Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
20 Wrzesień 2019 - 08:29:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 ... 21   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: marlena  (Przeczytany 66098 razy) Średnia ocena: 4
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Beadom
Forumator
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445


Nagrody
« Odpowiedz #50 : 08 Listopad 2011 - 11:50:23 »

Mnie w obrazie z skrzypcami urzekła kolorystyka i światło. Tyle w nim radości i pozytywnych emocji. Super!!! okok
GAdS

Linki sponsorowane:


wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #51 : 08 Listopad 2011 - 19:59:22 »

Mam chyba tak jak Beadom, urzekła mnie ciepła kolorystyka, i sam temat. Odbicie skrzypiec w wazonie tak jak Teresa poprawiła dużo lepiej. Zastanawia mnie tylko jedno, suche pastele na płótnie? nawet jak się je zabezpieczy fiksatywą, to chyba po jakimś czasie i tak zaczną się sypać? Nie wiem, czy to kwestia przyzwyczajenia, że zawsze za szybą, w passe partout?, czy po prostu to jest odpowiednie zabezpieczenie. Malowałaś już wcześniej na płótnie?, co się z tym dzieje? ciekawa jestem........ot ciekawska taka jestem, hihi:)

usmiech
marlena
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 120


Nagrody
« Odpowiedz #52 : 11 Listopad 2011 - 14:26:27 »

"Wazon", płótno, około 100x80, pastel sucha
Coś z tym wazonem jest nie tak, widzę to tylko nie mogę wydobyć tej krągłości i kulistości wazonu,
proszę o pomoc bezradny

know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #53 : 11 Listopad 2011 - 17:46:22 »

Witaj  oczko

Wazon jest trochę krzywy - dlatego po pierwsze ma problemy. Kiedyś myślałem nad malowaniem Wazonów i wymyśliłem by szkic zrobić od szablonu - kartke na pół złożyć i wyciąć połowe - wtedy masz pewność że druga bedzie taka sama...

Swoje robi też lewe ucho kosza, które dość nieszczęśliwie pokrywa sie z częscią wazonu... no a reszta do kwestia cieniowania.

No i jeszcze uwaga co do śliwek, czy moreli - im też by sie troche cienia przydało - od prawej strony.

Takie moje delikatne uwagi  oczko

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #54 : 11 Listopad 2011 - 18:18:16 »

Cyrkiel to nie taka straszna rzecz, a jak użyje się go dobrze, to podkładu raczej się nie uszkodzi. Koła i okręgi jednak mają to do siebie, że każdą, ale to każdą niedoskonałość natychmiast zauważamy. Z pastelami chyba jest najgorzej, bo ołówek nie zawsze chce z nimi współpracować. Za to węgiel daje radę. Wystarczy kupić sobie taki cyrkiel z uchwytem na ołówek i wsadzić węgielek w patyczku. A ten wazon da się przecież uprościć od paru okręgów i trójkątów. Linie prostopadłe bardzo łatwo wykreślić za pomocą cyrkla i linijki. Najgorsze są rzuty perspektywiczne. Ja tam zawsze na oko, ale koledzy znający geometrię wykreślną znają na to jakiś sposób. Będę musiał w końcu pociągnąć ich za język. usmiech Jak chcesz, to pokażę na obrazkach o co mi chodzi. usmiech

Byłem kiedyś w muzeum Wyspiańskiego i tam miałem przyjemność obejrzeć obraz martwej matury wraz z jej realną rekonstrukcją. Od tego dnia uważam, że największe świństwo jakie można zrobić artyście malującemu takie rzeczy, to pokazać pierwowzór. usmiech

Ostatnia sprawa. Jeśli dążysz do realizmu, to poprzyglądaj się światłocieniom na kulistych przedmiotach i zwróć uwagę gdzie jest najciemniejszy punkt i czy rzeczywiście jest nim krawędź.

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #55 : 11 Listopad 2011 - 19:16:27 »

Cebula ma też sporo racji. A droga Marleno - z czego malujesz to dzieło - z foto, z realu czy z głowy? bo ja sie nie znam - czy to jest jakaś wersja znanego dzieła ?  mysl  oczko Jesli z głowy to jak mówi mój przedmówca - warto ściągać troche od innych..

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #56 : 11 Listopad 2011 - 19:36:14 »

Kurde, a nie myślicie, że matematyczno-cyrklowo-geometryczne podejście ma troche nie po drodze z malowaniem w takim artystycznym rozumieniu? no nie wiem - ja zawsze wzdrygam się na myśl, że ktoś, kto chwyta za pędzel i przelewa na płótno swoje wrażenia i emocje, miałby nagle wyciągnąć linijkę, cyrkiel czy co tam jeszcze usmiech

wiem, że ten wazon powinien być równy i symetryczny (w tego typu obrazie), ale ja bym bardziej optowała za tym, żeby wyćwiczyć rękę tak, by nie płatała figli, a nie bawić się ekierką oczko

Tak samo jest przy portretowaniu - jakoś intuicyjnie bardziej "wierzę" takiemu rysownikowi, który rozplanowuje twarz "na oko", niż takiemu, który wylicza te wszystkie proporcje, krzyże, 2 razy oko i takie tam.

Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #57 : 11 Listopad 2011 - 20:54:20 »

Czemu nie? To są pewne podstawowe reguły, których stosowanie staje się po pewnym czasie intuicyjne. Tak jak z prostym mierzeniem człowieka podług pewnych podstawowych zasad proporcji, czy też mieszaniem żółci i błękitu w celu uzyskania zieleni. Miałem często okazję przyglądać się rozwijającym się artystom. Ci, którzy od początku te zasady ignorowali, bądź nie umieli ich zastosować nie osiągali wielkich wyników. Dopiero większe doświadczenie pozwala stwierdzić, że są również wyjątki od reguł i je wykorzystywać. Cała rewolucja impresjonistyczna czy abstrakcjonistyczna zaistniały dzięki odkryciu nowych relacji między malarstwem a przyrodą, czy elementami malarskimi a płaszczyzną obrazu. Gdy zaczniesz czytać prace Kandinskiego, to zauważysz, że przedstawia on szereg praw opisujących zjawiska malarskie (co prawda apriorycznych).

Wydaje mi się, że intuicja to trochę osobna sprawa. Dlaczego ją cenimy? Bo obraz wywołuje w nas pewne uczucia estetyczne. Jak inaczej badać uczucia wywoływane przez dzieło niż bezpośrednio. Wydaje mi się, że dobra czy zła intuicja, to kwestia wrażliwości na zjawiska malarskie i z drugiej strony umiejętność właściwego zinterpretowania swoich wrażeń i ich późniejszego wykorzystania. Tutaj też mamy moment w którym trzeba oddać pole rozumowi.

Weźmy wreszcie wielkich malarzy. Niektórzy z nich przez cały proces powstawania dzieła porównywali swoje starania ze szkicami. Nawet kilkoma. Michał Anioł przez wiele lat swojej działalności prowadził sekcje zwłok tylko po to, by zrozumieć anatomię człowieka. Obraz czasami powstaje przez lata. Artyści rozmyślają nad nimi. Porównują różne wyobrażenia tego jak skończony obraz może wyglądać. Nawet te całe niewymiarowe dzieła Matisse'a wychodzą z długich i głębokich przemyśleń na temat światła i koloru.

Dlatego malarstwo zawsze wydawało mi się jedną z wyższych form plastycznych. Ucząc się malować spędzam długie godziny na wpatrywaniu się w płótno tylko po to, by zbadać pewne relacje. Obraz jest dla mnie zadaniem, które należy starannie zrealizować; wyzwaniem, które jest niełatwe. Emocje zawsze we mnie buzują i się niecierpliwie. Czasem wygląda to tak, że dzień po dniu obiecuję sobie, że skończę obraz jeszcze tego wieczora po czym przez cały dzień go kontempluję i właściwie nic nie robię poza drobnymi poprawkami. To nie przeszkadza mi wykonać szkicu, podmalówki i później kolejnych warstw.

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #58 : 11 Listopad 2011 - 21:08:08 »

Nie wiem czy mi się uda wtrącić swoje "trzy grosze" bo ciągle mi się internet wyłącza, ale spróbuję. Wydaje mi się że możesz ten wazon poprawić cieniami (najpierw jednak troszkę go "naprostować") nawet w miejscu gdzie ma być zacieniony, sam brzeg jest ciut jaśniejszy i odwrotnie, tam gdzie światło sam brzeg odrobinkę ciemniejszy. Nie wiem czy dobrze to tłumaczę?, po prostu chodzi o to że wazon jest kulisty, więc światło tak idealnie go od samego brzegu nie oświetli, raczej pada bliżej środka,
Bardzo nieudolnie bo w Paincie zrobione, ale może zrozumiesz o co mi chodzi. Ta różyczka na wazonie też jakoś tak nie za bardzo wygląda. Obrazek jest bardzo ładny, jak "wyprostujesz " ten wazon, będzie ok okok

usmiech
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #59 : 11 Listopad 2011 - 21:31:53 »

Martwą naturę wielu uważa tylko za ćwiczenie warsztatowe. Tylko i aż...Jeśli robisz realistycznie i robisz dobrze, to raczej Ci się uda, bo rzeczywistość wymusi prawidłowość, ale jeśli chcesz polatać, to strzeż się, bo każdy Twój błąd zostanie obnażony bezlitośnie. W tej ze skrzypcami przeszkadzają mi skrzypce, a raczej to, jak zostały potraktowane...ustaw sobie prawdziwy instrument i parę kwiatów, owoców i zobacz różnicę..I jeszcze ten zeszyt i jego styk ze skrzypcami..Niedobrze..Z głowy zrobić dużo trudniej. Musisz mieć konkretną wizję i odwagę, by ją zaprezentować. Ogólnie- proponowałbym skrzypce namalować realistycznie, a kartkę zeszytu 'zawinąć' na instrumencie.
Natomiast druga praca wydaje mi się całkowicie chybiona, a najbardziej wkurza mnie ta róża na wazonie. Tu również uważam, że odejście od realistycznego przedstawienia bardzo zaszkodziło obrazowi. Nic nie wydaje się być na swoim miejscu: wazon, tło, owoce, kosz.
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 ... 21   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 13 Grudzień 2018 - 12:41:16