a mnie zelżono kiedy chcialem pomóc
Bo widzisz Gali, kraina powszechnej szczęśliwości to bajka. Większość dużych chłopców już w nią dawno nie wierzy.

Jerzusowi „dostało” się słusznie, bo kiepski plakat pozostanie kiepskim plakatem – niezależnie od ilości „lukrowanych” opinii które zbierze od tych, dla których dobre relacje towarzyskie są ponad obiektywnym podejściem. Ponieważ chyba wszystko zostało już omówione, dodam tylko, że wszystkie wady reklamy, w tym ewentualna nieudolność przekazu lub formy graficznej, wpadki słowne, literówki, niezamierzone skojarzenia – wszystko to niejako „przykleja się” do reklamodawcy i źle wpływa na jego wizerunek. Nie do końca też tak jest, że „nieważne co o mnie mówią, ale niech mówią” - a już z pewnością nie jest tak w przypadku młodego artysty o nieugruntowanej pozycji i renomie. Reklama to poważna sprawa i nie ma w niej w dzisiejszych czasach wiele miejsca dla amatorów.
