Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
15 Październik 2019 - 12:25:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 ... 24   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Gruszka (malarstwo - postacie, portrety,)  (Przeczytany 85512 razy) Średnia ocena: 4
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Cebula
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 180


WWW Nagrody
« Odpowiedz #140 : 07 Listopad 2011 - 20:23:53 »

Cebula zaraz się pokroi na plasterki ze wstydu. Najmocniej przepraszam pani Gruszko!

Burak stroni od cebuli,
a cebula doń się czuli
GAdS

Linki sponsorowane:


Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #141 : 07 Listopad 2011 - 20:26:08 »

Spoko loko oczko

widzę, że nie zaglądacie do Fotorelacji, to jeszcze tutaj wklejam mój prezent dla mamy. Olej 70x100


Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
Beadom
Forumator
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 445


Nagrody
« Odpowiedz #142 : 08 Listopad 2011 - 11:45:07 »



widzę, że nie zaglądacie do Fotorelacji, to jeszcze tutaj wklejam mój prezent dla mamy.


Zaczynam nadrabiać zaległości na forum i do fotorelacji jeszcze nie zaglądałam, muszę nadrobić oczko

To chyba najwspanialszy prezent, mama musiała skakać z radości. okok
Kropka
Bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 93


Nagrody
« Odpowiedz #143 : 08 Listopad 2011 - 13:15:49 »

Bardzo fajny klimat tej pracy, takie ciepłe kolory.
Sama nie mam doświadczenia, więc nie chce Ci głupot nagadać usmiech Ale wydaje mi się, że są jeszcze miejsca na tym obrazie nad którymi mogłabyś więcej popracować, np. dłoń Twojej Mamy.
Do tego chłopiec nie stoi na ziemi tylko jakby się unosi - według mnie brakuje mu cienia pod stopami.

Ogólnie mi się podoba  okok
Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #144 : 08 Listopad 2011 - 14:05:44 »

Racja Kropka, z tą dłonią to sama wiedziałam, tylko juz nie miałam siły. Jak podeschnie to ją dopracuję. Musze chyba modela sobie załatwic, bo zdjęcie w tym miejscu jest totalnie niewyraźne, a jak widać, namalowanie sensownego ułozenia dłoni z pamięci, nie za bardzo mi wyszło oczko kurde, jak teraz na to patzrę, to widzę, że ta ręka od łokcia do dłoni w ogóle jakoś nienaturalnie wygląda - jak mogłam tego nie widzieć bezradny usmiech  A o tym podłożu pod postacią to nie pomyslałam w ogóle. Dzięki! też poprawię.

Hej,
miałam nie pokazywać tego obrazu, bo... o tym za chwile oczko ale ktoś z Was uświadomił mi, że obrazy z błędami są równie wartościowe, jak te udane. Więc zachowam go jako jeden ze szebli w drabinie do doskonalości   rotfl

Autoportret Gruszki  zawstydzony



Miał być z założenia taki bardziej surowy, niewymuskany. Wiem, że pewne elementy są potraktowane zbyt umownie, ale jest tyle błędów w samej postaci, że chyba nie będe w ogóle go kończyć (materiału ubrania itp.) No generalnie jestem niby podobna, ale jednak nie podobna usmiech

No własnie - skoro wiem już co jest do poprawienia (własciwie trzeba poprzesuwać pewne elementy twarzy rotfl ) to czy jest sens w ogóle? czy za wszelką cenę powinno się korygować kazdy obraz - to pytanie bardziej filozoficzne usmiech

Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #145 : 11 Listopad 2011 - 12:20:57 »

Ja myśle że od nas przede wszystkim zależy - czy jesteśmy (Ty, ja, kto inny) na tyle odważnym, przekonanym co do tego aby coś uważać za zakończone,  odnajdywać sie w takiej a nie innej twórczości... Czy za wszelką cene dążymy do realizmu, doskonałości, czy może odnajdujemy sie w niedoskonałości  tak

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #146 : 11 Listopad 2011 - 21:50:03 »

Tak, fajnie robić obrazy nie wykończone. Po co malować twarz, lepiej zostawić puste miejsce, niech ludziska se wyobrażą co tam ma być. Nachlapana farba starczy..Po co wydobywać niuanse. Chwalmy niedoskonałe, złe, niedobre, niewykończone...i zachowajmy dobre samopoczucie. Prace z błędami są dobre, produkty z błędami są dobre, samochody z błędami są dobre...Błędy są dobre...Więc błądźmy radośni- hura..Niech żyje sztuka.
Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #147 : 11 Listopad 2011 - 22:38:01 »

Tak, fajnie robić obrazy nie wykończone. Po co malować twarz, lepiej zostawić puste miejsce, niech ludziska se wyobrażą co tam ma być. Nachlapana farba starczy..Po co wydobywać niuanse. Chwalmy niedoskonałe, złe, niedobre, niewykończone...i zachowajmy dobre samopoczucie. Prace z błędami są dobre, produkty z błędami są dobre, samochody z błędami są dobre...Błędy są dobre...Więc błądźmy radośni- hura..Niech żyje sztuka.
Oooo to się Pan Towicz rozpędził oczko a gdzie ja napisałam o zostawianiu niewykończonych prac z premedytacją?

Teraz wypadałoby mi znaleźć tę wypowiedź, po której stwierdziłam, że lepiej zacząć od nowa z autoportretem. Ale za żadne skarby świata teraz nie moge tego posta znaleźć - to był albo Cebula, albo Mr.R. albo nawet Ty, Towicz usmiech
generalnie chodziło o to, że każdy z nas ma pewnie za szafą kilka nieudanych totalnie obrazów - jedni takie obrazy zamalowują, a inny chowają - z sentymentu do swojej nieudolności początkującego, albo po to, by mieć z tyłu głowy, jakie błędy popełniali, by ich znów nie powtórzyć.

Tak jak napisałam - patrząc na mój autoportret stwierdzam, że musiałabym niemal wszystko poprawić - i nie chodzi tu o poprawki takie malarskie (barwy, głębie, światłocienie) tylko o podstawowe rzeczy, które się rozjechały. Raz już robiłam taki zabieg na innym obrazie i wiem, że to cholernie trudne tak zrobić duże korekty, żeby do końca nie zepsuć obrazu, żeby nie pozostawić brudnych miejsc, przebijających spod spodu starych warstw. W tym sensie (że efekt poprawek może być bardzo mizerny) "nie opłaca się" dłużej nad nim siedzieć. Ten sam efekt (w sensie - nauczkę) osiągnę malując TEN sam portret od nowa - choćby z nowym szkicem, od którego wszystkie błędy się zaczęły.

Jeśli piłeś, Towiczu, do innych moich prac poza autoportretem, to chętnie posłucham Twoich opinii - serio  - zapewne kilka błędów się jeszcze znajdzie, mam tego świadomość, ale nie wszystkie (a własciwie niewiele z nich) jestem w stanie sama wyłapać.

Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #148 : 11 Listopad 2011 - 22:51:51 »

Odszczekuję moje teksty o rzeczach niewykończonych, czepiałem się wyłącznie radosnej akceptacji błędów- to są manowce.  Piszę tu o Twoim autoportrecie, a raczej szkicu do niego, bo tym chyba jest. Spieniłem się, bo do pasji doprowadzają mnie ostatnio częste na forum pochwały rzeczy złych i niedokończonych.
Gruszka
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


WWW Nagrody
« Odpowiedz #149 : 11 Listopad 2011 - 23:03:39 »

Mam nadzieję, że zrozumiałeś moje podejście i różnicę między niewykończeniem, a zostawieniem czegoś, co jest sknocone od podstaw. Bo ja już chyba śpię, ale nie bardzo zrozumiałam Twoje ostatnie zdanie usmiech

No dobra - przytyk Towicza zmobilizował mnie  jednak do roboty usmiech stwierdziłam, że może jeszcze da się ten portret uratować i być może nie trzeba będzie wszystkiego przerabiac.

W każdym bądź razie siadłam do niego i chyba coś się pomału udaje usmiech w kwestii podobieństwa - ze słabej 3 dałabym mu teraz 4+ usmiech ale chwilowo nie ma nikogo kumatego (poza moją 4-latką oczko ) w domu, kto mógłby to potwierdzić, więc musicie mi uwierzyć na słowo. Podejrzewam, że zrobi się z tego mała fotorelacja, bo na teraz skończyłam, bo już wszystko za mokre i dalej obrabiać się nie pozwala - a i tak widzę, że jeszcze tu i ówdzie trzeba będzie dopracować.

Fotkę wstawię jutro, bo teraz zrobiłam, ale przy aktualnym świetle, więc byście mnie już przechrzcili za jakość samego zdjęcia usmiech

Autoportret - krok 2 usmiech i dla porównania poprzednia wersja


Mój boże, a ja nie mam w domu ani kropli wódki...
/Dwa żebra Adama/
Strony: 1 ... 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 ... 24   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 07 Czerwiec 2018 - 12:10:11