Forum malarskie

GALERIE => Galerie prac bez opisu, ocen i wszelkich dyskusji. => Wątek zaczęty przez: Fí 11 Kwietnia 2012 - 06:44:16



Tytuł: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 11 Kwietnia 2012 - 06:44:16
zjadłam swojego pierwszego kota i to mnie właściwie natchnelo do namalowania tego obrazu.
(http://desmond.imageshack.us/Himg37/scaled.php?server=37&filename=ottox.jpg&res=landing)

(http://img208.imageshack.us/img208/7250/35757299.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/208/35757299.jpg/)



Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: teresa 11 Kwietnia 2012 - 07:31:41
- przeczytaj regulamin o jakim formacie możesz wrzucać fotki.
Obecna fotka Twojej pracy jest o nieprawidłowym rozmiarze i wymiarze.
Rozmiar (waga) 345,44 KB - niedozwolony.
Prawidłowe rozmiary na Forum do 250 KB natomiast wymiar 800px x 600px.
 :tak:

Ps. obrazek poprawiłam, ale na następny raz proszę o prawidłowe rozmiary i wymiary fotki.
adresy fotek z innych stron, forum, nie będą się wyświetlały, tylko za pomocą programów hostingowych.


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Gruszka 12 Kwietnia 2012 - 09:56:58
Na dwójce dzieją sią przecuda :) sama nie wiem, co o tym mysleć - o stronie technicznej sie w ogóle nie wypowiadam, bo pastele to dla mnie czarna magia, ale "odbiorowo" chyba jednak :ok: bo się usmiecham odkąd weszłam do tej galerii :) zupełnie nie wiem czy słusznie :oczko: bo może odbieram na opak, ale mój odbiór i tego się będę trzymac. Dzikie szaleństwo z kotem w tle :)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 13 Kwietnia 2012 - 07:09:56
wiesz, jak widze swoją kicię to mówię jej: nie podpowiadaj mi...,


ps. no przynajmniej raz tak już jej powiedziałam  :oczko:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Towicz 13 Kwietnia 2012 - 08:19:16
W końcu jakieś fajne wariactwo na forum :) Temat zjadania kotów, czy innych żywych organizmów wydaje się niezwykle interesujący. Na pierwszym z  obrazków rzecz dzieje się w nielegalnej restauracji serwującej żywe zwierzęta, tak? Na pierwszym planie kelner usiłuje zmusić danie, by czekało na klienta. Zwierz i stolik nie wydają się być zadowolone z takiego obrotu spraw. Czerwona po lewej tańczy po spożyciu wywaru z chomika. Co to jest na stoliku w rogu? Lampa świecąca do góry? I coś jeszcze tam stoi, ale co?
Koleś na drugim obrazku minę ma nieszczególną. Kot okazał się nieświeży? Dlatego taki spokojny?
Proszę o wyjaśnienie wątpliwości.


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 13 Kwietnia 2012 - 13:18:16
 :okok:
stoliku z tylu nie ma w ogole, a jesli go widzisz to znaczy ze zjadles conajmniej jednego chomika. narysowalam jedynie jeden stolik, w tym ten na pierwszym planie. chomika w ogole nie narysowalam, ale jesli rozpoznajesz ujety na obrazie efekt nim wywolany, to doceniam, doceniam i jeszcze raz doceniam, bo, powtarzam, chomika MIALEM w planach namalowac. tak, mialam go namalowac. trudno powiedziec co jest na stoliku z tylu bo jak wspomnialem naryslowalem jedynie stolik jedyny na tym obrazie, czyli ten oprocz tego z tylu, wobec czego moge tylko przypuszczac, ze to jednak chomik?  :P lub tez ja sama we wlasnej osobie zakrywam chomika aby odbiorca nie odebral chomika zbyt pochopnie...

przepraszam, ale przez to ze rozbudziles we mnie ducha wyobrazni ja przybralem troszke poze clowna :D to nic innego a jedynie male zaklopotanie i nadgorliwosc radości Twoja zyczliwoscia wywolana!


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: know1126 13 Kwietnia 2012 - 21:38:39
E... ja nie ogarniam ...

o co chodzi jakby?

kot z pierwszej pracy miałbyć uśmiercony pewnie, a sie okazało że przy próbie zjedzienia ożył i stąd ta cała afera na drugim malunku...

Fi - co to za technika w ogole , bo wygląda jak olej, troche pastele ? olejne może? jakieś wymiary? czy je też kot zjadł...

i skoro jesteś kobietą to pisz jako kobieta a nie raz tak a raz tak  co już ktoś zauważył wcześniej  :bezradny:

no  :oczko:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Towicz 13 Kwietnia 2012 - 21:56:29
Dla mnie to 'fi' może sobie być czym chce, ale jak woli bleblać trzy po trzy, niż rzeczowo objaśnić trudny obraz, to nie mam więcej pytań. :bezradny:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 18 Kwietnia 2012 - 23:41:40
(http://desmond.imageshack.us/Himg818/scaled.php?server=818&filename=mg8137.jpg&res=landing)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: teresa 21 Kwietnia 2012 - 08:01:54
, pominęłam komentowanie ostatnich Twoich prac, ale jednak..  :mysl: bez tytułów  (same mówią za siebie) "zjadłam swojego pierwszego kota.."
chociaż też są dla mnie niezrozumiałe, ale ta ostatnia praca trochę mną wstrząsnęła i jakby pomogła zrozumieć i te praca z kotami.
Dziwne przesłanie, makabryczne i niezdrowe dla normalnego odbiorcy. W zasadzie artyści delektują się pięknem i to piękno,
które zauważają przelewają na płótno, oczywiście są też  artyści - malarze, którzy w swojej twórczości ukazują swój stan ducha z potrzeby
równowagi duchowej i psychicznej, tworzą wstrząsające opowieści o okrucieństwie. Swoje przesłanie uwieczniają na płótnach wówczas kiedy
przeważnie sami widzieli i przeżywali tragiczne sceny. Poprzez różnorodne doświadczenia, w dziełach artystów można zauważyć wpływ tych
doświadczeń na ich twórczość - nuty ironii i absurdu, zdeformowanych, dziwacznych, postaci.
W Twoich pracach widać, że przewodzi temat dość brutalny, jak dla mnie jest tematem potwornym - zjadanie kota,
lub też w ostatniej pracy duszenia dziecka przez z zzieleniałą od złości postać ot (tak odbieram) i w dalszym planie kot,
(i tu rodzi się pytanie), czy kot jest symbolem w Twoim rozumieniu złem,? czym jest kot ? Jakie przesłanie ma ta praca?

Trudno mi się zanurzyć w obszary ludzkiej psychiki, ale jednak coś w Twojej siedzi, co napędza o skrajną brutalność.
Nawet w zastosowanych kolorach wyrażasz psychiczne zaburzenia w postaciach i prymitywne zachowania społeczne,
Moim zdaniem idea tych prac jest bardzo niepokojąca (uciskanie buzi jakiegoś malca) i obrzydliwa (kot na talerzu).
Wizualizacja przedmiotów równie nienaturalna.
Przeważnie prace mówią o charakterze twórcy, w Twoich widzę balansowanie złem, paranoją inspiracji.
Nie jestem wielkim duchowym teoretykiem malarstwa ale wiem, że wszystko to, co się dzieje w głowie artysty,
wówczas to powstają dzieła z ich świadomości te piękne i te najbardziej niepokojące i wynaturzone obrazy.


Nie mam zastrzeżeń i nie oceniam, nie krytykuję Twoich prac,
ale je jedynie analizuję pod wpływem charakteru scen, moralności i estetyki tych prac.

 


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: nokia75 21 Kwietnia 2012 - 09:35:58
hmmm , może te "przejęzyczenia " co do płci to podwójna osobowość hm... nie wiem , patrząc na obrazy są straszne , szczególnie ten ost. facet wygląda mi na psychopatę jakiegoś ...


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Towicz 21 Kwietnia 2012 - 19:06:33
A mi podobają się prace Fi.Właśnie dlatego, że są niepokojące, niełatwe w odbiorze, ale także niebanalne, inne- a to zawsze cenne. Nie widzę tu elementów skrajnie brutalnych, obrzydliwych, czy prymitywnych społecznie, które znalazła Teresa. Widzę natomiast prowokację artystyczną i czarny humor- jaki lubię.
Natomiast stwierdzenie, że artyści w zasadzie delektują się pięknem- jest po prostu nieprawdziwe. Wielka sztuka (ta mniejsza zresztą też) to znacznie częściej potworność, brzydota, cierpienie, ból a często wręcz makabra, niż estetyzujące, wystudiowane piękno.
Ostatni obraz--- :okok:  --bardzo znaczące


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: DavidZ 21 Kwietnia 2012 - 21:26:46
są originalne, zmuszające do myślenia przy odbiorze, a moje pytanie jest jaką techniką są stworzone? bo nie wyglądają na olej na płótnie. :mysl:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: teresa 22 Kwietnia 2012 - 10:31:57
Towicz:
Cytuj
Natomiast stwierdzenie, że artyści w zasadzie delektują się pięknem- jest po prostu nieprawdziwe.
Towicz chyba nie do końca czytasz posty, albo tylko pobieżnie. Nie wgłębiasz się w dosłowną treść.
W moim poście nie stwierdziłam jednoznacznie, że artyści tylko malują piękno.
Napisałam też iż
teresa;
Cytuj
oczywiście są też  artyści - malarze, którzy w swojej twórczości ukazują swój stan ducha z potrzeby
równowagi duchowej i psychicznej, tworzą wstrząsające opowieści o okrucieństwie. Swoje przesłanie uwieczniają na płótnach wówczas kiedy przeważnie sami widzieli i przeżywali tragiczne sceny. Poprzez różnorodne doświadczenia, w dziełach artystów można zauważyć wpływ tych doświadczeń na ich twórczość - nuty ironii i absurdu, zdeformowanych, dziwacznych, postaci.
Więc nie pisz iż stwierdziłam, bo raczej Ty użyłeś STWIERDZENIA zarzucając mi nieprawdziwość moich słów.
Towicz:
Cytuj
Wielka sztuka (ta mniejsza zresztą też) to znacznie częściej potworność, brzydota, cierpienie, ból a często wręcz makabra,
akurat powtarzasz moje określające słowa.
Towicz:
Cytuj
A mi podobają się prace Fi.Właśnie dlatego, że są niepokojące, niełatwe w odbiorze, ale także niebanalne, inne- a to zawsze cenne
Nie napisałam, że mi się nie podoba taka twórczość, jedynie określiłam charakter takich tematów w malarstwie.
teresa;
Cytuj
Nie mam zastrzeżeń i nie oceniam, nie krytykuję Twoich prac, ale je jedynie analizuję pod wpływem charakteru scen, moralności i estetyki tych prac.
Towicz:
Cytuj
Nie widzę tu elementów skrajnie brutalnych, obrzydliwych, czy prymitywnych społecznie, które znalazła Teresa. Widzę natomiast prowokację artystyczną i czarny humor- jaki lubię.
I tu Towicz zaprzecza własnym słowom bo .. ja analizując obrazy Fi nic innego nie napisałam jak wyżej wymienił Towicz, tylko w małym skrócie,
ale teraz bardziej obszerniej przeanalizuję taki przekaz w malarstwie jak określił Towicz, co równa się z pracami - przekazem Fi
Prowokacja artystyczna, (chociaż w tym przypadku nie zaliczyłabym do artystycznej w pełnym słowie tego znaczenia) to nic innego jak próba
wywołania skrajnych emocji, które Fi stworzyła za pomocą równie skrajnych środków, które służą artystom przede wszystkim do
zamanifestowania swoich poglądów i które to biorą się z ich źródła psychiki.
Natomiast "czarny humor" to tzw. malarstwo biorące się z  
Dadaizmu - ruch w sztuce, który zrodził się w Szwajcarii . Był ruchem wywrotowym, antyestetycznym. Stworzony przez Tristana Tzarę.
Dewizą artystów dadaistycznych była całkowita wolność stąd było dążenie do całkowitej niwelacji piękna i dobra. Posługiwali się tzw."czarnym humorem" bowiem nie obchodziły ich pojęcia piękna, brzydoty, logiki, proporcji, hierarchii. Lubowali się w tym co śmieszne, podłe i wulgarne. To co wcześniej napisałam - niemoralne, brutalne, ironiczne niezrównoważone i nieprzewidziane.
Artyści dadaizmu negowali moralność i tradycję. Takie dzieła brały się przez wydobycie,
uwolnienie elementów zawartych w podświadomych pokładach psychiki twórcy - człowieka, które to zazwyczaj są skrępowane przez rozum i normy kulturowe.
Wracając do prac Fi, tematy w jej pracach jak"zjadanie kota, broniące się dziecko, które swoimi małymi rękoma trzyma uciskające jego buzię ręce,
co widzimy dokładnie na obrazie Fi,  mają swoją wyraźną wymowę.
Najwyraźniej pogwałcają tradycyjne wartości i normy istniejące w społeczeństwie co wywołuje pewne reakcje widza.
Czy pokrywa się moje wyjaśnienie bardziej dosadne, niż wcześniejsze, te które zanegował Towicz, a gruncie rzeczy napisał to samo.
I jeszcze raz powtarzam nie oceniam prac Fi - pod względem tematycznym, artystycznym, technicznym. tylko analizuję treść obrazów i jej źródło, co sądzę powinno nas wszystkich obchodzić taka analiza -  poniekąd mała interpretacja dzieła. :mysl:








Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: wendipo 22 Kwietnia 2012 - 11:56:12
Na początek sprawa czysto organizacyjna jakby. Nic nie ma o technice, rozmiarach, temacie, że nie wspomnę o jakimkolwiek "naprowadzeniu" nas na temat :bezradny:. Często słyszę, że obraz sam mówi.......jednak często twórcy chodziło o coś całkiem innego, może w tym ostatnim obrazie, jest krzyk dziecka, protest, dlaczego niektórzy dorośli to robią, można gdybać w nieskończoność.
Inna sprawa, która mnie męczy już od jakiegoś czasu. Towicz pisze: "Wielka sztuka (ta mniejsza zresztą też) to znacznie częściej potworność, brzydota, cierpienie, ból a często wręcz makabra, niż estetyzujące, wystudiowane piękno"........... czy każde brzydkie, makabryczne, ukazujące cierpienie, ból  itp.emocje,  dzieło już jest sztuką? a to co piękne w odbiorze już nią nie jest bo jest za piękne?, gdzie się zaczyna a gdzie kończy sztuka, dobra sztuka?. Mogę zrozumieć artystę poszukującego przez lata "tego czegoś", przelewającego na płótno i to co piękne i to co szokujące i brzydkie.......ale znając jego twórczość można już powiedzieć, czy stworzył kolejne dzieło czy też nic nie warte bohomazy. Ogromnym uproszczeniem byłoby nazywanie każdej "krzyczącej i makabrycznej" w odbiorze pracy, dziełem, tylko dlatego, że właśnie krzyczy, bo namnożyłoby się "artystów" zatrzęsienie i to niekoniecznie umiejących malować. Nie podoba mi się praca Fi, absolutnie, ale nie jestem krytykiem, nie znam się na sztuce- tej przez duże S, więc nie mnie to oceniać. Zastanawiam się jedynie, po co są uczelnie plastyczne, po co jakieś kierunki w sztuce, zasady? jeśli wystarczyłoby maznąć coś szokującego, lub jakąś abstrakcję której i tak nikt nie zrozumie- poza autorem- i już jesteśmy artystami, przez duże A. Może się mylę, a może po prostu nie rozumiem tego wszystkiego, nie ogarniam :bezradny:
 Wybacz Fi, że na Twoim profilu, ale to niejako z powodu Twoich prac wynikło. Nic tylko się cieszyć, prawda? jest reakcja, czyli to już sztuka :hura:?


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: teresa 22 Kwietnia 2012 - 15:16:56
Słuszne są Twoje pytania wendipo a zarazem spostrzeżenia, tylko...

wendipo:
Cytuj
Towicz pisze: "Wielka sztuka
Nie ma "Wielkiej sztuki". Sztuka jest,  albo jej nie ma
wendipo:
Cytuj
gdzie się zaczyna a gdzie kończy sztuka, dobra sztuka?
Nie ma złej lub dobrej, po prosu jest Sztuka.

Nie ma jedno spójnej definicji Sztuki, ponieważ sztuka zależy od powstałego tz. narodzin dzieła.
Pojawia się wówczas gdy stworzy ją autor, twórca, artysta, pod wpływem swoich myśli, wrażeń i emocji, powstaje pod wpływem doznanych wrażeń, przeżyć.
Nie musi dany autor być artystą, malarzem, literatem, pisarzem, poetą by uznano jego dzieła za Sztukę, wystarczy, że ono się przyjmie i spełni funkcję
społeczną, estetyczną i dydaktyczną, ale jednak i to nie jest całkowitą istotą jej istnienia, bowiem sztuki się nie wartościuje na dobrą czy też złą.
Sztuka nie zna targów, wartością jest samą w sobie.

Każdy ocenia i odbiera inaczej dzieło i to co jednemu się podoba to drugiemu nie. Czy stworzone dzieło porusza zmysły odbiorcy.
Każde dzieło - obraz, rzeźba, fotografia, poezja, powieść, film, teatralne dzieła, twórca - artysta stara się przekazać widzowi,
czytelnikowi -  odbiorcy fragment swej duszy, którą umieścił w swym dziele.
Sztuka - to rodzaj dziedziny kulturowej w której biorą udział twórcy - artyści, a nawet przeciętni, zwykli ludzie, którzy mają  talent, pomysły, wrażliwość, potencjał do tworzenia sztuki.




Ps.
"w zasadzie matka natura jest Sztuką a jaki rozwój jeszcze przybierze, tego nie wie nikt. "

zdanie zapożyczone, które potwierdzam. :tak:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 24 Kwietnia 2012 - 13:12:31
Na początek sprawa czysto organizacyjna jakby. Nic nie ma o technice, rozmiarach, temacie, że nie wspomnę o jakimkolwiek "naprowadzeniu" nas na temat :bezradny:. Często słyszę, że obraz sam mówi.......jednak często twórcy chodziło o coś całkiem innego, może w tym ostatnim obrazie, jest krzyk dziecka, protest, dlaczego niektórzy dorośli to robią, można gdybać w nieskończoność.
Inna sprawa, która mnie męczy już od jakiegoś czasu. Towicz pisze: "Wielka sztuka (ta mniejsza zresztą też) to znacznie częściej potworność, brzydota, cierpienie, ból a często wręcz makabra, niż estetyzujące, wystudiowane piękno"........... czy każde brzydkie, makabryczne, ukazujące cierpienie, ból  itp.emocje,  dzieło już jest sztuką? a to co piękne w odbiorze już nią nie jest bo jest za piękne?, gdzie się zaczyna a gdzie kończy sztuka, dobra sztuka?. Mogę zrozumieć artystę poszukującego przez lata "tego czegoś", przelewającego na płótno i to co piękne i to co szokujące i brzydkie.......ale znając jego twórczość można już powiedzieć, czy stworzył kolejne dzieło czy też nic nie warte bohomazy. Ogromnym uproszczeniem byłoby nazywanie każdej "krzyczącej i makabrycznej" w odbiorze pracy, dziełem, tylko dlatego, że właśnie krzyczy, bo namnożyłoby się "artystów" zatrzęsienie i to niekoniecznie umiejących malować. Nie podoba mi się praca Fi, absolutnie, ale nie jestem krytykiem, nie znam się na sztuce- tej przez duże S, więc nie mnie to oceniać. Zastanawiam się jedynie, po co są uczelnie plastyczne, po co jakieś kierunki w sztuce, zasady? jeśli wystarczyłoby maznąć coś szokującego, lub jakąś abstrakcję której i tak nikt nie zrozumie- poza autorem- i już jesteśmy artystami, przez duże A. Może się mylę, a może po prostu nie rozumiem tego wszystkiego, nie ogarniam :bezradny:
 Wybacz Fi, że na Twoim profilu, ale to niejako z powodu Twoich prac wynikło. Nic tylko się cieszyć, prawda? jest reakcja, czyli to już sztuka :hura:?

duża A, duże S... sztuka, Sztuka, sztuka... czemu się tym wszystkim tak dręczysz?  
Przepraszam że odpowiem krytyką na krytykę - to nie z zawiści i nie w obronie własnych prac, lecz w obronie zdrowego rozsądku.
Co więc chcę Tobie powiedzieć. Należysz do osób które wszystko muszą rozumieć na pstryczek - lub, innymi słowami reagują strachem na nieznane. Wobec czego, bez takich informacji jak technika, format, papier, a dalej, bez wyjaśnienia - o co ma tu chodzić? - Twój spokój i satysfakcja zaczynają błąkać się dziko po Twoim umyśle jak ryby wyrwane z wody. Nie bierzesz pod uwagę takich sytuacji, które wymagają INNEGO podejścia - nie zapuszczasz się w inne rejony niż te, które sobie bez trudu podpisałaś słowem ''zrozumienie'''. Moim zdaniem pytanie ''o co chodziło autorowi'' w ogóle jest zbęne i gdy dostanie swoją odpowiedź, to ta robi z każdego dzieła wpełni oddanego kundla, który cieszył się zainteresowaniem właścicieli tylko przy pierwszym spotkaniu. Przepraszam za te ambicje, ale ja nie chcę się wciskać w Twoją koncepcję odbioru sztuki i życzę tego wszystkim, aby też nie chcieli...

My ludzie, jesteśmy z natury powierzchowni. Można powiedzieć że dzielimy się na powierzchownych (nieliczni) i na bardzo powierzchownych (większość)  - i to jest fakt. Głupotą jest stawanie się, jako artysta (twórca) - oczywistym i klarownym. A jeśli nie głupotą, to napewno nieodpowiednią dla mnie lekkością. Twoja powierzchowność jest na tyle bezpośrednia, że odważnie krzyczy ''daj mi się pożreć, bohomazie jeden''...

Ps. Chciałbym zauważyć że moje dzieła NIE są pogonią za odrębnością i dziwactwem. Jeśli ktoś z was tylko to dostrzega - to jest odbiorcą niesprawiedliwym.

A jeszcze do wendipo:
Tobie wydawać się może, że ja bez wysiłku chcę znaleźć sobie miejsce w drogim salonie ''Sztuki''. Lecz w rzeczywistości to Ty bez większego wysiłku patrzysz na moje dzieła. A także w sposób lekkomyślny i bez głębszego przemyślenia chcesz tłumaczyć sztukę...


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: wendipo 25 Kwietnia 2012 - 17:35:05
No to Fi-otto, tak w obronie zdrowego rozsądku postaram się Ci odpowiedzieć.
Może na wstępie te techniczne sprawy, to szczerze mówiąc wcale mnie to nie dręczy, jedynie tak się jakoś to przyjęło na tym Forum,że podajemy w jakiej technice coś wykonano, czy to olej, czy pastele np.  po prostu jest to Forum dyskusyjne, nie tylko galeria sztuki. Tutaj pokazujemy swoje prace, ale i dyskutujemy o nich, jeśli możemy uczymy innych, lub uczymy się od innych, podpatrujemy od siebie nawzajem, i wyjaśniamy ewentualne sprawy, nie dlatego tylko żeby się "odsłonić", ale żeby się czegoś nowego nauczyć, niektórzy pokazują od podstaw jak powstają ich obrazy, i jakoś nie boją się "odsłaniać"............"bez takich informacji jak technika, format, papier, a dalej, bez wyjaśnienia - o co ma tu chodzić? - Twój spokój i satysfakcja zaczynają błąkać się dziko po Twoim umyśle jak ryby wyrwane z wody", ja się mogę obyć bez tych informacji i ani trochę nie burzy to mojego spokoju, ani nic nie błąka się dziko po moim umyśle, spoko- loko :rotfl:
Piszesz mi-" Należysz do osób które wszystko muszą rozumieć - lub, innymi słowami reagują strachem na nieznane.....",  a trochę dalej........." Lecz w rzeczywistości to Ty bez większego wysiłku patrzysz na moje dzieła. A także w sposób lekkomyślny i bez głębszego przemyślenia chcesz tłumaczyć sztukę"....... No to jak w końcu, bo trochę zgłupiałam, źle że chcę zrozumieć, a jeszcze gorzej że bez wysiłku patrzę na Twoje dzieła..........właśnie sporo wysiłku w to włożyłam, ................Staram się zrozumieć dlaczego coś się dzieje, tak lub inaczej, o co  chodzi , lub czemu służy itp.itd.Wiesz, ja już nie jestem taka młoda, i staram się, żeby moje szare komórki ciągle były w ruchu, stąd może chęć rozumienia wszystkiego.
....."Tobie wydawać się może, że ja bez wysiłku chcę znaleźć sobie miejsce w drogim salonie ''Sztuki''.  Nie podejrzewam Cię o to że bez wysiłku, chcesz się znaleźć w salonie sztuki, i raczej nigdzie tego o Tobie nie napisałam, jeśli jakieś słowa tak odebrałaś, to przykro mi, ale wcale nie miałam tego na myśli.
Jeszcze jedno, na koniec, zanim powiem o kimś że jest powierzchowny, muszę go najpierw poznać bo w innym wypadku to jest bardzo krzywdząca i płytka opinia.............


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 29 Kwietnia 2012 - 05:12:10
No to jak w końcu, bo trochę zgłupiałam, źle że chcę zrozumieć, a jeszcze gorzej że bez wysiłku patrzę na Twoje dzieła

Bo prawdziwe zrozumienie nie bierze się z gotowej foremki, którą przykładasz sobie lekkoduchem do wszystkiego na swojej drodze - a właśnie na tym opierają się Twoje starania, które widać w opisanych przez ciebie obawach / troskach nt. sztuki i moich prac. . Powierzchowność jest w Twoich wypowiedziach tak głośna jak krzyk podczas rozmowy.
Inna sprawa, że kolosalnie zmieniło się Twoje nastawienie - pozbyłaś się odważnego (cokolwiek, odwaga tutaj jest cenna) wyskoku w temat ''jak być powinno?'' a trafiłaś na szkolne, dzikie boisko tłumaczeń ''ale przecież piłką gra się w nogę, jak wszyscy i jakoś nikt tutaj nie boi się grać piłką w nogę''... Mnie się to nie podoba bo dyskusja staje się wtedy odpryskiwaniem, lub dosadniej - graniem jabłkiem w ping-ponga, a ja bym wolała tym jabłkiem  się z rozmówcą podzielić i zjeść. Choć domyślam się, że Ty moją odpowiedź odebrałaś tak, jakbym tym jabłkiem chciała w ciebie rzucić. Otóż nie.

I jeszcze jedno - znamy się również osobiście ;-)

 :cisza:
 :beczy:
 :nonono:

(http://desmond.imageshack.us/Himg28/scaled.php?server=28&filename=justicef.jpg&res=landing)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: wendipo 30 Kwietnia 2012 - 12:20:33
Fi_otto,  Ty, znasz mnie osobiście, bo ja nadal nie wiem z kim "gram w ping- ponga" tym jabłkiem, i prawdę powiedziawszy sądzę, że nieźle tym jabłkiem oberwałam w głowę.  Fajnie spotkać kogoś znajomego, jednak w tej "rozmowie" nie ma to żadnego znaczenia. Nie oceniam Ciebie ani Twoich dzieł. Nie rozumiem ich, i chyba nie ja jedna, ale dostało się mnie najbardziej, no nic, bywa i tak........... :stres: i pewnie jakoś to przeżyję :tak:
Moje nastawienie nie zmieniło się ani trochę, po prostu w tym pierwszym komentarzu trochę "pojechałam" ogólnie i bardziej to była odpowiedź na komentarz Towicza, niż na to co Ty robisz, za co przeprosiłam, że na Twoim profilu do tego doszło.
Generalnie to tak zawiłe i niezrozumiałe jest dla mnie nie tylko Twoje malarstwo, ale i Twoje komentarze. "Prawdziwe zrozumienie, gotowa foremka, przykładana lekkoduchem, moja powierzchowność, dzikie boisko tłumaczeń"............itede itepe.......
Możemy sobie grać w nieskończoność w tego ping ponga, ale skoro nic z tego nie wynika i do niczego nie prowadzi więc jest kompletnie pozbawione sensu, bo jak zaczyna brakować argumentów, zaczyna się wzajemne obrażanie a tego nie cierpię, więc wygrana czy pobita (nieistotne) ustępuję  :tak: Mam tylko nadzieję, że mi powiesz z kim taką "mądrą konwersację" prowadziłam, bo tego jesteś dość ciekawa, a nawet bardzo ciekawa :)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 30 Kwietnia 2012 - 12:54:16
lepsze jablko na glowie, niz pomidor na dachu, choc zdecydowanie gorszy jest pomidor na twarzy niz jablko na dachu, ale kto by pomyslal ze dach na jablku jest gorszy od twarzy na pomidorze, a glowa na dachu jest rownie dobra jak dach nad glowa  :rotfl: ojojoj, ojojoj


skad sie znamy? powiem tak: podrywalem Cie w mlodosci  :bezradny:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: wendipo 30 Kwietnia 2012 - 14:23:49
 :haha: :haha: :haha: :haha: Fi, nie mogę, oplułam klawiaturę ze śmiechu :rotfl:
Jeśli w swoim profilu, zgodnie z prawdą określasz się jako kobieta, jak również jesteś w tym wieku, który tu wpisałaś..............to może i mnie podrywałaś/łeś???? w poprzednim wcieleniu :haha: :haha: :haha:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 30 Kwietnia 2012 - 16:22:58
e. powinnaś się dawno domyślić, że tuszuje swoją tożsamość.  :tak:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: wendipo 02 Maja 2012 - 09:00:30
Fi-otto, kawalarz z Ciebie :beczy: Nie wiem na jakiej podstawie mogłam się domyślić? :bezradny:
Tak na marginesie, czy po Forum krąży jakiś list gończy, że musisz tuszować swoją tożsamość???


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: nokia75 02 Maja 2012 - 10:57:29
eheh detektyw Ciebie śledzi  :rotfl:  chyba się ukrywa przed mężem ? eheh  :oczko:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 03 Maja 2012 - 10:42:06
(http://desmond.imageshack.us/Himg805/scaled.php?server=805&filename=69171288.jpg&res=landing)

(http://desmond.imageshack.us/Himg502/scaled.php?server=502&filename=2kopialx.jpg&res=landing)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: know1126 03 Maja 2012 - 16:28:57
Fi - jak nie będziesz konsekwentna w stosunku do swojej płci i nie bedziesz podpisywać prac, techniki, wymiarów to będe nawoływać do bojkotu Twojej galerii jak namawiają na zachodzie do bojkotu Mistrzostw na Ukrainie.

Ostatnia praca mi sie podoba, tzn może nie technicznie  , ale niezła scenka po prostu, coś sie tam dzieje...
...choć w sumie nie wiadomo jaki jest sens przyczynowo - skutkowy  :mysl:
 Kot na obrazku (pewnie RIP) za któym tęskni pies (pewnie jego frend) - heh, dobrze wyszło to :okok:


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Towicz 05 Maja 2012 - 22:23:39
Nie rób tego Know- tzn. nie nawołuj do bojkotu Fi! Jej/jego płeć jest bez znaczenia, natomiast prace wydają mi się bardzo interesujące. Podoba mi się również techniczna strona tych prac- najwyraźniej są to pastele, jakże odważnie używane!
Fi dał/a detal z centralnej postaci, chociaż o wiele ciekawsza jest moim zdaniem dziewczynka z psem oraz kot na smyczy czerwonego faceta. Kot ciągnie smycz- nie mogę znieść widoku mej pożartej żony/męża- chcę już wyjść! Facet: zamknij się i czekaj, aż piesek się napatrzy. Dziewczynka: przestań szczekać, idioto- to tylko obraz, nie dostaniesz dziś kolacji, głupi kundlu!


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: teresa 07 Maja 2012 - 09:38:15
know1126:
Cytuj
Fi - jak nie będziesz konsekwentna w stosunku do swojej płci i nie bedziesz podpisywać prac, techniki, wymiarów
fí,  słusznie napisał know1126. To jest Galeria użytkowników w której zamieszczamy swoje komentarze na temat prac, ich techniki malowania i jak je odbieramy.
Dyskutujemy o twórczości autora Galerii. O ile nie chcesz opisywać w jakiej technice malujesz, jakie prace mają wymiary i na jakim podłożu tworzysz i inne, to załóż sobie Galerię Swoich prac bez komentarzy. Nikt nie będzie się domyślał i głowił się na Twoją techniką malowania, a tym bardziej komentował o ile nie jest w stanie rozpoznać media jakie używasz do tworzenia. To nie jest portal, ani Galeria wyłącznie na której zamieszczamy tylko zdjęcia swoich prac. Aby tylko prezentować swoje dzieła to należałoby zarejestrować się na portalu, który tylko tworzy Galerie obrazów, prac, różnych malowideł. To jest Forum dyskusyjne, które pomaga nam w uzyskiwaniu wiadomości i uczenia się od innych,  podpatrywania, udzielania porad - ogólnie jak już napisałam "Forum - malarskie" Tu też oczekujemy ze strony artystów aktywności w formie pisania wiadomości, swoich spostrzeżeń, wymianę doświadczeń (postów) o ile takie wymogi Forum nie będą respektowane to i administracja Forum nie będzie takich - prac - twórcę wyróżniała i nie będzie się starała je pozycjonować w necie i wcale know1126 nie musi namawiać do bojkotu, (chociaż sądzę, że był to z jego strony żart) ale i administracji takie podejście do Forum się nie podoba. Wcześniej już o tym Ci Fi wspominałam w którymś poście, o opisach prac.


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: espero 08 Maja 2012 - 12:03:33
Te obrazy to dla mnie czysta psychodela, jakaś paranoja. Dawno nie widziałem tak wrzeszczących obrazów. Oprócz tego, że wywołują we mnie gniew i nieokreślone uczucie obrzydzenia z zaciekawieniem, to na dodatek ich nie rozumiem. Jak na nie patrzę i o nich myślę to sam dostaję paranoi. Jak myślę, że autor nie może się określić i ma rozdwojenie, to sam dostaję roztrojenia. Masakra. Technika specyficzna, jakieś takie plamy, szybkie maźnięcia, kreski, jakby w jakimś transie rysowane. Obłęd. Jedno jest pewne - to nie są zwykłe obrazy, to jakiś krzyk autora, tylko już sam nie wiem o co... Co musi siedzieć w głowie, żeby coś takiego tworzyć? Może Fi nam opowie coś o tych obrazach? Dlaczego taka tematyka? Skąd się biorą pomysły?


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: 08 Maja 2012 - 14:44:56
 :milczek:
(http://desmond.imageshack.us/Himg217/scaled.php?server=217&filename=whynoth.jpg&res=landing)
(http://desmond.imageshack.us/Himg713/scaled.php?server=713&filename=formichael.jpg&res=landing)
(http://desmond.imageshack.us/Himg713/scaled.php?server=713&filename=smallkopia.jpg&res=landing)


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: espero 08 Maja 2012 - 14:54:20
No to się dowiedziałem....


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: Towicz 08 Maja 2012 - 21:06:04
 Obrazy Fi nie są do 'rozumienia', a do odczuwania- odbioru na poziomie wybitnie emocjonalnym. Jeżeli ktoś ich nie 'czuje', jeśli do kogoś one nie przemawiają, nie ma sensu, by autor tłumaczył przyczyny i proces ich powstania. Zapewne można by się pokusić o krytyczną, fachową analizę dzieł Fi, ale po co to robić? Rezultat byłby podobny do analizy wierszy na lekcjach języka polskiego- czyli śmierć poezji. Cieszmy się, że mamy na forum tak barwną osobowość artystyczną, a komu się nie podoba, niech nie ogląda.
 Trzy ostatnie portrety to dzieła zdecydowanie nieprzeciętne, wyjątkowe, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dzięki.

Fi- wrzuć te dwa z ostatniego zdjęcia osobno- pliz.


Tytuł: Odp: fí - otto
Wiadomość wysłana przez: espero 08 Maja 2012 - 21:19:09
Ależ ja je czuję, całym sobą czuję jak do mnie krzyczą, czuję jak mnie rypią pejczem po plecach mojej emocjonalności. I oczywiście, że do mnie przemawiają - mówią do mnie, nawet wrzeszczą, przemawiają i w kolorystyce i treści.
Cytuj
Zapewne można by się pokusić o krytyczną, fachową analizę dzieł Fi, ale po co to robić?
Fachowcem nie jestem, więc fachowej analizy nie przeprowadzę. Ale chyba po to jest forum - żeby dyskutować? Czy nie? Tylko jak tu dyskutować, jak Autor milczy.
Skoro Autor lekceważy wypowiedzi innych, a nawet regulamin forum - nie stosując się do przyjętych tu zasad: podania chociażby wielkości dzieła, to i ja chyba zlekceważę galerię Autora.