Malarstwo - Teresa Kopańska
  Malarstwo Teresy Kopańskiej
forum malarskie
Forum malarskie
20 Wrzesień 2019 - 06:15:35 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: vakacje - ku pokrzepieniu  (Przeczytany 5425 razy) Średnia ocena: 0
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
vakacje
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 33


Nagrody
« : 23 Kwiecień 2009 - 14:28:10 »

Cóż to moje trzy obrazy, jeden z nadrukowanym płotnem i dwa Klimta.

 Danae namalowana 15 lat temu, pokazuje dla porównania (pewnie plakatówkami, na kratkowanym papierze i przenoszone z oryginału.




Van Gogh z nadrukowanym płotnem, niedokończony bo nie sprawiał mi przyjemności




Kobieta z dzieckiem fragment trzech stadiów kobiecości (czy nie wiem jak to sie tłumaczy) to już bardziej na luzie, nie trzymałam się ślepo oryginału (namalowałam to na zabrudzonej jakimś beznadziejnym malunkiem kartce-płótnie) stąd tak wiele nierówności przebija. Wciąż nad nim pracuję.




zbliżenie twarzy




to by było na tyle, mam nadzieję że z czasem coś zacznie przypominać coś ;)
ku pokrzepieniu napisałam w sensie że równie mało talentu ciężko mieć jak ja, a mimo tego radość wielka, rozkosz wręcz, właśnie zauwżyłam kolejną nieproporcjonalność dłoń i ręka kobiety, no włosy dziecka i dłoń też dlatego ciągle dłubie w tym

vakacje
GAdS

Linki sponsorowane:


sert
Gość
« Odpowiedz #1 : 23 Kwiecień 2009 - 14:39:13 »

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę... rotfl

Opisy są a gdzie obrazki???
vakacje
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 33


Nagrody
« Odpowiedz #2 : 23 Kwiecień 2009 - 14:45:26 »

już wreszcie sie udało!
ale jestem dumna, nie dość że pierwszy raz pokaże moje pierwsze w życiu obrazy to jeszcze poradziłam sobie z plikami!

vakacje
bartek17
Użytkownik zbanowany
*

Aktywność:
0%

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 17


Nagrody
« Odpowiedz #3 : 23 Kwiecień 2009 - 21:00:25 »

szczególnie dwójka mi się podoba gratuluje  tak

Powiedzieć,że jest się sobą to sztuka.Być sobą-bezcenne:)
Kate
Tubylec
*

Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 241


Nagrody
« Odpowiedz #4 : 24 Kwiecień 2009 - 07:59:34 »

vakacje nie maluj po numerkach, namaluj coś swojego i sama np ze zdjęcia. A potem wrzuć. Podoba mi sie Twoje podejście, że malowanie sprawia ci dużą radość. Ja też tak mam, maluje bo lubię i maluje to co lubię, ale staram się też tochę uczyć i obserwować to co jest dookoła mnie. Jednak radość w ogóle w życiu jest moim zdaniem najważniejsza. Bo talent można mieć do różnych rzeczy i można nie potrafić czerpać z niego przyjemności i satysfakcji.

Jak dobrze być barankiem i wstawać sobie rankiem... ;)
Jery
Forumaniak
*
Aktywność:
0%
Wiadomości: 969


Nagrody
« Odpowiedz #5 : 26 Kwiecień 2009 - 10:38:54 »

Kate ma racje.Malowanie to nie bieg na  przez przeszkody na czas .Wymaga czasu i czasami nuży i frustruje bezlitośnie.Z tego co widzę to przesadzasz z tym brakiem talentu mnie się podoba.Może trójka najmniej ale dobrze że ją troche potępisz bo się nauczysz ja widzę potencjał do nauki.nikt cię nie ściga,powoli i bez katowania samej siebie ,ciesz się tym, że malujesz ambicje zostaw sobie na potem,jak na razie nie ma się nczego wstydzić.
infrawizjer
Gość
« Odpowiedz #6 : 02 Maj 2009 - 11:41:15 »

podziwiam ludzi których malarstwo relaksuje , mnie doprowadza do frustracji, obłędu i skrajnej fascynacji ,duże kontrasty emocjonalne w jednym zaszczyku niebezpieczne usmiech ...ludzie nadają przedmiotom sens w swoich rękach .
vakacje
Nowicjusz
*
Aktywność:
0%

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 33


Nagrody
« Odpowiedz #7 : 03 Maj 2009 - 09:05:48 »

To dość proste. Malowanie sprawia że chce mi się żyć.
Bo kiedy nie mogę robić już nic.(tv,dvd, odpada dla mnie, z czytaniem bywa w tych wypadkach różnie, patrz niżej).
To tylko ono mi pozostaje (wciąż jestem chora,ale dzięki właśnie malowaniu czuje się znacznie lepiej, jest to praktyka od lat stosowana w niektórych szpitalach usmiech)
Ale to jest moje hobby (no może raczej pasja) nie traktuję tego poważnie, na zasadzie wiązania mojej przyszłości ze sztuką, choć oczywiście robię wszystko, by być  coraz lepszą.(niedługo się pochwalę poprawioną kobietą i nowymi bohomazami)
Ale widzisz ja zajmuję się pisaniem.
I tutaj czuję tak jak Ty z malowaniem.
No i niestety od jakiegoś czasu przestałam pisać bo to co piszę jest beznadziejne. (chociaż, i tu znów uważam, że to dzięki malowaniu, ostatnio powoli coś się ruszyło)
Jestem z rodziny pisarzy/poetów więc to spadek po nich, i ciężko mi napisać coś nie porównując się z nimi.
Niech będzie dowodem że się wycofałam z wydania książki.
No ale lata lecą, po wakacjach (wreszcie będę miała czas na poprawki, albo pewnie znając życie coś nowego napiszę, o ile zdrowie pozwoli, ale czuję że tak)
Dopilnuję tego wydania.
A hamuje mnie strach, przed porównaniami, miażdżącą krytyką, lub co najgorsze, że przejdzie bez echa.
A malowania mojego, nikt nie ocenia, nie muszę walczyć o uznanie, i sama wobec siebie nie mam żadnych zawyżonych wymagań.
Wręcz uznałam że moje pierwsze w życiu dwa obrazy mi się podobają, a ten trzeci,czwarty i piąty (nie ich tu jeszcze)wręcz zachwyca ;).

vakacje
sert
Gość
« Odpowiedz #8 : 06 Maj 2009 - 12:45:24 »

Jednak zadziwiająca jest ta nasza ludzka natura.... Z jednej strony malarstwo, które nie jest traktowane przez Ciebie poważnie, daje Ci radość, ulgę, uśmiech i staje się pasją a z drugiej pisarstwo, z którym się identyfikujesz, przynosi stres, obawy i strach. A to chyba wyjątkowo złe towarzystwo. Nie pojmuję... No i to ciągłe porównywanie się. Komu to potrzebne? Jeśli Twoja samoocena będzie niska (a zależy ona od wielu zjawisk), to nigdy nie uznasz, że dobra jesteś w tym co robisz. Zapomnij o porównaniach a pisanie niech zacznie Ci przynosić, podobnie jak malowanie, autentyczną radość. "Zastoje" ma każdy, jednak one z czasem mijają i nie ma się czym przejmować. Malarstwo czy twórczość literacka to nie robota na akord.
Czytałem Twoje opowiadanie. Ciekawe zestawienie "dwóch światów". Ci, którzy nie weszli w to piekło nie uświadamiają sobie nawet istnienia w jednym czasie dwóch całkowicie różnych rzeczywistości. Fajnie o tym napisałaś....

Zdrówka życzę okok
Oldmalarz
Gość
« Odpowiedz #9 : 06 Maj 2009 - 13:16:52 »

Malarstwo czy twórczość literacka to nie robota na akord.

hmmm  mysl  milczek
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Google - ostatnia wizyta 01 Grudzień 2018 - 03:15:05