Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
20 Sierpień 2019 - 02:53:45 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: AG-Malarstwo  (Przeczytany 12528 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
teresa
Admin
*

Aktywność:
10%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 662


WWW Nagrody
« Odpowiedz #20 : 29 Lipiec 2011 - 18:57:30 »

Impresjonista inaczej patrzy na malarstwo niż my, wiemy przecież, że nie maluje w realu,
widzi świat z perspektywy fotografii tj. światła, kolorów programów graficznych. My malarze to co czujemy, przeżywamy,
przekładamy swoje emocje na płótno pędzlem i farbami. Natomiast Impresjonista po prostu wyciska kolory wirtualne a
tym samy swoje fantazje, które tworzy - omawia, nadaje im tytuły. To jest jego świat - ma takie prawo, ale sądzę,
że aktywnym jest jego zmysł artystyczny. Często jego posty są bardzo krytyczne, nawet złośliwe i przykre.
Ale też pisze posty trafnie oceniające, komentujące błędy a zarazem posiadające wiedzę, na którą czasami my malarze sztalugowi
nie zwracamy uwagi w swoich pracach.

Oczywiście co do komentarza Impresjonisty dotyczącego prababci AdamGduli nie zgadzam się z jego wypowiedzią,
ponieważ świadczy iż w postaci Impresjonisty,  brak optymizmu, tolerancji dla starości.
Ten post komentujący jest niezdrowy, trudno powiedzieć z czego to wynika. bezradny no ale być może, że Impresjonista zrehabilituje
się Adamowi.
Ja swoją opinię już wyraziłam co do "prababci" AdamGduli  - jest na pierwszy panelu Forum, to pierwsza praca, która przedstawia "Starość"
na którą my też będziemy zdani. Praca jest na prawdę piękna, pięknie technicznie wykonana a zarazem dla odbiorcy pozwala się zastanowić, pomyśleć.
Jest bardzo wymowna i jest bardzo piękna prababcia razem ze swoimi spracowanymi dłoniami i buzią przeoraną bruzdami życia.
AdamGdula moim zdanie spełnił się w tej pracy jako TWÓRCA.   kwiat
GAdS

Linki sponsorowane:


impresjonista
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 140


WWW Nagrody
« Odpowiedz #21 : 29 Lipiec 2011 - 20:40:41 »

http://www.tessart.pl/smf/index.php?topic=2422.new#new

Tu mam odpowiedź

Nie ma doskonałości, jest tylko doskonalenie...
Mariucha
Tubylec
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 343


Nagrody
« Odpowiedz #22 : 29 Lipiec 2011 - 21:50:49 »

No cóż?Mistrz Gierymski i ja w jednym rzędzie stali?Tom Frost ,również?Zachary tak wysoko jesteś?Inni forumowicze również?
Impresjonisto -Tobie coś się pomyliło.Ty nie na tym forum jesteś,na którym chciałbyś być.WYSOKO mierzysz!Do kogo Ty nas porównujesz?Sam tak wysoko wlazłeś,czy ktoś na siłę Cię posadził?
Ja kręce niespełna dwa lata mej zabawy w malarstwo,a tu taki awans.Klasa mistrzowska!!!Żadnej szkoły w tym kierunku.No ,jeszcze rok i Mistrz Leonardo.Nie,tego nie lubię.
Impresjonisto!Lubię krytykę,ale konstruktywną.Pozbawioną kopania,wywyższania ,etc.
Pozdrawiam
Sorry Panie Adamie,że śmiecę w tym wątku.

    Mistrz Mariucha rotfl
AdamGdula
Świeżynka
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 9


WWW Nagrody
« Odpowiedz #23 : 09 Marzec 2012 - 20:26:02 »



przez administrację Forum za post - przekazanie interpretacji obrazu.

Witam po długim czasie nieobecności,  mam niestety wiele spraw niecierpiących zwłoki na głowie.
Załączam obiecaną analizę autorstwa Marty Natalii Chojnackiej.
Pozdrawiam Was serdecznie raz jeszcze!


      Obraz stanowi odzwierciedlanie głębokich refleksji autora nad tematyką współczesności dalece dotkniętej popkulturą. Analiza ewolucji postrzegania rzeczywistości poprzez człowieka ma na celu niejako wyłonienie przyczyn, poprzez które sama myśl ludzka zaczęła ulegać zmianie. Zdaniem artysty obecny świat doświadcza swego rodzaju kryzysu wartości, w którym wszyscy uczestniczymy. Ludzie osiągnąwszy sukces wykazują tendencję swego rodzaju „ślepoty” na to co dzieje się wokół, a co nie dotyka ich personalnie. Niejako antytezą takowych założeń są światowej sławy aktorzy Angelina Jolie oraz Brad Pitt, którzy to nie zatracili w sobie moralnych wartości co więcej szerzą je na rozmaitych płaszczyznach.
   Wyjdźmy od elementu zawartego w samym tytule, mianowicie złotego jabłka, które to Angelina w swej posągowej postaci oraz stroju nawiązującym do bogini antycznej, trzyma podając na tacy. Kobiecy strój kontrastując z tłem przyciąga uwagę i niejako zachęca do „podróży” śladami dłoni artysty i tego co chce owym obrazem przekazać. Taca trzymana przez Angelinę w niejednoznaczny sposób, pozostawia dowolność interpretacji. Można odnieść wrażenie, że kobieta podaje owy pożądany owoc tłumowi bądź upuszcza go przed nim samym. W  tłumie również dominuje postać kobieca wyciągająca swą dłoń w kierunku złotego jabłka. Skrajność emocji zdaje się być niemalże wypisana na zdeformowanych, powykrzywianych w szale twarzach. Niczym pozbawieni ducha, w rozkładających się ciałach, przemijanie rzeczy materialnych jest bowiem nieuchronne. Nie warto zatem poświęcać im  życia. W tle spowity kłębami dymu majaczy apokaliptyczny krajobraz miejski.  We mgle dopatrzeć się można tego co nieuchronne dla ciała, a mianowicie wizerunku śmierci. Oto do czego zmierza hedonistyczny model rozumowania. Jakże ciężka musi być świadomość dla ludzi pozbawionych wartości i wiary, że  ich życie kończy się tu i teraz. Tłum ukazuje, że dobra doczesne nie mogą dać prawdziwego szczęścia, ślepe za nimi podążanie jest przyczyną  cierpienia i klęski absolutnej.  Mogą  być one jedynie środkiem do osiągnięcia satysfakcji dającej nam możliwość rozwoju duchowego i doświadczania. Wszyscy są ofiarami hedonistycznego materializmu, myśli ludzkiej której genezę starał się odkryć i zrozumieć autor. Nawiązując do Ks. Przypowieści 25,11 możemy dopatrzeć się głębszego sensu, mianowicie „Słowo wypowiedziane we właściwym czasie jest jak złote jabłko na srebrnych czaszach”, takim właśnie słowem okazują się gesty pary aktorskiej, które można postrzegać jako deklarację i przypomnienie o podstawowych zasadach moralnych. Aby w świecie zdominowanym materializmem, kultem sukcesu i gromadzenia dóbr materialnych, nie zapominać o prawdziwych duchowych wartościach, a nawet by wynieść je na piedestał osobistych wartości.
   Za sprawą  złotego jabłka oraz  srebrnej tacy utrzymywanej na tle trójkątnego cienia zawartego między kurtyną a ramą obrazu powstaje imitacja oka na tle trójkąta. Jest to chrześcijański symbol oka opatrzności (architekt wszechświata, czuwający nad istnieniem, trójca święta) zapożyczony ze starożytnego Egiptu (oko Horusa) ,  często kojarzony też z symbolem zakonu iluminatów (oświecenie, wiedza absolutna).   Złoto i srebro, z których owe oko jest wykonane są cennymi kruszcami stąd można im przypisać symbolikę hedonistycznego materializmu co wraz ze znaczeniem złotego jabłka, synonimu sukcesu, sławy służy za symbol najwyższego dobra pożądanego w kulturze masowej. W istocie staje się przyczyną wydarcia przez bezduszna masę podstawowych wartości  jak miłosierdzie czy współczucie i ich wywrócenie „do góry nogami”.   Złote oko zwrócone jest w kierunku dziecka spoczywającego w troskliwym objęciu matki.  Wspomniane wcześniej pochylenie tacy z umieszczonym na niej jabłkiem, może nawiązywać do chęci chronienia dziecka przed jego destruktywnym wpływem. Prześledźmy dalszy wizerunek kobiety, mianowicie jej stopę opatrzoną w złoty pantofel spektakularnie wysunięta na pierwszy plan, spoczywającą na białym kaflu a będącą zarazem symbolem czystości i niewinności.

Czarnobiałe kafle, dosadnie ze sobą kontrastujące tworzą szachownicę, co może być symboliką gry, która z życia publicznego przenika również w życie prywatne, w którym zmuszone są również brać udział  dzieci. Wnikliwe spojrzenie odbiorcy zauważy, że dziewczynki podobnie jak ich matka  przedstawione są w pozycji stojącej, natomiast  chłopcy  wraz z ojcem w pozycji siedzącej. Co istotne, chłopców otaczają barwy ciemne, z kolei na dziewczynki pada łuna światła. Interpretując ten fragment można nawet ośmielić się stwierdzić, iż tym niejako malarskim sposobem autor chciał ukazać, jakby kobiety górowały nad mężczyznami. Które to poprzez swoją emocjonalną wrażliwość, delikatność jak również zawartą w swej pozornej kruchości siłę oraz świadomość, dalece wyprzedziły mężczyzn. Oni natomiast zdają się być bardziej przyziemnymi, kierującymi się racjonalnymi przesłankami.  Nie po raz już pierwszy w naturze przeciwieństwa zmierzają ku sobie.
   Szczególną uwagę zwraca pozbawiona wszelkiego wyrazu maska,  porzucona u stóp aktora na wymownym czerwonym dywanie. Wydawałoby się, że czerwony dywan, maska oraz  stroje wizytowe pokazują, że przedstawienie musi trwać "The show must go on" jak śpiewał niegdyś Mercury. Tutaj zostajemy zaskoczeni, gdyż sugeruje ona, iż nie jest to kolejny spektakl, przybrana rola, a zapisek z realnego życia  aktorskiej pary. Aktor siedząc w fotelu przytrzymuje na sercu swe dziecko. Zadumany spogląda jakby poza obraz, a z jego spojrzenia emanuje smutek, niepokój a nawet troska. Gest zaniepokojonego mężczyzny skierowany na zawieszone tuż za nim płótno, ukazujące miłosiernego samarytanina z przypowieści biblijnej, opatrującego pobitego człowieka. Jest to zdecydowane nawiązanie do wielkoduszności pary aktorskiej, która niejednokrotnie udowadniała już, że ludzkie cierpienie nie jest im obce, co więcej chcą mu jednoznacznie przeciwdziałać. Zauważmy, że fundacja Jolie-Pitt działa aktywnie w krajach trzeciego świata, pomagając potrzebującym.  
    Zwróćmy uwagę na przytoczonego powyżej samarytanina, który w swej wypisanej na twarzy trosce pochyla się nad potrzebującym. Dostrzec możemy go tuż nad głową postaci aktora niejako w odbiciu lustrzanym. Artysta umieścił  na płótnie swój autoportret w roli pobitego, zdeptanego niejako przez tłum mężczyzny. Zabiegiem tym ukazuje bezradność sztuki wyższej wobec wszechobecnej popkulturowej papki dla mas. Naiwna wiara w misyjność sztuki, sprawia że artysta jest bez szans, a Jego martyrologia, poświęcenie się dla idei, nie poddawanie się komercyjności może okazać się  ostatecznie błędne. Aby sztuka trafiła do dużej ilości ludzi musi stać się bowiem popularna by nie powiedzieć pop-kulturowa. Ponownie trafiamy do błędnego koła.  Jakże pożądane złote jabłko prowadzi niemalże do szaleństwa tłumu, który to zbezcześcił wartość idei miłosierdzia.

Znaczną uwagę skupia też na sobie zegar, a konkretniej jego wymowne umiejscowienie na pograniczu światła i cienia. Zjawisko odwiecznej dychotomii, walki dobra ze złem czy też światłości i mroku jest wszechobecna w naturze.  Nasuwa się zatem pytanie dlaczego to właśnie symbol przemijania został umieszczony na tymże pograniczu. Odpowiedzi doszukujemy się we wskazówkach, gdyż sekundowa skierowana jest na dobra doczesne, przemijające w swym ulotnym materializmie. Dzieci jako symbol nadziei, niewinności oraz wiary w lepsze jutro spowite są łuną światła podobnie jak wskazówka minutowa wskazująca na nie. Wskazówkę godzinową natomiast otacza mrok. W samej symbolice zegara doszukać możemy się rozmaitych skojarzeń jakie niesie za sobą jego obecność. Mianowicie jest on również materialnym odzwierciedleniem swego rodzaju ograniczenia i zniewolenia w szerszym aspekcie, gdyż nie powinniśmy poddawać się owemu zniewoleniu, a zawsze kształtować własną indywidualność. Sam tłum tak jednoznacznie wyrywający się z obrazu, określiłabym jako bezmyślną masę zamkniętą w ramach, pozwalającą sobie narzucić odgórnie przyjęte prawdy, wzorce, konotacje pojęć, w której nastąpił zanik własnej świadomości.  Taka postawa niesie za sobą ogromne ryzyko, gdyż cóż poczną pozbawieni indywidualnych przemyśleń ludzie, gdy przyjęte prawdy okażą się być błędnymi ? Już Arystoteles głosił zasadę „złotego środka”, według której człowiek nie powinien ignorować żądz, ale z drugiej strony nie powinien im się podporządkowywać, nie ulegać im całkowicie. Żądze muszą zostać zaspokojone, ale w sposób umożliwiający harmonijny rozwój duszy, która to powinna oprócz nabywania wiedzy kultywować również umiejętności panowania nad żądzami, poprzez silną wolę, odwagę i rozsądek.  Człowiek powinien odkryć swoją drogę do szczęścia, a nie upatrywać jej w ogólnie przyjętych kryteriach. Otępiony szałem tłum zdaje się o tym zapomnieć, rzucając się z przejmująco ponurego tła, które samo w sobie zwiastuje katastrofę.
      Umieszczenie przez artystę korynckiej  kolumny z dosłownie wyrytym na niej symbolem atomu jest również nieprzypadkowe i ma nam, odbiorcom obrazu ukazać jego przemyślenia. Twórcą teorii atomistycznej byli Leucyp i Demokryt. Do jej rozwoju przyczynił się jednak Arystoteles, twierdząc, że cała materia składa się z tych samych ciągłych substancji pierwotnych. Atomistyczna teoria przyczyniła się znacząco do rozwoju materializmu i konsumpcjonizmu, które zdominowały współczesną popkulturę.  Teorię tą ostatecznie podważyła  teoria falowej struktury materii do której przyczynił się Albert Einstein.  Znamienne słowa padły z Jego ust „Ludzka istota jest częścią całości zwanej przez nas Wszechświatem, częścią ograniczoną w przestrzeni i czasie. Doświadczamy siebie nawzajem, naszych myśli i uczuć jako czegoś odrębnego od całej reszty. Jest to swego rodzaju złudzenie optyczne naszej świadomości. To złudzenie jest dla nas pewnego rodzaju więzieniem, ograniczającym nas do naszych osobistych żądz i przywiązania do kilku najbliższych nam osób. Naszym celem powinno być wyzwolenie się z tego więzienia poprzez poszerzanie naszego kręgu współczucia by objąć wszelkie żyjące istoty i całą Naturę w jej pięknie... Powinniśmy wymagać zasadniczo nowego sposobu myślenia, jeśli ludzkość ma przetrwać.”
      Spójrzmy w oddalony, ocieplony światłem zakątek, w którym mała Shiloh obejmującą się w przyjacielskim uścisku z Zaharą,  spogląda za siebie w kierunku ojca który wskazuje drogę którą powinniśmy podążać. Zahara natomiast wskazuje kierunek, z którego pada światło będące symbolem nadziei, dobroci i szczęścia, ponieważ, tylko powrót do korzeni, życie w zgodzie z naturą i wartościami duchowymi może nas ocalić. Wymowne spojrzenie Maddoxa, spoglądającego w głębokiej zadumie na dłoń Paxa, niesie wiele przemyśleń. Ja zostawiam Państwa niejako z pytaniem czy z owego ziarnka wykiełkuje tak potrzebne współczesnemu światu dobro i empatia ? Tak naprawdę wszystko zależy od nas, czy mamy w sobie tyle sił ale taż  odwagi aby pielęgnować swoje własne ziarnka, poprzez postawę, wzajemny szacunek i pomoc dla świata, który zaczyna błądzić w otchłani obojętności. Wspólnie zacznijmy to zmieniać biorąc pod uwagę tak godną pochwały postawę pary aktorskiej, którą przybliżył nam autor obrazu. Prawdziwą miarą ludzkiego sukcesu jest pozostanie w pamięci ludzi człowiekiem dobrym i szlachetnym.  Pamiętajmy, że ostateczny rozrachunek nie kończy się na dobrach doczesnych.


Analiza autorstwa Marty Natalii Chojnackiej
shiwt
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 109


Nagrody
« Odpowiedz #24 : 09 Marzec 2012 - 21:13:29 »

łoł, niesamowita praca. Kobieta mi strasznie przypomina Angeline Jolie :-)
Czuć, że obraz ma coś do przekazania, no i zostało to opisane.

@espero
Bo jak ja widzę taki blok tekstu to mi się odechciewa czytać :P
espero
Instruktor
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 582


WWW Nagrody
« Odpowiedz #25 : 09 Marzec 2012 - 21:46:39 »

Kobieta mi strasznie przypomina Angeline Jolie :-)

Bo to jest ona i Brad Pitt. Tekstu chyba nie przeczytałeś  mysl
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #26 : 16 Marzec 2012 - 22:32:17 »

Niedobrze mi się robi jak oglądam takie rzeczy. Może ktoś jeszcze braci Mroczków pięknie wymaluje i dorobi jakąś głęboką filozofię? Albo tę, jak jej tam...Hannah Montana. Rzecz prawdziwie dekadencka.
adorata
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 533


WWW Nagrody
« Odpowiedz #27 : 18 Marzec 2012 - 09:05:22 »

Właśnie .... mysl
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #28 : 24 Marzec 2012 - 23:09:34 »

Obraz widziałem już wcześniej , dziś dopiero miałem chwile by przeczytać to wszystko..
I mam mieszane uczucia.
Z jednej strony ogromny podziw do warsztatu widocznego powyżej,
z drugiej strony to o czym mówi Towicz...  mysl

Zaiste - symboliką poraża to płótno jeśli sie ma do tego jeszcze tą interpretacje, z tym że sceptyczny głos powiedzieć może:
"czy komuś tyle tego wszystkiego potrzeba... przerost treści nad formą" - czasem wystarczyła by piękna Angelina w bikini i też by było lux  oczko

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #29 : 25 Marzec 2012 - 12:08:04 »

Oczywiście przesadziłem z tymi Mroczkami itd, ale nie przepadam za celebrytami i trochę mnie poniosło. Obraz uważam za co najmniej dziwaczny- hollywoodzka parka jako moralne drogowskazy?  no Nie oni jedni adoptowali egzotyczne dziecko, to już od jakiegoś czasu jest właściwie moda w pewnych kręgach na zachodzie. Przerost formy?...Na pewno przerost symboliki IMO plus zgrzyt na linii obiekt- przekaz.
Co do warsztatu- też raczej nie powala. Obok rzeczy lepszych- jak kolumna, rama obrazu i alter ego autora, są też znacznie słabsze- niemowlęta, okropna lewa ręka Angeliny, szachownica na podłodze, szata Angeliny.
Jestem w stanie docenić wysiłek włożony w obraz przez autora, ale zupełnie nie rozumiem jego pobudek, a raczej ich nie przyjmuję.
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 23 Grudzień 2018 - 17:33:39