Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
15 Październik 2019 - 02:06:51 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: El  (Przeczytany 2611 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
El
Świeżynka
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5


WWW Nagrody
El
« : 16 Grudzień 2009 - 03:10:27 »

na początek wstawię moje wczesne prace.
Pędzle wówczas wydawały mi się kompletnie bezużyteczne i w pewnym sensie "zniewieściałe", więc trzymałam się od nich z daleka. Teraz mnie to trochę śmieszy ale wymyśliłam sobie wtedy, że "pragnę bezpośredniego kontaktu z materią malarską" - wywodem tym, tłumaczę się ze stylu prac, który jest wynikiem jedynie wąskiego zakresu możliwości moich połamanych paznokci, nie zaś wyuzdaną manierą. To tak w kwestii techniki.
A gryzących komentarzy się oczywiście nie boję.

1.autoportret (akryle, karton, 100x70)


2. bez tytułu (akryle, karton, 100x70)


3. bez tytułu (akryle na płótnie, 100x70)
GAdS

Linki sponsorowane:


infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #1 : 16 Grudzień 2009 - 14:16:54 »

witaj. Podoba mi się twoje myślenie , obrazy wyrażają wewnętrzne napięcia , 1 podoba mi się najbardziej , deformacja duży kontrast pomagający w określeniu rozmazanej formy , ma to ciekawy oddźwięk .2 bardzo dobra kolorystyka i kompozycja, układ z dominantą każe wędrować naszym oczom od jej detalu  przez okolice ganitali aż po kucająca osobę .3w sumie też mi się podoba , nawet maniera mi nie przeszkadza co mnie dziwi , zerknąłem też na stronę idzie to w fajnym kierunku , choc stąpasz po cienkim lodzie nie przesadź z symbolami i treścią , łatwo popaść w kicz , a na razie jesteś bardzo świeża .
kratke
Gość
« Odpowiedz #2 : 16 Grudzień 2009 - 14:21:16 »

Nie umiem gryźć bezradny

Podoba mi się opis prac, szczery i "na wprost". Bezpośredni kontakt z materia malarską jest ok i... cieszy. Tyle że brudzi oczko

Obrazy do mnie trafiają. Zawsze szukam w malarstwie "czegoś", szukam kontekstu. Odbiór pierwszej pracy jest dla mnie przez to zmieniony tytułem. Autoportret odważny i mocny, zupełnie inne podejście, "nietwarzowe", lecz cielesne. Ten obraz, jak i pozostałe kojarzy mi się z Jamesem Ensorem, w tym pierwszym twarz=maska, co jest o tyle ciekawe że (uwaga, będę ryzykownie interpretował:)) w autoportrecie jest to nałożenie maski przed samą sobą, próba poznania siebie przez ciało, odważne przyznanie się do nieznajomości samej siebie, do szukanie tożsamości. Dla mnie świetna, mocna praca. Choć moja interpretacja wątpliwa;)
Trzeci trafia do mnie kolorem, dobre te czerwienie, świetnie rzucone, znowu Ensor. Brak tytułu poza auto niepokoi, ale jest chyba dobry, pozwala szukać, interpretować po swojemu. Szczególnie w trzecim jest to dobre, bo w sumie... scena niemalże banalna. Ale w tym wykonaniu, niepokoju, kolorze, nabiera wieloznaczności. I dobrze. Jestem przeciwnikiem interpretacji "jak Autor(ka) chce"usmiech
A nad drugim może jeszcze pomyślę. Jak coś mniej lub bardziej z sensem wymyślę - dam znać;)
Stopa
Instruktor
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 764


WWW Nagrody
« Odpowiedz #3 : 16 Grudzień 2009 - 14:50:15 »

 Podoba mi się ekspresywność w dążeniu do oddania charekteru tematu podkreślana przez ograniczoną palete barw,
do tego każdy obraz ma swoje niepowtarzalne akcenty kolorystyczne niczym Breuglowskie przedstawienia
   
Drugi obraz jak dla mnei jest najlepszy, bardzo malarski i wymowny
Ale autoportet także jest bardzo dobry, odważny przede wszystkim przemawia "bezsilnością"
Trzecia praca kojaży mi się znowuż z ikonograficznym motywem "Nie rozpaczaj po mnie matko" odpowiednikiem zachodniochrześcijańskiej piety, fajne rzeczy się dzieją w momencie zmieszania szarosci wpadajacej w niebieski z zółcią, nie zabardzo pasuje mi ta ostra czerwień troche bym ja zgasił ale ogólnie może być.


Teraz mnie to trochę śmieszy ale wymyśliłam sobie wtedy, że "pragnę bezpośredniego kontaktu z materią malarską"


Nic śmiesznego  paluszkiem Turnen w swoich apokaliptyczno marynistycznych wizjach także nie zawsze używał pędzla, z korzyścią dla pięknych fakturalnych ujęć. Bo nie narzędzie się liczy lecz wyraz przez nie uzyskany. Dobre kierunki obierasz  okok

"Każdy może tworzyć byle co i ma prawo być z tego zadowolonym, byle by nie był w swej pracy szczerym i znalazł kogoś, który równie kłamliwie będzie to podziwiał." Stanisław Ignacy Witkiewicz

I moja galeria http://www.tessart.pl/smf/index.php?topic=976.
dalbert
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 149


WWW Nagrody
« Odpowiedz #4 : 16 Grudzień 2009 - 22:32:06 »

Odjęło mi mowę... El, jestem pod wrażeniem!

Nawet w zupełnym odosobnieniu, nawet czytając tylko Biblię i pijąc mleko, nie można się odizolować od ducha epoki - "Sonata Belzebuba" S. I. Witkiewicz
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 28 Sierpień 2018 - 17:46:25