Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
15 Październik 2019 - 03:28:41 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 21   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: know1126  (Przeczytany 80225 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
wendipo
Malarz miesiąca
****

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 928


WWW Nagrody
« Odpowiedz #140 : 28 Październik 2011 - 23:12:48 »

Know, normalnie zaszalałeś na tych ścianach. Jako obrazy byłyby całkiem, całkiem (poza tymi dla dzieci) na ścianach raczej jestem na nie, to znaczy ja bym sobie takiego "kuku"  nie zrobiła.
Ptaszek w klatce i miasto, nie najgorsze, ale ja chyba też z tych "niedouczonych".........no cóż, życzę Ci tych milionów jeszcze za życia, ale niestety Towicz ma rację, najczęściej nie ważne co, tylko kto to namalował, smutne, ale prawdziwe. Maluj jednak dalej, doskonal (nie wiem czy tak się prawidłowo odmienia to słowo?) warsztat, techniki, rozwijaj wyobraźnię, masz fantazję i tak trzymaj:)

usmiech
GAdS

Linki sponsorowane:


Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #141 : 29 Październik 2011 - 20:48:44 »

Dziękuję za zaproszenie.

Bardzo podziwiam Twoją galerię, można tu spotkać wszystko. Cenię to bardzo - sam nie zawsze mam odwagę do rzucania się w tak obce wody. A 'wielcy' artyści częstokroć są sławni ze względu na maniakalną nieraz uporczywość stylu i charakterystyczny warsztat. Są i tacy za miliony zielonych, którzy nawet się do Ciebie nie umywają ze swymi umiejętnościami - a czym? Szok i obsceniczność podejmowanych tematów. Dobrze też się sprzedaje łączenie różnych rodzajów ekspresji i materiałów - ale to dość skomplikowane i nieraz przesadne, źle skomponowane jak zupa warzywna z klopsikami.

A nowe dzieła.

praca 'a'
Wszytko tu płynie, jest miękkie, barwy przyjazne. Widzę róż, może to źle sfotografowany fiolet, co innego zobaczyć na żywo. W tym całym natłoku barw, światła w centrum znajduje się zarys ostrych krawędzi, majaczy w oddali - coś jak obiekt przytłumiony światłem, mgłą i silną energią. To zła energia - brudne, przebijające się barwy. U dołu ptaszek, origami, czy konstrukcja z innej materii. Papierowy, pusty - jednak sympatyczny. Zdaje mi się że nie jest on w klatce - uwolnił się - emocja i uczucie wolności jest przeniesione na blask światła i kompozycję. Żółta jasna plama - źródło bije na całą powierzchnię, rozmywa strukturę ptaszka - zatapia go w sobie. Wszystko staje się jednolite - spójne.

Dla mnie to moment uwolnienia - chwila euforii, uczucia dobra ciepła. Zwycięstwo nad wcześniejszymi ograniczeniami, które giną i bledną w świetle nowych wrażeń - przyszłości. Zwycięstwo - zgrabnie opowiedziane, przedstawione -  nurtuje mnie ten geometryczny ptaszek - nie potrafię sobie do końca z nim poradzić.

praca 'b'
Miasto już dużo bardziej ostre. W podobnej tonacji. Chciałeś zapewne przedstawić energię życia, potencjał aglomeracji. Burzę miejskiego gwaru i architektury nie zawsze jednolitej, ale zawsze składającej się z brył, kanciastych kształtów. Brakiem równoległości linii uzyskałeś efekt chaosu - nieuporządkowania graniczącego z szaleństwem. Wiele perspektyw - jakby wiele nałożonych na siebie obrazów - spojrzeń z pamięci. Brak tu transu - odbiór jest wrażeniem oszałamiającym, otępia zmysł wzroku. Tak może czuć się osoba na niewłaściwym miejscu - naprzeciw miasta które niczym bulgocąca masa wrze i przelewa się przed obserwatorem - on natomiast patrzy na zjawisko z niemałym, może strachem, zmieszaniem, niepewnością. Nic tu nie jest logiczne - gdzieś jakby droga, ale zaraz strzela w niebo, nie, to ściana budynku, a może ciąg dalszy... Coś się przenika, czyżby wygląd miasta poprzez czas? Nic nie jest stałe i takie samo, nawet stabilne, zdawać by się mogło prawie wieczne budynki? Do tego linie proste i przerywane - projekt/plan.

To dosyć stabilna, i mocno osadzona praca - wcześniejsza stoi gdzieś na granicy zrozumienia, na granicy światów. Ta jest klarowna od początku do końca. Poza paroma punktami to struktura zamknięta. Wiele można spotkać prac przedstawiających miasto od strony zjawiska i emocji - życia w nim buzującego. Temat jest wyżarty do dna. Natomiast obroniłeś się w nim na moje oko dobrze. Jak dla mnie pozycja pierwsza emocjonalnie wyrządza większe spustoszenie - toteż ją wybieram. Pamiętaj jednak, że rozmyte formy nie zawsze są estetyczne, nie zawsze jest to odpowiedni środek wyrazu.

Brawo - krótko i na temat.


ps. czekam na więcej - pomimo, że do niewielu to przemawia - a przekrój moich prac mówi, że nie jestem zwolennikiem - jest to gatunek który dobrze się sprzedaje. Pasuje do salonu, sypialni, chce przemawiać za posiadacza - a sam posiadacz nie ma pojęcia co ów za jego plecami gada - o ile w ogóle ma coś do powiedzenia.

Pozdrawiam.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #142 : 29 Październik 2011 - 22:03:15 »

Know- uważaj! Erudycja Mr'a może być hipnotycznie zwodnicza. Musisz wejrzeć wgłąb siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy takie malowanie jest w Tobie. Moim zdaniem- nie, wygląda mi to na manowce paluszkiem Wiesz, są inne tematy, na których można zarobić. Abstrakcja jest w ,@*%^ ryzykowna. A najważniejsze, byś wiedział kim jesteś. Czym się oczko
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #143 : 30 Październik 2011 - 10:30:24 »

Know- uważaj! Erudycja Mr'a może być hipnotycznie zwodnicza. Musisz wejrzeć wgłąb siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy takie malowanie jest w Tobie. Moim zdaniem- nie, wygląda mi to na manowce paluszkiem Wiesz, są inne tematy, na których można zarobić. Abstrakcja jest w ,@*%^ ryzykowna. A najważniejsze, byś wiedział kim jesteś. Czym się oczko


hehehe ... dziś erudycja nie jest powszechna więc tym bardziej należy ją cenić  okok no i miło jak ktoś  poświęci tyle czasu na analize dzieł  mych co Mr.R  tak

Czy takie malowanie jest we mnie? szczerze to jeszcze nie wiem do końca, jak już wielokrotnie mówiłem - wciąż szukam. Jestem jak ten żeglarz niestrudzony podróżą, który wciąż poszukuje swojej drogi ($$$;) w życiu, tak też i w sztuce... heh.



Bardzo podziwiam Twoją galerię, można tu spotkać wszystko.  '(...) wielcy' artyści częstokroć są sławni ze względu na maniakalną nieraz uporczywość stylu i charakterystyczny warsztat. (...). Dobrze też się sprzedaje łączenie różnych rodzajów ekspresji i materiałów - ale to dość skomplikowane i nieraz przesadne, źle skomponowane jak zupa warzywna z klopsikami.



to jest właśnie zastanawiające - co rządzi tym światem - pieniądz, który jest wydawany na dzieła jakże różne - na aukcjach dzieła wielkich mistrzów osiągają niebotyczne sumy (to jest ok powiedzmy) ale również bohomazy bardziej lub mniej znanych malarzy (to już jest co najmniej nie ok)

Widzę róż, może to źle sfotografowany fiolet, co innego zobaczyć na żywo.(...). U dołu ptaszek, origami, czy konstrukcja z innej materii. Papierowy, pusty - jednak sympatyczny. Zdaje mi się że nie jest on w klatce - uwolnił się - emocja i uczucie wolności jest przeniesione na blask światła i kompozycję. Żółta jasna plama - źródło bije na całą powierzchnię, rozmywa strukturę ptaszka - zatapia go w sobie. Wszystko staje się jednolite - spójne.

Dla mnie to moment uwolnienia - chwila euforii, uczucia dobra ciepła. Zwycięstwo nad wcześniejszymi ograniczeniami, które giną i bledną w świetle nowych wrażeń - przyszłości. Zwycięstwo - zgrabnie opowiedziane, przedstawione -  nurtuje mnie ten geometryczny ptaszek - nie potrafię sobie do końca z nim poradzić.


Z tym różem/fioletem to racja - w sumie i to i to tam jest, fiolet półkryjący więc i badziewny aparat+światło robi swoje. Ptaszek faktycznie z origami. Papierowy ptaszek = kruche dziecko, złapane w pułapkę. Złapał je natomiast psychopata, który, który stracił brata, gdy był mały (podczas zabaw na placu budowy brat jego wpadł do kanału i utopił się, on natomiast niezdążył mu pomóc) Teraz sam łapie inne dzieci, umieszcza je w studzienkach kanalizacyjnych i czeka aż woda z deszczu zaleje studzienkę. Tak więc klatki tam nie widać ale ona tam jest, miejsce akcji jest tą klatką , do której wpada deszczówka - papierowy - kruchy ptaszek zostanie zabity jesli mu ktoś nie pomoże.

Co do miasta to bardzo ładnie napisałeś to co ja chciałem przekazać, chyba w 99,9%  oczko aczkolwiek chyba to dzieło jeszcze przemaluję, troche lewą górną część, te linie mnie drażnią...

Co do samej polemiki na forum -Ty chyba szybko piszesz na kompie dlatego lubisz sporo pisać, tak mi sie wydaję. Ja na żywo też bym mógł, bardzo lubie gadać z ludzmi, sensownie, albo bez, słuchac tez... tylko ograniczenia tej maszyny mnie denerwują, bo moja szybkośc pisania jest dla mnie niezadowalająca delikatnie mowiąc, taka wiadomość pisze ładnych pare min... pisanie prac dyplomowych było swego czasu dla mnie prawdziwą katorgą , ech .

co do prac jeszcze , to mnie rozwaliło:

"Pasuje do salonu, sypialni, chce przemawiać za posiadacza - a sam posiadacz nie ma pojęcia co ów za jego plecami gada - o ile w ogóle ma coś do powiedzenia".

hehehe , dokładnie  rotfl

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Mr.R
Stały bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 111


Nagrody
« Odpowiedz #144 : 30 Październik 2011 - 12:30:10 »

Ja bym Cię nie odciągał od tego stylu - parę płócien więcej i kto wie - może się w nim odkryjesz. Wiem, że każdy by chciał zakochać się od pierwszego wejrzenia, jednak życie bywa brutalne, i najpierw trzeba się zaprzyjaźnić aby rozgorzał ogień. Nie poddawaj się za wcześnie, po obcuj z tą formą.

Chętnie też po komentuje - zobaczymy co z tego wyjdzie. Na dobrą sprawę, nie środek liczy się a efekt końcowy, czyli energia obcowania z dziełem i co ono sobą mówi, prezentuje. Nie staram się Ciebie też zwodzić, co sugerowałby Towicz, ja w przeciwieństwie nie urabiam Cię pod swoją wizję i modłę, mój pogląd na wartość - chcę byś się odkrył. A jak wiadomo Kolumb nie płynął do Ameryki, tak mu się trafiło że mając coś innego na celu, po drodze trafił na skarb. I tak właśnie powstają nowe trendy, maniery - płynąc po oceanach sztuki, artysta ma pewien cel, ale czy w ostateczności przybije do jego portów, tego nie wiadomo. Wody te nigdy nie były spokojne, nie raz na naszych oczach roztrzaskały statki, ale sam wybierz - chcesz ruszyć na poszukiwanie nowego, czy siedzieć w chatce i marzyć do śmierci o odkryciu nowego lądu? Większość wybiera bezpieczeństwo - a świat należy...


Twoje przedstawienie 'ptaszka w klatce' wprowadziło mnie w dość ciekawy stan, nie wiem jak odnieść się do tego - bynajmniej na razie. I to jest piękne, i jakże naturalne - ja widzę to tak, tamten inaczej, aż strach trzeciego zapytać. Ważne by się postarać i nie odmawiać słuszności jeżeli czegoś nie widzę bądź mój pogląd różni się od artysty.

Co racja - to wszyscy współcześni artyście krytycy muszą wymrzeć by dzieło było dostrzeżone.
teresa
Admin
*

Aktywność:
3%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 665


WWW Nagrody
« Odpowiedz #145 : 31 Październik 2011 - 15:11:34 »

Tyle już wypowiedzi i są różne, może i ja się wtrącę,
ale zupełnie z innej strony, mianowicie ze strony technicznej.
"Ptaszek w klatce" rzeczywiście pomysł, wyobraźnia knowa1126 jest wysoka i "Miasto" -
- coś z Abstrakcji wiadomo wyraża ona szczególnie indywidualność autora - artysty, człowieka.

Jedno tylko, że know1126 mógłby się bardziej postarać wyeksponować tego ptaszka z papieru.
Bardziej się postarać malując go, wyszedł technicznie niezbyt ładnie, brzydkie plamy,
niewypracowany pędzel, wrażenie za gęstej, klejącej, rozmazującej się  farby.
Czy tak? know1126, było z nim trochę kłopotu z lekkim zasłonięciem go promieniami?
Gdyby ptaszek trochę przesechł nie byłoby takich nieczystych plamek na papierowym ptaszku.
Na przeschniętą płaszczyznę dopiero kładziemy lekki laserunek,
chcąc uzyskać przezroczystość - (promienie)w których znalazł się ptaszek.
Również nie ma tego ruchu, głębi,  o której często wspominam, dlatego tylko, że ptaszek mało jest kontrastowy w tym otoczeniu w którym się znalazł.
Barwy ptaszka po winne mieć zachowaną czystość barwną tak jak w pracy "Miasto" - ta praca bardzo mi się podoba.
Widziałabym mniej - więcej tak tego "Ptaszka w klatce" jak na fotce drugiej.

1).                                                                                                             2). tu przyglądając się uważnie, czuje się jak ptaszek chce się wydostać (ruch).
   




 

know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #146 : 28 Listopad 2011 - 11:58:16 »

Technicznych rad nigdy dość  tak zgadzam sie, może nawet w wolniej chwili to poprawie, bo to nie dużo roboty, mało wręcz. Czemu tak - bo w sumie  (jak zazwyczaj) nie wiedziałem kiedy zakończyć to dzieło, dodatkowo abstrakcja jest takim dziwnym tworem, że podchodziłem do tego chyba ze sto razy, za każdym razem coś domalowywałem, rozrcierałem , scierałem - i te plamy to chyba skutki ścierania laserunku, który wdarł sie gdzieś w nierówności płyty (bo to na płycie, dość nierównej, bo z odzysku) A potem już sie nie chciało poprawiać tego ptasza, tzn nie widziałem potrzeby. Jak ktoś doradzi to zawsze inaczej to jest .

Dawno nic nie wrzucałem , więc prace, które w sumie już były, ale w galerii jeszcze nie...


Stawiać żagiel, 50x38, olej na płycie

przez administracje forum, za barwy i przestrzeń


Tulipany, 150x100, akryl,olej na płótnie.


Strażnicy nieba, A4, akryl,gesso, olej.




Nowe się robią, a to w między czasie.

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Towicz
Forumator
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 669


Nagrody
« Odpowiedz #147 : 28 Listopad 2011 - 12:39:54 »

-Stateczek bardzo oki- coś tylko na styku z wodą nie teges chyba, wygląda, jakby go niósł obłok mgły, ale może tak ma być?
-tulipany- OOO!!! Jakie wielkie i żółte!!!
- strażnicy- wyglądają jak fragment większej kompozycji, a w ogóle nie przepadam za skrzydlatymi gośćmi z ostrym żelastwem...Ponurzy...Wolałbym jakąś apetyczną, piersiastą archaniołkę, bez żelastwa rotfl
adorata
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 533


WWW Nagrody
« Odpowiedz #148 : 28 Listopad 2011 - 16:11:45 »

Tulipany ciekawie ujęte, kolory subtelne, to lubię. Żaglówka , morze, chmury świetne, a ten ze strażnikami inny i nie wiem o co chodzi, może należy dłużej go kontemplować.  rotfl usmiech
know1126
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1 066


Nagrody
« Odpowiedz #149 : 28 Listopad 2011 - 18:20:23 »

-Stateczek bardzo oki- coś tylko na styku z wodą nie teges chyba, wygląda, jakby go niósł obłok mgły, ale może tak ma być?
-tulipany- OOO!!! Jakie wielkie i żółte!!!
- strażnicy- wyglądają jak fragment większej kompozycji, a w ogóle nie przepadam za skrzydlatymi gośćmi z ostrym żelastwem...Ponurzy...Wolałbym jakąś apetyczną, piersiastą archaniołkę, bez żelastwa rotfl

Hehe, Towicz - będe mieć na uwadze tą archaniołkę  tak zrobię coś jak mówiłeś - komercyjnego, pod allegro   oczko ale to za jakiś czas, jak skoncze to co leży na warsztacie ;)

Statek to w sumie taki sobie, mnie osobiście bardziej sie podoba całe otoczenie - chmury , bo troche je robiłem, woda... a sam on .. jakiś taki .. :/  a ta mgła to miala być piana, ale fakt, za dużo jej , to nie motorówka , heh  oczko


Adorato - no można dłużej kontemplować , hehe.... widziałem coś podobnego w jednej galerii z obrazami i farbami i sam coś próbowałem takigo sklecić ... tamto było lepsze, ale moje też niczego sobie hehehe....  milczek

// Krzysiek N, oł rajts riserft.
Strony: 1 ... 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 21   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 01 Wrzesień 2018 - 02:44:14