Beadom - bardzo fajnie wyszła Ci ta praca. Szczególnie podoba mi się ta nadająca urok całej pracy, lekka nieostrość w detalach.

Dzieki

Własnie malowanie z taką " nieostroscią w detalach" było dla mnie największym wyzwaniem
michala poruszyłaś ciekawy temat…
Sadzę, że osoba ucząca się malarstwa nie jest w stanie wykonać kopii. Tak jak napisałaś potrzebna jest wnikliwa analiza powstawania obrazu, ale nie tylko… potrzebne jest doświadczenie i talent. Kopią możemy nazwać cos, co do złudzenia przypomina oryginał i powstało w taki sam sposób. W prezentowanych w tym dziale pracach chyba nikt nie miał zamiaru stworzyć kopii. Szczerze przyznam, ze nawet nie zaglądałam do żadnych opisów obrazu, a pewnie powinnam aby dobrze prace domową odrobić

No ale nic poszłam na żywioł i jest jak jest ;) Każdy na własny sposób próbował zmierzyć się z niedoścignionym wzorem i wspaniałym kolorystom, jakim był Vermeer.
Pytasz czy można się czegoś nauczyć kopiując innych artystów? Bez wątpienia tak! Dlatego zapewne tak chętnie artyści i to doświadczeni korzystają z możliwości malowania w muzeach bezpośrednio z oryginału. Z mojego punktu widzenia, czyli osoby uczącej się, mogę powiedzieć, że malowanie takiego obrazu pozwoliło mi na poznanie innych zestawień kolorystycznych niż te, które do tej pory stosowałam. Oglądanie cudzej palety to nie to samo, co wymieszanie i użycie tych barw samemu. Jednak największym doświadczeniem dla mnie było malowanie w innym stylu z innym spojrzeniem … spojrzeniem innego artysty. To takie plusy, ale są też minusy…
Szybko znudził mnie ten obraz i pomimo, ze nie włożyłam w niego jakiejś ciężkiej pracy byłam nim zmęczona. Malowanie cudzych obrazów nie daje możliwości na przekazanie własnych uczuć, nie ma tu żadnego pola do popisu. Autor, co chciał pokazać / powiedzieć to już to zrobił a nam pozostaje tylko patrzeć i podziwiać lub nie

Dla mnie malowanie cudzego dzieła jest puste i nie daje mi żadnej satysfakcji, wolę moje własne od podstaw stworzone obrazki, choć gorsze…, ale moje. Zapewne nie raz będę sięgać po cudze dzieła w ramach doświadczenia, zrozumienia innych,…ale już wiem, że frajdy mi to nie przyniesie a za kopie to nawet zabierać się nie będę, bo umrę z nudów :D Choć część siebie trzeba przemycić na płótno!!! Wtedy malarstwo daje radość.
