Zaczynami od fazy projektowej i wycięcia wszystkich elementów, pominę tę cześć ponieważ już opisywałem
te procesy w dziale z mozaiką
http://www.tessart.pl/smf/index.php?topic=1531.0 etapy niczym się nie różnią
oprócz tego że w tej technice musimy wycinać dokładniej niż w mozaice ponieważ szkło musi nam dobrze
wpasować w ołów ale to na końcu.
Zaczynamy od urobienia konturu.
Wszystkie elementy przed rozpoczęciem malowania musimy odtłuścić, np. denaturatem. Gdy elementy są czyste
zaopatrzamy się w najzwyklejszą Czystą szybke które posłuży nam jako paleta. Wysypujemy nasz tlenek
(ilość w zależności od wielkości witrażu) mi posłużyło około dwóch szpachelek malarskich.

Mówiąc o tlenku mam
na myśli fryty (proszki szkliwne do malowania na szkle) i urabiamy tlenek około 10 minut mieszając go z wodą
proporcji nie podam bo raczej takowych nie ma po prostu robimy to na oko urobiony tlenek ma być dość wodnisty
ale nei za bardzo. Gdy tlenek jest już gotowy podkładamy sobie pod wszystkie elementy projekt żeby wiedzieć
gdzie nanieść linie.
Malując na szkle zawsze zaczynamy od wyznaczenia konturów nie ma wyjątkówDo powyższej czynności polecam pędzle z długim włosiem dobrze zbierają farbę (która ciągle zasycha)
Gdy zrobimy za grubą linie nie ma się czym przejmować ponieważ farba szkliwna ma to do siebie że przed wypałem
bezproblemowo da się zciągać ze szkła.
I narazie to tyle za tydzień dalszy ciąg (już ze zdjęciami

)