Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
27 Stycznia 2023 - 18:44:50 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Głębiej  (Przeczytany 22675 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Ella
Gość
« Odpowiedz #20 : 28 Grudnia 2009 - 22:50:17 »

Cała ta dyskusja przypomina teologiczne rozważanie nad ilością diabłów na końcu szpilki. Paveletz pokusił się o właściwe jej posumowanie co do do jej treści i .....  formy. okok

dalbert
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 149


WWW Nagrody
« Odpowiedz #21 : 29 Grudnia 2009 - 00:05:21 »


A ja tak sobie, oczywiście na swój własny rachunek myślę, że nasz niejednokrotnie przywoływany kolega Paveletz przedstawił swoje widzenie formy, co prawda w sposób jasny, pewny, godny, oczywisty (właściwie to o tę oczywistość mi idzie) i wyciągnął wniosek, że jeżeli nie można czegoś zdefiniować – nie istnieje również pojęcie błędu definicji. Myślę, że formę (choć osobiście wolałbym ciastko rotfl) podaną na tacy oczywistości, którą serwuje szanowny kolega należy przyjąć bez dowodu. A co do wniosku:

nie  istnieje również pojęcie błędu definicji.

tutaj mam mieszane uczucia.

Nawet w zupełnym odosobnieniu, nawet czytając tylko Biblię i pijąc mleko, nie można się odizolować od ducha epoki - "Sonata Belzebuba" S. I. Witkiewicz
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #22 : 29 Grudnia 2009 - 00:20:26 »

ja też nie wiem coz za zasada logiki mówi o tym . wiele rzeczy w naszym świecie pozostaje jasno nieokreślonych mimo wszystko zawsze można zdefiniować czym owy twór na pewno nie jest , a już na pewno warto pozostawić po sobie pytania drążące temat  definicji owego jestestwa w przyrodzie bo choć  twórca ich na nie niejednokrotnie odpowiedzi nie zna to wnikliwy odbiorca może na nie umieć odpowiedzieć .

myśle że paveletz swoim wywodem zgubił kontekst, my rozmawiamy o tym co jest deformacją , a skoro cos jest deformacją to co jest formą właściwą(co leprze odnosiliśmy to do konkretnych kierunków w sztuce, bo gdzies tam ustaliliśmy że manieryzm,malarstwo średniowieczne posiada deformacje, potrafiliśmy to jasno stwierdzić gdyż celem artysty było świadome deformowanie rzeczywistości na rzecz nadania im pewnych cech, w obrazach średniowiecznych mamy zachwianie proporcji , szczególnym jej objawem jest używana w tamtych czasach perspektywa odwrócona  ) , ale czy np impresjonista Monet malując "impresje" deformował Twoim zdaniem ??
Ella
Gość
« Odpowiedz #23 : 29 Grudnia 2009 - 00:37:23 »


" jeżeli nie można czegoś zdefiniować – nie istnieje również pojęcie błędu definicji."

Prawda.

"-nie istnieje również pojęcie błędu definicji."

Fałsz.
Paveletz
Gość
« Odpowiedz #24 : 29 Grudnia 2009 - 00:57:10 »

ja też nie wiem coz za zasada logiki mówi o tym .

Infra, taka sama, jak ta która mówi, że jak np. nie masz "kasy" - to nie możesz jej wydać... rotfl
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #25 : 29 Grudnia 2009 - 02:25:55 »

Cytuj
" jeżeli nie można czegoś zdefiniować – nie istnieje również pojęcie błędu definicji."

Prawda.

"-nie istnieje również pojęcie błędu definicji."

Fałsz.
deformacja jest prosto definiowalna jeśli przyjemy pewne złożenia.Teks ap ropo logiki pije do tego że najpierw określasz składowe(czyli tą forme i deformocje) na swoj sposób a później puszczasz taki frazes. i myślisz że fajnie szczeliłeś. no nie fajnie bo bez sensu .nakłaniam do odpowiedzi na moje pytanie


Cytuj
Infra, taka sama, jak ta która mówi, że jak np. nie masz "kasy" - to nie możesz jej wydać...
chyba sie nie rozumiemy  

zdałem Ci pytanie  , czekam na odpowiedź

 jeśli istniej pojęcie błędu definicji  - istnieje  możliwość definiowania

to taka oczywista oczywistość  która w wypadku tej "definicji " zachodzi


sert
Gość
« Odpowiedz #26 : 29 Grudnia 2009 - 10:10:14 »

Infra, w sprawie formalnej. Co oznacza "Teks ap ropo..." (to może łaciński zwrot?) bo jakoś nie mogę pojąć tej deformacji. Czy chodzi może o "Tekst a propos logiki"?
To nie czepianie się tylko moja prośba. Pisz staranniej, bo robisz to ciekawie, ale czasem walisz takie hieroglify, że ciężko się rozeznać "co autor miał na myśli". oczko
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #27 : 29 Grudnia 2009 - 12:04:35 »

grunt że trafnie mnie zinterpretowałeś . dzięki. jestem  dys ort i tak mi nieźle idzie usmiech
sert
Gość
« Odpowiedz #28 : 29 Grudnia 2009 - 12:13:36 »

Aaa, to w takim razie milczę i biorę poprawkę usmiech
Paveletz
Gość
« Odpowiedz #29 : 29 Grudnia 2009 - 12:39:03 »

jeśli istniej pojęcie błędu definicji  - istnieje  możliwość definiowania
tak
Hmm... Zmyślnie to Infra wykoncypowałeś. Zawsze twierdziłem że najlepiej tłumaczyć na przykładach – faktycznie jak np. masz kasę, to możesz ją wydawać.... Ach ta logika – czyż nie jest to piękna nauka?
Pozostaje mi więc tylko zgodzić się z Tobą, że jeżeli możemy określić wielkość błędu jaki popełniamy starając się coś określić – możemy to zrobić, ale zawsze tylko w przybliżeniu równym plus minus – wielkości błędu. Masz też rację twierdząc – że, jeżeli z góry zakładamy błąd w naszej definicji, jej sformułowanie staje się proste. W sumie, to wychodzi na to, że wcale nie podważasz mojego „twierdzenia” a wręcz je sam udowadniasz przez zaprzeczenie.
 milczek
Ale ok. zadałeś pytanie – rozumiem, że to dotyczące Moneta – więc postaram się Ci odpowiedzieć jak najpełniej, no chyba, że uznasz moją odpowiedź za kolejny frazes: sądzę, że i tak i nie. Tak, bo jak każdy impresjonista zadawał kłam realnym barwom, barwom które także moim zdaniem składają się na każdą formę określającą nasz materialny świat. Nie bo pomimo lekkości pędzla, zawsze starał się utrzymać to, co w formie rzeczy stanowi jej treść.
W znacznej części jego prac – np. w niemal fotorealistycznej czerwonej łodzi w Argenteuil lub przybywającym w kłębach pary na Paryski Gare Saint-Lazar pociągu – trudno mi się doszukać jakiejkolwiek deformacji. Podobnie jest w przypadku szczególnie mi bliskiego ze względu na tematykę wiosennego bukietu z 1964 roku.

http://tarheelgeek.com/monet/images/Red_Boats_in_Argenteuil.jpg
http://mezzosoprano.files.wordpress.com/2007/11/739px-claude_monet_004.jpg
http://www.monet-reproductions.com/images/artists/Claude_Oscar_Monet/paintings/thumbs_350/monet171.jpg

Uznawany za sztandar impresjonizmu sławny wschód słońca, czy też znacznie późniejsza seria przedstawień  katedry w Rouen w pewnym stopniu deformują rzeczywistość, choć jak wspomniałem wcześniej, dokonują to bardziej składającym się na formę światłem niż kształtem rzeczy.

http://jenz.files.wordpress.com/2006/11/impression_sunrise.jpg
http://www.bc.edu/bc_org/avp/cas/fnart/art/19th/painting/monet_rouen1.jpg
http://www.bc.edu/bc_org/avp/cas/fnart/art/19th/painting/monet_rouen3.jpg

O pełnej deformacji mogę mówić dopiero przy pracach które powstały u schyłku jego życia. Nie mogę jednak założyć, że było to działanie świadome i celowe – wszyscy wiemy przecież o jego problemach ze wzrokiem. Właśnie z powodu wspomnianych problemów w „japońskim mostku” z 1923r zarówno barwy jak i sposób przedstawiania świata uległ drastycznej deformacji. Z drugiej strony – nadal sens, treść, esencja czegoś co nazywamy mostkiem, została uchwycona i przekazana.

http://www.intermonet.com/art/1918-24/w1923/thn400.jpg
 
A tu, tak dla porównania, nieco wcześniejsza praca o podobnej tematyce:

http://leminhs.files.wordpress.com/2009/07/lily-pond-1.jpg

Jeżeli miałbym odpowiedzieć na Twoje pytanie jednoznacznie, musiałbym Infra w każdym przypadku mieć pewność, że potrafię dokładnie określić co jest deformacją, a co nią z pewnością nie jest. Niestety, mogę się tego tylko domyślać, a robiąc kolejne założenia i dopuszczając uproszczenia – być może - trochę przybliżać do nieuchwytnej prawdy. I właśnie z powodu tej „nieuchwytności”, każda odpowiedź – na „tak”, czy też na „nie” jest dla mnie równie prawdziwa.
 bezradny
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 15 Listopada 2021 - 02:25:14