Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
17 Wrzesień 2019 - 23:53:59 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 [4] 5 6 7 8 9 ... 34   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: amaretta31  (Przeczytany 113748 razy) Średnia ocena: 4
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
vicera
Bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 70


Nagrody
« Odpowiedz #30 : 16 Marzec 2010 - 09:00:56 »

Może jak będzie fotka, niech będzie większa, tak żebym mogła przypatrzeć się konkretniej bo pewnie za jakiś czas skuszę się na malowanie owoców i zaglądam wszędzie i do każdego jak to zrobić . Porównuję i kombinuję usmiech
Nie wiem dlaczego ale nie potrafię zabrać się do namalowania ani kwiatków , ani owoców. Pewnie nie nadszedł jeszcze dla mnie czas na to usmiech
Dobrze Ci idzie Amaretto, kolory też takie przyjazne i nastrajają mnie jakoś tak nostalgicznie,  przypominają mi stary dom babci i jego wnętrze
GAdS

Linki sponsorowane:


teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #31 : 16 Marzec 2010 - 14:49:24 »

vicera;
Cytuj
Nie wiem dlaczego ale nie potrafię zabrać się do namalowania ani kwiatków , ani owoców.Pewnie nie nadszedł jeszcze dla mnie czas na to usmiech
Widać amaretta31 fascynuje się kwiatami, i wszystkim co się dzieje wokół niej, maluje owoce,
maluje zimowe i jesienne pejzaże, wąwozy a nawet  maluje swoje fantazje. W tych tematach
znajduje się i realizuje w swych pracach swoje emocje, i  brawo okok to jej wychodzi.

vicero, z duszą artystyczną tak bywa, kiedy jest się w młodzieńczym wieku, i jeszcze troszkę
więcej to wena przychodzi szybko, nastroje, uczucia, wrażenia, przeżycia, biorą górę i
popychają artystę do działania, do tworzenia. Wszystko co widzi, czuje, chce się dzielić z
innymi i jeszcze chce zatrzymać na płótnie. W młodym wieku artyści mają,  jak to się  mówi
"gorącą krew", zapał i energię i wówczas są najbardziej płodni.Ale kiedy przychodzi czas, ten
tzw. pełnej dojrzałości, czas odpoczynku to wówczas ta wena jest bardziej oczekiwana, trudniej
jest o wzniosłe przeżycia, trudniej poszukiwać w temacie ideału. Wtedy to nastaje czas na
inne tematy bardziej spokojne, łagodne jak, kwiaty, owoce, dzbanuszki itp.
Brakuje wtedy tego "kopa" bo gdzieś się to coś wypala po drodze życia.
Często artyści popadają w rutynę w pogoni za pieniądzem. "Fucha" jest głównym napędem i tzw. "zlecenia".
Dlatego zawsze namawiałam swoich młodszych kolegów i koleżanki malujecie, jak najwięcej,
twórzcie wszystko to co kochacie, to co wam otwiera skrzydła, to co czujecie, bo potem jest już za późno na wysokie loty.
 
By nie ujmować nic tym twórcom co tylko malują martwą naturę, lub kwiaty to powiem, że
kwiaty, martwa natura to, artyści w swych dziełach przekazuję swoje kolorystyczne emocje, bo
przecież wiadomo, że barwy powodują zachwyt, energetyzują całą twórczą duszę.
Kolor i wszystkie  barwy w kwiatach najbardziej są uwidocznione, najwięcej odcieni znajdujemy w ich
fakturach i ten zaczarowany kwiatowy świat tak bardzo pociąga i
wywołuje wenę w artystach we wszystkich dziedzinach sztuki.

Mówisz vicero, że nie wiesz dlaczego, bo to prawda nie nadszedł czas, bo spełniasz się teraz w
swoich pięknych pejzażach, w rysunkach. Zapewne na piękne kwiaty przyjdzie czas, to Ci mogę
zagwarantować o ile będziesz malować. Każdy temat w twórczości, w artyście musi dojrzeć, ma
swój okres i czas.

amarettę31, przepraszam, że tak się rozpisałam w Twojej galerii.
amaretta31
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 326


WWW Nagrody
« Odpowiedz #32 : 16 Marzec 2010 - 15:55:53 »

Vicero, bardzo dziękuję...

Tereso - Twoje słowa są bardzo dla mnie cenne :-)
I nie przeszkadza mi, że się rozpisałaś... z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twoje słowa :-)
Masz rację, że to tak jest... ja po prostu maluję co się da, bo wciąż nie mogę się wyżyć, bo brak mi czasu... mam setki pomysłów i gdybym mogła robić to 7 dni w tygodniu to chyba zbrakło by miejsca na tym forum na moje prace... :-)
Przecież to, co tu pokazałam to nie jest nawet połowa tego, co zmalowałam... pokazałam tylko to, co wydawało mi się najlepsze...

I, Vicero, Teresa ma rację - nie przyszedł jeszcze czas na Twoje kwiaty... :-) A ja je maluję nie tyle z upodobania, co dla ćwiczenia... jabłkami natomiast skusiła mnie Michala... nigdy jeszcze czegoś takiego nie malowałam i naszło mnie, żeby spróbować :-)

Zrobiłam nieco lepszą fotkę jabłuszek i pokazuję jeszcze detal... mam nadzieję, że teraz lepiej widać... kurczę, nigdy nie wiem jak jest odkąd zmieniłam monitor na LCD...  mysl


przez administrację forum.


elkurczako
Bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 80


Nagrody
« Odpowiedz #33 : 17 Marzec 2010 - 21:36:33 »

 oklasky Autor! Autor!...
Proszę, proszę! Toż robi się tu coraz ciekawiej! Jabłuszka całkiem dopracowane i koncepcja jest i przeciwstawienie kolorów. Obawiam się, że zdjęcie ujęło temu obrazowi połowę uroku a szkoda, bo jest na co popatrzeć. Nie komentuję szczegółów bo obawiam się, że to fotka przekłamała. Duże brawa!

Ten napis zmienia się w mądre łacińskie motto kiedy nie patrzysz...
michala
Nowicjusz
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 48


Nagrody
« Odpowiedz #34 : 17 Marzec 2010 - 21:58:14 »

Ja mam takie same problemy z monitorem , nigdy nie wiem jak widzą inni to co zamieszczam.
Przy starym nie miałam takich problemów.





amaretta31
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 326


WWW Nagrody
« Odpowiedz #35 : 18 Marzec 2010 - 09:11:45 »

Wielkie dzięki Elkurczako  rotfl
Niezmiernie się cieszę... dzięki temu forum zaczynam widzieć rzeczy, których wcześniej nie widziałam... :-)
teresa
Admin
*

Aktywność:
7%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3 664


WWW Nagrody
« Odpowiedz #36 : 18 Marzec 2010 - 17:33:40 »

amaretta31,  nie będę Ci przyklaskiwała co do Twoich jabłuszek, owszem kompozycja dobra,
kolorystyka też, ciepła kontra chłodna, wyważenie barw doskonałe, ciekawe elementy (gałązki),
 
ale zwróć szczególnie uwagę na technikę malowania, co do której ja mam zastrzeżenia.  Owoce robią wrażenie pierzastych piłeczek a to poprzez Twoje pociągnięcia pędzla w górę i w dół, by namalować prawidłowo jabłko powinnaś użyć szerszego wymiarowo pędzla i bardziej wykonywać ruchy koliste, nadając jabłku laserunkowych plam.  Jak rozumiem jabłuszka są w koszyczku z wikliny, ale  w zbliżeniu wiklina ta przypomina warkocz włosów, nie ma światła, przede wszystkim światła i cienia, a przecież zastosowałaś w całości jakieś światło wprawdzie znikome , ale jest.
amaretta31,
powinnaś moim zdanie popracować nad techniką malowania, tz. nad różnorodnością pędzli, nie trzymać się (malując obraz) tylko jednego. Układ włosia, rozmiar pędzla, ma bowiem wielkie znaczenie w ogólnym odbiorze obrazu a zarazem prawidłowość wykonania realistycznego, w tym przypadku jabłek. (o ile chce się namalować obraz realistycznie) Bardzo ważne jest w malarstwie posługiwanie się narzędziami, pędzle muszą być prawidłowo ułożone w palcach malarza jak również są ważne ruchy, które to one są najbardziej widoczne na obrazie i to one świadczą o doświadczeniu malarskim autora i o jakości całego wykonania pracy.
Tu wspominam o pędzlu, ale także posługujemy się też swoimi placami, Palce nasze zastępują często pędzel, ale i w tym przypadku musimy pamiętać jak rozcieramy farbę, jak układamy swoje palce malując. W fakturze obrazu ( i nie tylko obrazu) ważny jest element taki jak góra - dół, dół - góra (poziom - pion).
Wspomniałam o tych szczegółach dlatego, że Twoje jabłuszka w koszyczku dają takie wrażenie, jak wyżej wspomniałam.
Wiem, że malarz uczy się całe życie i do doskonałości ciągle za daleko. ale kiedy zaczynamy malować i chcemy malować,
to w szczególności, warto zwrócić uwagę  się prawidłowość posługiwania się ruchem rąk przy malowaniu, wzorem pędzli, rozmiarem. (jeśli są narzędziami).

amaretta31 nie myśl, że się mądrze, nie,  tylko chcę się podzielić swoimi doświadczeniem,
bo przecież i ja takie miałam niedociągnięcia, brak mi było wiedzy i brak innych podstaw w malarstwie.
No i dziś jest z tym czasem rożnie. Taka rada, uwaga, uważam jest potrzebna wszystkim młodym, dopiero zaczynającym malować.
Może moje uwagi będą Ci potrzebne, może nie, bo przecież możesz malować jak chcesz i to jest Twój wybór.
Ogólnie obraz mi się podoba,  z wyjątkiem tych szczegółów, które wyżej nadmieniłam.





 pozdrawiam
katincia
Gość
« Odpowiedz #37 : 18 Marzec 2010 - 18:20:09 »

Tereso, zapewne masz rację, co do sposobu użycia pędzli w malarstwie,
ja w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, a pewnie powinnam.
Jednak nie zgodzę się co do tych pierzastych piłeczek, mnie właśnie przez
te drobne czerwone pociągnięcia wyglądają bardziej jabłuszkowato, jak takie
rumiane jabłuszko, jest taki gatunek który nie ma gładkich rumieńców, a właśnie
takie "poszarpane" i to bardzo ładnie MZ tu wyszło. Za to co do wikliny się zgodzę,
wygląda nie do końca jak wiklina.

Aczkolwiek wypowiedź twoja Tereso była wartościowa, dobrze posłuchać kogoś z doświadczeniem oczko
michala
Nowicjusz
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 48


Nagrody
« Odpowiedz #38 : 18 Marzec 2010 - 18:26:12 »

Z przyjemnościa przeczytałam uwagi Teresy, i przytakuję temu co napisała .To wszystko jest naprawde bardzo ważne , bez tych umiejetności posługiwania sie pędzlem  nie namaluje sie dobrego obrazu.

Ja malowałam  moje jabłka płaskim szczeciniakiem . jeszcze napisze że często moje koleżanki  maluja nie płaską powierzchnią pędzla tylko jego kantem .
Tez maja wtedy nieciekawe  ślady pędzla.
amaretta31
Przyjaciel
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 326


WWW Nagrody
« Odpowiedz #39 : 18 Marzec 2010 - 21:10:52 »

No cóż... dziękuję za te uwagi... nie wiem czy dobrze rozumiem z tymi ruchami pędzla... w końcu nigdy w życiu nikt mnie niczego w tym zakresie nie uczył... tutaj się dopiero dowiaduję....
Jedno powiem na swoją obronę - jabłka, które malowałam były właśnie takie w prążki :-) Wcale nie gładkie, tylko ta właśnie odmiana - chyba czempiony to się nazywa... a co do wikliny, to nie mi  już po prostu czasu zbrakło i zrobiłam to jak zrobiłam (choć mogę jeszcze trochę poprawić).. wiecie jak mało mam czasu... pisałam o tym. Z tym światłem i cieniem to faktycznie mam problem... sama to widzę, tylko nie wiem jak się tego nauczyć...
Raczej profesjonalistki ze mnie nie będzie, bo brak mi po prostu czasu i narzędzi... może na emeryturze się poduczę :-)
Jeszcze tylko 29 lat i będę mogła poświęcić się malowaniu...  hura

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 7 8 9 ... 34   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 02 Czerwiec 2018 - 02:40:58