, choć podobieństwo było bardzo wyraźne, to reszta detali zasługiwała na poprawę. W jednych przesadziłem a inne to zwyczajne nieróbstwo. Nie zmienia to faktu, że pracowałem nad nim ze 3 dni - co wprawiało mnie już w niezłą złość. Dopiero później miałem się przekonać co to znaczy 'długo' - obecnie przy jednym obrazie mogę pracować nawet 2 miesiące (głównie z braku czasu)

4) D & J   - akryl  2007
ok 40x40



[w rzeczywistości nie tacy bladzi, zdjęcie prześwietlone, mam fatalny aparat,
który patrzy po swojemu i jak mu się chce - ale o tym kiedy indziej]


Tak jak we wcześniejszym poście pisałem, zdarzają mi się okresy posuchy artystycznej - tak więc po tych 3 (dokładniej 3,5) obrazach - dałem sobie urlop na rok.
Kolejne miały powstawać dopiero w grudniu następnego roku, a miały spore założenia. Sam bardzo lubię te obrazy - były bardziej wyzwaniem,
niż chęcią tworzenia. Jednocześnie ostatnie 2 akryle ponieważ ponieważ pierwszy po tak sporym poście,
był kompletną porażką, kolejny ostatnią deską ratunku, ostateczną próbą - miałem zrezygnować i się poddać... ale o tym w następnym poście.


Jak widać gaduła ze mnie. Sorry!  bezradny

adrianno, dzięki za zainteresowanie.

Pozdrawiam.



nagrody
Kropka
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 93


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 30 Wrzesień 2011 - 07:01:07 »

Mi się podoba. Baranek mi się podoba. A przede wszystkim to mi się chyba podoba historia Twoich kolejnych obrazów. To w jaki sposób o tym piszesz, jak przeżywasz. Jak dla mnie na razie najlepsi są Chłopi. Szczególnie chłop, w chłopce nie podoba mi się masa sukienki, a chłop bardzo fajny  okok
Czekam na kolejny odcinek usmiech
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #4 : 30 Wrzesień 2011 - 08:48:08 »

Dziękuję za odwiedziny, nie tyle 'przeżywam', co faktem jest to, iż z każdym obrazem wiąże się jakaś odrębna historia, dobrze pamiętam wszystkie z nich (pomimo już sporej ilości). Do malowania podchodzę w w sposób szczególny. Nie jest to zwykłe 'ciapanie' - dla efektu, dla podbudowania własnej wartości, zuchwałości, przerośniętego ego. Ja po prostu lubię to co robię. Mam w tym cel, chcę być inny niż wszyscy - to nie przygoda, to już prawie część mojego życia. Czy nie pisałabyś o bliskich i kochanych osobach z pasją?

Piszesz "w chłopce nie podoba mi się masa sukienki" - racja, to bryła obciążająca obraz - czysta czerń. Choć na zdjęciu jest to mało widoczne, posiada ona formę i załamania światła. Dodam jeszcze, iż na moich obrazach próżno szukać jaskrawych barw, jeśli to nie jest konieczne nie używam ich. Wszystkie barwy są raczej zimne, stonowane. Nie stronie od jałowych czarnych wypełniaczy. Myślę iż w dobie przesytu kolorem, gdzie wszystko na co patrzymy ma nieznośne barwy, wręcz agresywne, na miejscu jest abym w swoim wyrazie używał więcej spokoju. Lubię obrazy albo tonące w ciemnych, albo bladych barwach, prawie monochromatyczne.

Z kolejnymi obrazami przekonasz się, że wszystko jest do bólu stonowane, szarobure, zamglone. Ale taki jest mój styl, to dzieje się samo przez się, czasami mimowolnie. Jak dodaję czystą żółć, czerwień, wszystko takie cukierkowe - odrzuca mnie to, i pomimo starań zachowania takiego stanu - na 95% zamaluję taki twór.

Za to uwielbiam patrzeć na kolorowe obrazy innych twórców, tylko muszą coś opowiadać sobą. Jeżeli widzę dysonans, czyli wcale nie sielską scenkę w jaskrawościach - nie przemawia to do mnie. Jednak pozytywne uczucia w ferii barw - popieram.


Abstra<piii>ąc, żeby nie było, że przez rok kompletnie nic nie robiłem - może to nie miejsce na to - rzeźba - ok 70cm.
Przed chwilą znalazłem to zdjęcie, cóż trzeba próbować sił we wszystkim - co można sztuką nazwać.
                                      


Udało mi się znaleźć te 2 ostatnie akryle:


5) 'Zbieraczka'  -  akryl 2008
    40x40





6) Bez tytułu   -   akryl 2008
    40x70


 

Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #5 : 30 Wrzesień 2011 - 19:43:26 »

Chłopska para znakomita! Kobieta bardzo dobra, a jej toporna bryłowatość jak najbardziej na miejscu. To raczej facet wygląda na miejskiego inteligenta przebranego za wieśniaka usmiech
Portret znajomych również bardzo mi się podoba, po prostu widzę tu prawdziwych ludzi! Super. Niestety zepsułeś rękę dziewczyny i niepotrzebnie dopracowałeś rysunek na bluzie faceta, który przez to pcha się na pierwszy plan (rysunek, nie facet usmiech)
Fajnie kładziesz farbę, mocno i odważnie, a przy tym zachowujesz detal.
'bez tytułu'- udam, że go nie widziałem milczek
Ahh.. no i serdeczne dzięki za wizytę u mnie i ciekawe spostrzeżenia.
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #6 : 01 Październik 2011 - 18:54:46 »

Kolejne - jednak już oleje:

7) bez tytułu   -   olej  2008
    ok 100x60



8) Jabłka  -  z natury - olej  2009
     ok 50x60

przez administrację forum.



9)Rynek  - plener  - olej  2009




Dzięki za odwiedziny i opinię - a propos - niczego nie udawaj - pisz - ja postaram się odpisać.

Pozdrawiam.
Davanita
Bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 83


WWW Nagrody
« Odpowiedz #7 : 03 Październik 2011 - 10:06:36 »

Niestety niektóre obrazki w Twojej galerii mi się nie pokazują...  nie wiem czy to problem tylko mój, czy może coś jest nie tak....  bezradny ale w galeriach innych użytkowników wszystkie prace widzę normalnie.

Fajnie, że tak opisujesz prace, lubię sobie poczytać usmiech

Mam nadzieję, że zmieni się coś z widocznością prac, bo jestem bardzo ciekawa tych najnowszych.
Pozdrawiam.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #8 : 03 Październik 2011 - 10:40:25 »

Ja też nie widzę ostatnich 3 obrazków.
Szkoda, że odpuściłeś tło w 'zbieraczce'. W 'ukrzyżowaniu' przeciwnie- ciekawe, dramatyczne tło, dość nietypowo potraktowany krzyż, ale sam Chrystus po prostu źle namalowany, tu albo model, albo fotę, albo inny obraz jako wzór powinieneś wykorzystać. Ciało malować- niełatwa rzecz oczko Pozdrawiam.
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #9 : 03 Październik 2011 - 10:49:23 »

Nie wiem dlaczego tak się dzieje - robię wszystko chyba dobrze.
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 15   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 16 Kwiecień 2019 - 22:18:55