Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
15 Październik 2019 - 13:23:06 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 5 6 7 8 9 [10] 11 12 13 14 15   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dalbert  (Przeczytany 50943 razy) Średnia ocena: 5
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #90 : 28 Styczeń 2010 - 12:27:36 »

zgadzam się z Dalbertem 93 się nie broniła ,w fazie produkcyjnej obraz był bardziej czytelny i zyskał na ekspresyjności co mi osobiście bardziej przypada do gustu , możne jakiś cykl prac nieskończonych ?? skoro ludzie twierdzą że jedyną indywidualnością malarza może być juz tylko gest  mysl
GAdS

Linki sponsorowane:


joan
Gość
« Odpowiedz #91 : 28 Styczeń 2010 - 15:20:22 »

skoro ludzie twierdzą że jedyną indywidualnością malarza może być juz tylko gest  mysl

skąd taka teza? Jaki gest? coś więcej powiedz.
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #92 : 28 Styczeń 2010 - 15:55:55 »

gest to swobodny ślad pozostawiony narzędziem ,
dalbert
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 149


WWW Nagrody
« Odpowiedz #93 : 29 Styczeń 2010 - 22:28:15 »

Nr 86. Pitagorejski diabeł liczby kształtu skończonego.
Olej, 2002 (127/ 98 cm)


Nawet w zupełnym odosobnieniu, nawet czytając tylko Biblię i pijąc mleko, nie można się odizolować od ducha epoki - "Sonata Belzebuba" S. I. Witkiewicz
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #94 : 30 Styczeń 2010 - 11:04:32 »

toporna kompozycja , troszkę nie mogę znieść tych solidnych tłustych lini dzielących obszary ,
obraz stracił przez nie na subtelności ,robi się dziwnie może wyjdzie z tego coś fajnego
dalbert
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 149


WWW Nagrody
« Odpowiedz #95 : 30 Styczeń 2010 - 18:36:00 »

Toporna… dokładnie. Bardzo trafna uwaga. Brakowało mi tego słowa. Mamy podobne odczucia. ,,Pitagorejski…” to jeden z tych zaniechanych,
którym nie dałem rady. Mam nadzieję wrócić i rozprawić się z nim kiedyś, podobnie z tym poniżej:



Sorry, że ostatnio katuję takimi obrazami. Mam jeszcze kilka podobnych kalek w zanadrzu.
Jeśli spotkam się z wyraźnym sprzeciwem, to nie będę ich wklejał.  

Nawet w zupełnym odosobnieniu, nawet czytając tylko Biblię i pijąc mleko, nie można się odizolować od ducha epoki - "Sonata Belzebuba" S. I. Witkiewicz
koma
Bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 83


Nagrody
« Odpowiedz #96 : 31 Styczeń 2010 - 11:22:33 »

No no, dobry jesteś.

Najpierw cię ignorują, potem się z ciebie śmieją, potem z tobą walczą, a na końcu wygrywasz...
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #97 : 31 Styczeń 2010 - 11:31:02 »

ten ostani jest mistrzowski ja bym juz z nim nie kombinował , świeży
elkurczako
Bywalec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 80


Nagrody
« Odpowiedz #98 : 31 Styczeń 2010 - 13:00:24 »

W 86 - pitagorejskim itd. podoba mi się ten fragment z dłonią diabła -
wyraźny, trochę komiksowy i pasuje do tej koncepcji "rozdeptanego origami"  rotfl
ten ostatni - fajna, świeża prostota,  trochę zimna, ale przyciąga uwagę.

Ten napis zmienia się w mądre łacińskie motto kiedy nie patrzysz...
dalbert
Stały bywalec
*
Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 149


WWW Nagrody
« Odpowiedz #99 : 31 Styczeń 2010 - 18:50:09 »

Infrawizjerze, przede wszystkim jest zbyt mały, by na nim coś kombinować (25 x 30). Piszesz, że jest mistrzowski. noooo, toś mi dołożył. Jednak myślę zrobić coś większego w oparciu o tę 101-kę. Jeszce nie wiem kiedy, ale czuję się bezpiecznie, bo myślę że czas nie będzie tu odgrywał większej roli: trzymam w swojej skrzynce kilka szkiców podtrzymujących pewną ideę; to na wypadek, gdybym jednak z czasem zapomniał.

Rozdeptane origami.  rotfl wiesz elkurczako, nie pomyślałem o nim w ten sposób. Masz rację, generalnie. Jednak szkoda, że nie o to mi szło...
Nie widzę wyraźnego sprzeciwu, więc wkleję resztę swoich kalek. Zacznę od tego. Nie jest nawet sygnowany, jego wymiary to 60 x 60 (olej).


Nr 77, olej, 82 x 106, rok 2000 (Leży, podobnie jak cała poniższa reszta, pod ścianą odrzuconych)


Nr 80, olej, 47 x 61, rok 2001, tytuł mówi sam za siebie - portelaboret (od elaboratu):


(jednak fatalne zdjęcie) Nr 82, olej, 82 x 106, rok 2001, tytuł trochę przydługi:
a ja nadal pod tym samym płaszczem chodzę, drogi nie znam a gwiazdy nie odnajdę,
zgubiła mi się gdzieś nad ranem.
Zrobiłem go na podstawie pastelu ale niestety niczego nowego nie wniósł.


Nr 90, olej, 85 x 123, rok 2004 (ten pochodzi z okresu mojego niepalenia i jak na niego spojrzę,
to widzę wyraźnie jak wtedy bardzo potrzebowałem się sztachnąć dymkiem... głęboko do płuc):


A na koniec, po zwiedzeniu tego powyższego hospicjum, mam coś zdrowszego dla oka:

Nr 98, olej, rok 20o7 (30 x 40).


  



Nawet w zupełnym odosobnieniu, nawet czytając tylko Biblię i pijąc mleko, nie można się odizolować od ducha epoki - "Sonata Belzebuba" S. I. Witkiewicz
Strony: 1 ... 5 6 7 8 9 [10] 11 12 13 14 15   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 27 Sierpień 2018 - 15:41:33