Forum malarskie

GALERIE => GALERIE UŻYTKOWNIKÓW FORUM => Wątek zaczęty przez: Cebula 30 Listopad 2011 - 02:04:35



Tytuł: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 30 Listopad 2011 - 02:04:35
(http://img854.imageshack.us/img854/1899/bluemanprhorz.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/854/bluemanprhorz.jpg/)
przez administracje Forum za aktywność, posty, prace.



(http://img685.imageshack.us/img685/8426/222wna.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/685/222wna.jpg/)

Działalność artystyczną zacząłem trochę ponad rok temu w październiku, gdy przyszedłem na warsztaty aktu na które zaprosił mnie kolega. Nigdy wcześniej nie robiłem nic więcej ponad szlaczki na marginesach i pseudo komiksy w zeszytach. Poznałem fajną ekipę, która dała mi kilka podstawowych rad, a gdy zobaczyli, że jakoś sobie radzę, to przestali mówić cokolwiek ponad: "idź w intuicję" i "możesz poeksperymentować z tym i tym". Pół roku po pierwszym dużym rysunku sięgnąłem po suche pastele i stwierdziłem, że kolor będzie moją działką. Akrylami macham od czterech miesięcy.

Stawiam na rozwój i eksperyment. Staram się, żeby każdy "domowy" obraz znacznie przewyższył warsztatem poprzedni i różnił się od niego znacząco. Nie mam swojego stylu, krechy czy ulubionego sposobu kładzenia farby. Za mało w tym byłem, żeby się do czegoś przyzwyczaić. Wychodzę jednak często z ulubionego zestawu barw i dopiero w jego obrębie staram się coś rozwijać, co pewnie jest bardziej błędem niż zaletą.

Przeważająca część procesu tworzenia odbywa się w mojej głowie. Nigdy do końca nie jestem pewien czy określona plama lub kreska zostały dobrze postawione. Potrafię patrzeć na swoje obrazy godzinami. Oglądać je z różnych stron, pod kątem czy od tyłu. Obserwacja, która jest IMHO podstawą każdego procesu malarskiego nie zwraca się w moim przypadku tylko na przedmiot czy płótno. To też nieustające badanie samego siebie. Nic nie przynosi mi takiego ukojenia jak malowanie. Całe napięcie i złość schodzą ze mnie, gdy wstaję od sztalug.

Cierpię na brak czasu i snu. Studiuję dwa kierunki, pracuję w nocy jako cieć i maluję. Mam setki pomysłów, które czekają w "pomysłowniku" na zrealizowanie.

Estetyka prac odnosi się do jednego subiektywnego uczucie przyjemności. Jeśli mogę spędzić dwie godziny badając obraz, żyć z nim, obserwować w dzień i w nocy, to znaczy, że mogę go też pokazać innym. Żyję w trwodze przed przyszłością. Nie chodzi o stan materialny, co o kwestię wszechobecnego kryzysu: ekonomicznego, etycznego, kulturalnego, intelektualnego czy wreszcie percepcyjnego. W obrazach często odbijam się od tego, ale czasami do mnie to wraca co wyraża się w "cyklu" "Ziemia Jałowa", który jest moim zadaniem życiowym. "Ziemia Jałowa" to poemat Eliota, którego kiedyś nieszczęśliwie nauczyłem się na pamięć. W chwilach zwątpienia wspominam poszczególne wersety i przedstawiam je na obrazach. Chciałbym kiedyś przygotować własne wydanie poematu z moimi ilustracjami.

Robiłem wiele rzeczy. Między innymi czytałem bajki na rynku wrocławskim za "co łaska". Tam też narodził się pomysł stworzenia "Wielkiej Księgi Bajek", gdzie różni artyści ilustrowaliby bajki Brzechwy, Tuwima, La Fontana i innych. Poczyniłem pewne kroki ku temu, ale ze względu na problemy, które się wtedy pojawiły, odłożyłem projekt na daleką przyszłość.

To tyle o mnie. Proszę miejcie na uwadze, że ja mam naprawdę niewielkie doświadczenie oraz fakt, że nie potrafię robić zdjęć obrazów. Zawsze, ale to zawsze coś innego wychodzi niż jest w rzeczywistości.

Kilka prac na początek. Sporo mam jeszcze nie obfotografowanych więc z czasem pojawią się następne.


1. Ziemia Jałowa, akryl na płótnie, 50x60


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/15/17/miniaturki400/6768388.jpg)


2. Delirium Tremens, akryl na desce z plakatu wyborczego, wymiary w przybliżeniu 30x50.


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/22/23/miniaturki400/6734506.jpg)


3. Płonący we mgle, akryl na płótnie, 30x40, foto rozmazane, płótno zamalowane. :D


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/42/51/miniaturki400/6729420.jpg)


4. Vendetta!, akryl na kartonie, 50x70


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/22/21/miniaturki400/6716442.jpg)


5. Moś(|)n skacowany (Ziemia Jałowa), akryl na kartonie 50x70, złe foto, ale wrzucę lepsze jak będę miał
okazję.


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/75/26/miniaturki400/6616069.jpg)


6. Portret za fajkę, pastel suchy na kartonie, 35x50


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/99/68/miniaturki400/6394578.jpg)



Grafiki komputerowe:


1. Szczudlarze (Ziemia Jałowa), digitalpainting, tablet Bamboo, myPainter


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/51/84/miniaturki400/6416510.jpg)


2. Bilecik proszę (Ziemia Jałowa), digitalpainting, tablet Bamboo, mypainter


(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/73/72/miniaturki400/6537044.jpg)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 30 Listopad 2011 - 09:41:50
Cebula, grafiki komputerowe dobrze by było byś umieścił w pod Działem Galerii użytkowników Forum
E-malarstwo: tablet, myszka (http://www.tessart.pl/smf/index.php?board=40.0)
lub też w Dziale Grafiki komputerowej. Tu natomiast prezentujemy, komentujemy prace czysto klasyczne, malarskie.

 :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 30 Listopad 2011 - 11:42:54
Ależ Ty masz temperament Cebulo! Uważaj, żebyś nie eksplodował :) 2,4,5,6 bardzo mi się podobają. Chciałbym zobaczyć lepsze foto tego skacowanego gościa, bo to jest fatalne. Chętnie też zobaczyłbym 'bilecik..' namalowany normalnie,farbami. Bo ten już jest super. 'Vendeta'- trochę szkoda zostawić tę głowę w takim stanie. Jest bardzo ciekawa- może byś wykończył? Jak na jednoroczne doświadczenie- rewelacja. Dobrze, że trafiłeś na pozytywnych ludzi, którzy pchnęli Cię w tym kierunku. Ciekawy z Ciebie gość, ale uważaj, by taki tryb życia, jaki prowadzisz, nie odbił się na Twoim zdrowiu. Wiesz, jak to jest- wszystko ok- do czasu...Dobrze, gdybyś znalazł trochę czasu, na ćwiczenia typowo warsztatowe- bo widać, że masz łatwość uchwycenia pozy, nastroju, ale potem różnie bywa z realizacją :oczko:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: wendipo 30 Listopad 2011 - 14:55:45
Cebulo, nie wiem co bardziej mnie ujęło, Twoje obrazy czy Twoje podejście do życia? Jak na niewielką praktykę w malowaniu, świetnie sobie radzisz, jak na młody wiek, masz zbyt poważne podejście do życia. Piszesz " żyję w trwodze przed przyszłością....." nikt z nas nie wie co będzie jutro, czy jeszcze tutaj będziemy, ale chleb często kupujemy na jutro.......więc jednak jesteśmy optymistami, że jutro też tu będziemy ( mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi?). Przyszłość kształtujemy DZISIAJ......i to co Ty robisz, czyli studia, praca i pasja........to Twoje JUTRO. Towicz ma rację, za dużo wziąłeś na swoje barki, choć pewnie tak musisz.........
Obrazy: Ziemia jałowa.......nie bardzo rozumiem o co tu chodzi, choć jako całość przyciąga, Delirium, Kac, Portret  kapitalne, szczególnie portret za fajkę......pewnie szybko wykonany? Bilecik proszę, świetny, choć widziałabym to jako obraz malowany. Wysoko postawiłeś poprzeczkę, wierzę że jeszcze niejedną osobę zadziwisz :) :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 30 Listopad 2011 - 19:07:52
Cieszę się, że moje prace spotkały się z tak pozytywnym odbiorem. Rzeczywiście mam ogromne problemy z kwestiami typowo warsztatowymi. Nie rozumiem jednak do końca co to znaczy: ćwiczenia typowo warsztatowe. Przed rozpoczęciem pracy zawsze obieram sobie jakiś cel: używam wszystkich farb czy dwóch, mieszam kolory na płótnie, czy na palecie, walczę z impastami, czy też ograniczam się do zabawy kolorem i tak dalej. W każdym kolejnym obrazie staram się zawrzeć całe dotychczasowe doświadczenie i jadę dalej. Realizm nie jest moją mocną stroną. Zrobiłem parę prac w których starałem się odzwierciedlić to co widzę w sposób dokładnie taki jaki te rzeczy widziałem i miało to pewne efekty, ale nie wiem, czy realizm jest moim celem. Na pewno i to trzeba osiągnąć w stopniu co najmniej zadowalającym, ale nie ograniczać się do niego. Może masz coś innego na myśli? Albo też wiesz jak takie ćwiczenia powinny wyglądać? Koleżanka zasugerowała kiedyś, że każdy malarz powinien stworzyć sobie tablicę kolorów, którą kiedyś pewnie zrobię. Może jest jeszcze parę rzeczy, które każdy malarz powinien zrobić.

Skacowanego gościa wrzucę jeszcze raz. Vendetta jest już na tyle starą pracą, że nie chcę jej ruszać. Zwłaszcza, że to karton, więc nawet nie ma za bardzo z czym wychodzić do ludzi. :) Bilecik taki jaki jest pewnie się na płótnie nie pojawi, ale praca w tym stylu od dawna chodzi mi po głowie. Zobaczymy jak będzie. Portret za fajkę to praca trochę dłuższa. Nazwa wzięła się z okoliczności w jakich ten obraz powstawał: potrzebowałem kiedyś zapalić, a akurat miałem aparat i zaoferowałem przechodzącemu chłopaczkowi zdjęcie w zamian za papierosa. Zdjęcie przesłałem mu na maila i zapomniałem. Później szukając jakiejś inspiracji w internecie do stworzenia czegoś ciekawego (pół dnia mi na to zeszło) w końcu zajrzałem do własnego folderu i tam na mnie czekał. Chyba ostatnia praca pastelami suchymi z której jestem naprawdę zadowolony.

Nie chodzi mi o materialną przyszłość: o to co do garnka włożę, a o mój los jako człowieka. Wiele kataklizmów przechodzi nad naszymi głowami, których skutków niemalże nie odczuwamy, a wpływ na nasze życie mają ogromny. Zdrowie jest tylko warunkiem, a nie celem. Mam nadzieję, że nikomu z nas go nie zabraknie.

Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: adorata 30 Listopad 2011 - 20:07:50
Powalające, że się tak wyrażę prace, kolory bardzo odważne, no i talent niewątpliwy. A co dalej? pewnie sukces, tylko w jakiej rzeczywistości, życzę szczęścia, bo ono też jest potrzebne.  :tak: :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Gruszka 03 Grudzień 2011 - 18:33:20
Ja tylko krótko bo z telefonu. Świetne prace i zazdroszczę jak cholera. W zestawieniu z pracami w okolicach realizmu takie jak Twoje zawsze będą na pierwszym miejscu. Brawo


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 05 Grudzień 2011 - 11:04:35
Ćwiczenia warsztatowe...
1. stawiasz sobie na stoliku dowolną martwą naturę i malujesz ją, zwracając uwagę na kompozycję, dobór kolorów, pociągnięcia pędzla, ilość farby, itd
1a. robisz to samo z fotki (ale lepiej z natury)
2. malujesz bałagan na biurku, w pokoju, itd- wariant martwej natury :)
3. namawiasz kogoś, żeby Ci pozował, najlepiej wiele razy, a jak nie możesz znaleźć modela- maluj siebie. Zobacz, jak niejaki Stopa zmagał się z autoportretami
4. próbuj malować (rysować) wszystko- ludzi, zwierzęta, rośliny, maszyny, wszystko
Malarstwo jest również rodzajem rzemiosła, moim zdaniem nie można dobrze malować nie mając opanowanego warsztatu. Z drugiej strony biegłość techniczna ma służyć lepszemu, pełniejszemu wyrażaniu siebie. Nie jest prawdą, że żmudne ćwiczenia warsztatu zabijają wrażliwość. Sprawny w rzemiośle ARTYSTA to ideał malarza. Inna sprawa, że wrażliwcy często są zbyt leniwi lub niecierpliwi, by ćwiczyć i buntują się wyrażając lekceważenie. Z drugiej strony- pozbawieni wizji benedyktyni prezentują często oszałamiający warsztat i ...nic poza tym.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: impresjonista 06 Grudzień 2011 - 04:07:59
Hej Cebula chcę Ci pogratulować nastawienia do malarstwa, widzę że szukasz choć nie wiesz czego konkretnie i to jest ważne. Maluj według tej prostej reguły o której wspomniałeś, że robisz to z czystej przyjemności. Być może nie zawiedzie cię ona na szczyty sławy, ale osiągniesz coś jeszcze bardziej cennego. Nie stosuj się do żadnych reguł, ale ustalaj własne reguły, pojawią się one jako konsekwencja tego co robisz, tak wyrobisz swój styl. Tym samym malarstwo stanie się dla Ciebie swojego rodzaju narzędziem do poznawania siebie i innych. Na tym czasem tyle, bo jestem na "warunkowym".


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 06 Grudzień 2011 - 18:48:03
Tydzień temu już tu zajrzałem by pooglądać Twoje prace, ale dopiero teraz poczytałem. Jesteśmy widze w podobnym wieku i życiowej sytuacji :3m_sie_: hehehe.. choc niedawno skończyłem studia, znaczy w tamtym roku- to bajzel w życiu nadal jest, myślenie co dalej  a pośród tego: malowanie.  Nie będę sie szczegółowo rozwodzić nad pracami, bo inni toche już powiedzieli. Generalnie - podoba mi sie- takie malowanie i takie podejście też, także na pewno będe tu zaglądać a Twoje prace oglądać i podglądać ;) 
jak mówiłeś : zdrowia !  - no i czasu  życzyć wypada jeszcze w naszym przypadku  :oczko:


Tytuł: Wystawa YELLO
Wiadomość wysłana przez: Cebula 09 Grudzień 2011 - 15:55:28
(http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/313666_225249470882226_100001915252077_572517_1113328137_n.jpg)

Zapraszam na wystawę na której pojawią się między innymi wspaniałymi dziełami moje cztery skromne prace w tym "Ziemia Jałowa" której powstawanie jest udokumentowane na forum. Pozostałe trzy zdigitalizuję dopiero po wystawie.

Wernisaż odbędzie się jutro w sobotę o 18. Przybędzie śmietanka towarzyska artystów wrocławskich. Być może będzie to dobra okazja, by poznać się również i poza forum. :) Nie sposób mnie przeoczyć. Wzrost dwa metry, łysa pała, szeroki uśmiech i wyciągnięta ręka.

Mam nadzieję, że wiadomość o wystawie nie łamie regulaminu forum. Autorką plakatu jest Ilona Celina Rorzkowska.

Zapraszam!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 10 Grudzień 2011 - 04:43:11
Miło, że pamiętasz o kolegach z Forum. Gdyby to było latem to ja bym chętnie skorzystała z tego zaproszenia,
tym bardziej, że Wrocław jest mi dość bliski, no ale wiadomo, za daleka droga,
ale jest paru użytkowników z Wrocławia, być może pojawią się na tej wystawie.
Gratulują Cebula udziału w wernisażu, trzymaj tak dalej   :okok:  i rozwijaj swój talent w kierunku malarstwa.

Po wernisażu oczekujemy na fotki i może jakieś krótkiej relacji. :mysl:



Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 23 Grudzień 2011 - 13:56:33
Wystawa i po wystawie. Na wernisaż przyszła ponad setka gości. Naszych prac było około 70. Po wszystkim urządziliśmy wspaniały bal i bawiliśmy się do rana. Niestety mimo obietnicy osoby odpowiedzialnej wystawa wisiała w komplecie zaledwie cztery dni, a później okazało się, że musimy przenieść się do innej mniejszej sali, która okazała się korytarzem na którym mogły zawisnąć tylko prace w antyramach i tylko 17. Dalej nic nie mówię. Ma to swoje plusy, minus jest taki, że prace na płótnach wyleciały, a w tym moje. Dostałem kilka propozycji kupna i jeśli dobrze pójdzie, to będę kafla do przodu.

Wystawione były cztery prace. Jedna z nich to ta Ziemia Jałowa, którą zaspamowałem to forum. Druga nawiązuje IMHO trochę do tego klimatu. Trzecia i czwarta robione na warsztatach i gdyby nie nacisk koleżanki, to nie oddałbym ich na wystawę. Zresztą mnie wcale namawiać nie trzeba. :)

1. Fenicjanin Flebas, akryl na płótnie, 50x50

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/2/22/miniaturki400/6850899.jpg)

2. Słomiana wdowa, akryl na płótnie, 50x50

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/43/72/miniaturki400/6850467.jpg)

3. Krótka refleksja na temat porannego kaca, akryl na płótnie, 50x50

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/73/55/miniaturki400/6850682.jpg)

Z ostatnich dwóch muszę się wytłumaczyć. Nie widać tego na zdjęciach, ale są to bardziej zabawy fakturą, grubą kreską pędzla, jeśli można tak to opisać. Toteż kolory starałem się uprościć, a tło jednolite i płaskie zostawić takie, by faktura wyraźnie oddzielała się od powierzchni. Wyciągnąłem z tego swoje wnioski i może coś z tego więcej wyciągnę. Może macie jakieś sugestie co do operowania fakturą farby? Miałem straszny problem z decyzją co do kolejności nakładania warstw. Czy wpierw utworzyć fakturę i na to nałożyć kolor, czy może na odwrót - podkreślać pewne momenty mięsistą farbą nałożoną na wierzch. Czy może robić jedno i drugie warstwa po warstwie?

Jeśli chcecie obejrzeć zdjęcia z wystawy to galeria znajduje się pod tym adresem:
https://picasaweb.google.com/102976647485555626083/Yello3Rocznica10122011ZdjeciaMariuszMikoAjczyk

Niestety nie widać mnie za bardzo na tych zdjęciach. Fotograf widocznie nie lubi dwumetrowych łysych pał. :)



Przy okazji chciałem wam życzyć udanych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Opatrzność czuwa nad wami, a łańcuch przyczynowo-skutkowy zapoczątkowany przez Nieruchomego Poruszyciela niech doprowadzi was do szczęścia. Miłej atmosfery rodzinnej, życzliwych uszczypliwości, bardzo dyskretnych konfliktów. Udanych obrazów, intuicji i wrażliwości malarskiej oraz trwałych dzieł, które przetrwają was wielokrotnie.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 23 Grudzień 2011 - 19:58:01
Cebulo - gratuluje Ci tej wystawy, mimo nawet tych problemów o jakich mówisz - fajno poczytać, że cuś takiego da sie w tym naszym kraju zorganizować... Tak sam myśle o czymś takim , nie teraz może jeszcze, bo nie mam co pokazać, ale kiedyś może... jedno z moich marzeń hehehe  :oczko:  
Jeszcze raz gratuluje  :oklasky:

Ziemia Jałowa, którą zaspamowałem to forum.

hehehehehe, z tego mi sie śmiać nieźle chce  :rotfl:  nieno, nie zaspamowałeś , ciekawa praca, mimo iz nie wiadomo troche było jak ją ugryźć  :okok:

Z tych co pokazałeś teraz niezła jest pierwsza - ładne kolory, dobre pociągnięcia pędzla, jest git  :okok:

Powiedz mi- w wolnej chwili - czemu te kolory są tu takie a nie inne ?;)

Trzecia i czwarta - przypominają mi negatyw - wiesz - odwrócone kolory - i nie potrafie sie oprzeć wrażeniu że foto jest tak właśnie potrktowane takim filtrem graficznym, który odwraca. Oczywiście rozumiem, że nie jest tak jak sie mi zdaje, tylko to rzeczywiste kolory , niemniej wrażenie jest silniejsze ode mnie  :oczko:

Ps.:
 foty spoko, przyjemnie sie ogląda, dobrze że wrzuciłeś...

Ps2:
Dzięki za nietuzinkowe życzenia i wzajemnie - po prostu dobrych Świąt i finiszu tego 2011 roku  :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 26 Grudzień 2011 - 17:45:51
Cebula- jesteś malarskie zwierzę w czystej postaci! Fenicjanin mnie rozwala za każdym razem, gdy na niego patrzę. Tło jest tu zdecydowanie do poprawy, ale ta morda !!! Moja sugestia- górę tła dokończ w granacie, a dół w jasnym błękicie, co zaznaczyłeś na obrazie, przypuszczam, że będzie lepiej.
Dwa pozostałe- bawiłeś się tu pastą, czy co, bo nie do końca jarzę, o co Ci chodzi z tymi fakturami. Jeśli tak, to oczywiście najpierw modeling, a potem kolor, ale wg mnie powinieneś spróbować tego samego, ale farbą i pędzlem- jestem pewien, że na płaskim płótnie uzyskasz efekt faktury bez problemu. Tak, czy siak - 2 i 3 nietrafione moim zdaniem
Masz łapę do pędzla i oko do koloru- skup się na tym.
Twoi skacowani modele powinni zapoznać  się z kilkoma podstawowymi zasadami spożywania, bo jak się na nich patrzy, to serce się kraje, szkoda zdrowia :)
A, miałeś wrzucić tego czerwonego na kacu lepszą fotę? To dawaj! Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 27 Grudzień 2011 - 23:51:02

(http://img706.imageshack.us/img706/1715/pxxxaa44.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/706/pxxxaa44.jpg/)

Powiedz mi- w wolnej chwili - czemu te kolory są tu takie a nie inne ?;)

Trzecia i czwarta - przypominają mi negatyw - wiesz - odwrócone kolory - i nie potrafie sie oprzeć wrażeniu że foto jest tak właśnie potrktowane takim filtrem graficznym, który odwraca. Oczywiście rozumiem, że nie jest tak jak sie mi zdaje, tylko to rzeczywiste kolory , niemniej wrażenie jest silniejsze ode mnie  :oczko:

Silny kontrast i upraszczanie kolorów pozwala budować kształty przedmiotów na podobnej zasadzie jak walor w rysunkach, czy obrazach czarno-białych. Z drugiej strony zestawianie intensywnych kolorów obcych i dopełniających tak na mnie działa. Po tym jak zacząłem stosować takie kolorystyki dowiedziałem się z pracy pewnego historyka sztuki, że wg jego teorii takie zestawienia budzą pierwotne poczucie przyjemności, które dopiero z wiekiem przesuwa się na bardziej zgaszone kolory. Kolejna sprawa - na warsztatach zazwyczaj nie mam czasu na wykonanie pełnego i dobrego dzieła. To w sumie tylko cztery intensywne godziny. Tak więc zazwyczaj kończy się na podmalówce, którą jak mi się wydaje lepiej malować jaskrawo, co daje fajne efekty, gdy później nałożysz zgaszone kolory. Co prawda później mam problem z ruszeniem tych prac - są już w jakiś sposób pełne. Nakładanie kolejnej warstwy jest malowaniem nowego obrazu na starym, a bez modela trzeba zmyślać i robią się schody. Tego co mi towarzyszyło przy pierwszym malowaniu często nie pamiętam i praca nad dziełem kończy się tam, gdzie zaczęła - na warsztatach.

Takie obrazy wydają się mieć jakąś wartość. Można je wieszać w zaciemnionych pomieszczeniach i wciąż będą widoczne, a błękity zaczną jaśnieć. :D

Dwa pozostałe- bawiłeś się tu pastą, czy co, bo nie do końca jarzę, o co Ci chodzi z tymi fakturami. Jeśli tak, to oczywiście najpierw modeling, a potem kolor, ale wg mnie powinieneś spróbować tego samego, ale farbą i pędzlem- jestem pewien, że na płaskim płótnie uzyskasz efekt faktury bez problemu. Tak, czy siak - 2 i 3 nietrafione moim zdaniem

Faktura była robiona farbą. Szkoda, że tak mało widać. Może to też kwestia tego, że to co nazywam fakturą jest po prostu pociągnięciem pędzlem z większą ilością farby. Zazwyczaj mocno wykorzystuję laserunki, dodaję ogromne ilości mleczka akrylowego, czy też jadę suchym pędzlem i faktura płótna często jest tak samo widoczna nawet po kilku warstwach. Jeszcze długa droga przede mną. :)

Cebula- jesteś malarskie zwierzę w czystej postaci! Fenicjanin mnie rozwala za każdym razem, gdy na niego patrzę. Tło jest tu zdecydowanie do poprawy, ale ta morda !!! Moja sugestia- górę tła dokończ w granacie, a dół w jasnym błękicie, co zaznaczyłeś na obrazie, przypuszczam, że będzie lepiej.
A, miałeś wrzucić tego czerwonego na kacu lepszą fotę? To dawaj! Pozdrawiam

Trochę z tłem chodziło mi o stworzenie perspektywy - pokazanie linii horyzontalnej , sugestii powietrza i oddalonej powierzchni ziemi. Linia na poziomie oczu, by też zasugerować gdzie zaczyna się oglądać dzieło. Szkoda, że nie uniknąłem zabrudzeń. Nieprzyzwyczajony jestem do dużego pędzla i nie wymieszałem kolory do końca. Nie zamalowałem też do końca poprzedniego obrazu. Takie drobnostki chyba rzeczywiście psują odbiór. Nie wiem jednak, czy zamalowanie obu powierzchni do końca jest dobrym pomysłem. Boję się, że tło zrobi się przez to płaskie. Dlatego zostawiłem je z tymi wszystkimi zabrudzeniami. Będę myślał. Dzięki za sugestię.

Fota będzie, ale jeszcze nie teraz.

Cebulo - gratuluje Ci tej wystawy, mimo nawet tych problemów o jakich mówisz - fajno poczytać, że cuś takiego da sie w tym naszym kraju zorganizować... Tak sam myśle o czymś takim , nie teraz może jeszcze, bo nie mam co pokazać, ale kiedyś może... jedno z moich marzeń hehehe  :oczko:  
Jeszcze raz gratuluje  :oklasky:

Tak gdzie są chęci i wola trzeba tylko odrobiny szczęścia. Przysiądź na pół roku nad kilkoma pracami i będziesz miał co pokazać. Miejsce wystawy nie musi być profesjonalną galerią. Tam wystawy organizuje się na trochę innej zasadzie, której komentować nie będę. Wydaje mi się jednak, że restauracje, klimatyczne knajpki, gmachy uczelni, domy i centra kultury, czy nawet urzędy są idealnymi miejscami na wystawę. Na wysokiej klasy odbiorców możesz liczyć tylko na wernisażu i tylko wtedy, gdy się zakręcisz dookoła, a reszta tam będzie się pojawiać non-stop. Nie wiem jak ty, ale ja przy swoich obrazach jem i parka wcinająca kotleta pod moim malunkiem nie uwłacza mi w żaden sposób. :)

Dziękuję wam za komentarze i opinie. Mam nad czym kminić. :)

Taki widoczek. Chciałem poćwiczyć delikatności, mgiełkości i inne lotności. Wyszło mi to trzecie w postaci zatrucia otoczenia rozlaną terpentyną. :D Fajnie mi się go malowało, zwłaszcza niebo. Już ma jakiś pełny charakter, ale im dłużej go przeżywam tym bardziej banalny się wydaje. Na niebie pojawią się chmurki, bo trzeba jeszcze poćwiczyć, ale praca już ma swój klimat więc stwierdziłem, że w tej postaci może mieć swoje życie pośmiertne w internecie. :)

Widok górski, akryl na płótnie, 50x50
(http://i53.tinypic.com/auh0kw.jpg)
przez administracje forum  za technikę, barwy , perspektywę.
(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/18/53/miniaturki400/6858029.jpg)

Pytanie na boku do malarzy-olejarzy. Stosujecie w pracowniach jakąś specjalistyczną klimatyzację? Mam problem z "sąsiadami", których szlag trafia, gdy muszą wąchać terpentynę, a nawet jak maluję cały dzień przy otwartym oknie i tak ją czują. W internecie znalazłem coś takiego jak aktywne filtry oczyszczające, które usuwają z powietrza substancje lotne, m.in. terpentynę. Jako, że z pracowni korzysta kilka osób, to zacząłem się zastanawiać, czy może nie warto zaopatrzyć ją w taki sprzęt. Macie już z takimi oczyszczaczami powietrza jakieś przejścia? Orientujecie się może w cenie? Firmy, które je sprzedają nie łaskawe są przedstawić cennik własnych produktów. :(


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 29 Grudzień 2011 - 15:38:38
Cebula:
Cytuj
. Stosujecie w pracowniach jakąś specjalistyczną klimatyzację?

Absolutnie żadna klimatyzacja nie oczyszcza powietrza z toksycznych substancji.
Po pierwsze to zapewnić dostęp świeżego powietrza, czyli wentylację i umożliwić ruch powietrza.
Po drugie to najlepiej w prosty sposób oczyszczać powietrze w pracowni (nieprzyjemne zapachy)
to są KWIATY, które są domową oczyszczalnią powietrza, w sprzedaży przystępne i nie drogie.
Do najlepszych jest ogólnie dostępna Dracena,  Dracena wonna, Paprotki i Bluszcze, Figowce czyli znane jako Fikusy.
Latem doradzam wstawiać kwiaty do flakonu, Skuteczny kwiat - Gerbera. Kwiaty te są najlepszym filtrem,
który usuwa niepożądane zapachy. Do takich filtrów można tez zaliczyć, znaną ogólnie Gwiazdą betlejemską.
W przypadku pracowni malarskich są doskonałym czyścicielem wiele toksycznych substancji, takich jak formaldehyd, benzen,
terpentyna, oleje  i amoniak, a po za tym  tez z korzyścią wizualną (dekoracja, jako model, martwej natury i t d.) :okok:

Jeśli nie kwiaty to są też specjalne urządzenia do oczyszczania powietrza, koszt bodajże od 400zł do 550zł  :mysl:
Tak zwane "Oczyszczacze" nie wymagają żadnych instalacji w domu,  korzysta się z nich po podłączeniu do gniazda.  



ps.
Bardzo dobre pytanie, które trafi do Działu "PYTANIA I ODPOWIEDZI" (http://www.tessart.pl/smf/index.php?board=73.0)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 29 Grudzień 2011 - 16:08:30
Znowu ujawnił się mój analfabetyzm. Mówiąc klimatyzacja miałem na myśli owe oczyszczacze, które jak rozumiem do tej kategorii się nie zaliczają. ;) Pomysł z kwiatami wydaje się bardzo atrakcyjny. Myślę, że dostanę kwiatki z tej listy u jakiejś kwiaciarki. Jak się uda, to pokrzywdzeni postawią Ci pomnik. Dziękuję!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 29 Grudzień 2011 - 16:13:28
hahhaha.. pomnik? cała przyjemność po mojej stronie :)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: nokia75 29 Grudzień 2011 - 19:23:25
Po co wydawać tyle kasy na jakieś urządzenia do oczyszczania powietrza .... nie lepiej kupić bezzapachową terpentynę dla alergików? Ja taką używam i mam problem z głowy ...


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 29 Grudzień 2011 - 23:32:36
Bezzapachowa też pachnie. :) Tyle tylko, że nie tak ostro, ale i tak czują.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: impresjonista 29 Grudzień 2011 - 23:56:18
Hej Cebula kiedyś miałem podobny problem, było to w czasach kiedy zajmowałem się modelarstwem. Zapach lakierów, klei, zatruwał życie mojej rodziny, byłem w pewnym momencie zmuszony rzucić swoją pasję, albo coś z tym zrobić. Przeprowadziłem wiele testów zacząwszy od tego że w popieszczeniu w którym pracowałem rozstawiłem namiot do którego doprowadziłem dwie rury w celu wymiany powietrza, działało ale w namiocie miałem problem z oświetleniem (duży), dodam że zapachy się nie wydostawały do momentu kiedy materiał namiotu nie przeszedł zapachem. Rozwiązaniem była klatka z pleksy w której pracowałem oczywiście z pochłaniaczem chemicznym - taka maska na twarz z węglem aktywowanym. Dla Twoich potrzeb mogłby służyć duży wentylator nad tobą wyposażony w specjalny rękaw, działało by to na zasadzie odkurzacza przy czym wylot powietrza kierujesz na zewnątrz budynku, problem tylko z odgłosem pracującego wentylatora. To tyle z mojej strony.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 30 Grudzień 2011 - 13:17:15
Ostatnio, jak widzę, pracujesz w akrylu, to po co Ci terpentyna? :)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 31 Grudzień 2011 - 12:53:33
Maluję w pracowni koła do której przychodzi wielu ludzi. Niektórzy z nich malują olejami. Stąd terpentyna. :) Pracownię udostępniono nam nieodpłatnie i szkoda by było, gdyby odebrano nam ją z powodu skarg na nas. Dlatego robię co mogę, by zaradzić sytuacji.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 01 Styczeń 2012 - 20:09:28

Silny kontrast i upraszczanie kolorów pozwala budować kształty przedmiotów na podobnej zasadzie jak walor w rysunkach, czy obrazach czarno-białych. Z drugiej strony zestawianie intensywnych kolorów obcych i dopełniających tak na mnie działa. Po tym jak zacząłem stosować takie kolorystyki dowiedziałem się z pracy pewnego historyka sztuki, że wg jego teorii takie zestawienia budzą pierwotne poczucie przyjemności, które dopiero z wiekiem przesuwa się na bardziej zgaszone kolory. Kolejna sprawa - na warsztatach zazwyczaj nie mam czasu na wykonanie pełnego i dobrego dzieła. To w sumie tylko cztery intensywne godziny. Tak więc zazwyczaj kończy się na podmalówce, którą jak mi się wydaje lepiej malować jaskrawo, co daje fajne efekty, gdy później nałożysz zgaszone kolory. Co prawda później mam problem z ruszeniem tych prac - są już w jakiś sposób pełne. Nakładanie kolejnej warstwy jest malowaniem nowego obrazu na starym, a bez modela trzeba zmyślać i robią się schody. Tego co mi towarzyszyło przy pierwszym malowaniu często nie pamiętam i praca nad dziełem kończy się tam, gdzie zaczęła - na warsztatach.

Takie obrazy wydają się mieć jakąś wartość. Można je wieszać w zaciemnionych pomieszczeniach i wciąż będą widoczne, a błękity zaczną jaśnieć. :D



fiu fiu... heh, lubie takie mądrości, na które sam bym nie wpadł  ale jak ktoś napisze to chociaż sie człowiek troche doszkoli tudzież przynajmniej poszerzy myślowe horyzonty swoje.

A z tą wystawą to masz racje - jesli chodzi o lokal , bo faktycznie kiedyś widziałem jakieś plakaty gdieś na mieście mówiące że w jakimś tam pubie jest jakaś wystawa kogoś tam... lokalnego artysty. to jest myśl ! :)


 Nie wiem jak ty, ale ja przy swoich obrazach jem i parka wcinająca kotleta pod moim malunkiem nie uwłacza mi w żaden sposób. :)

hehehehe, a co się będziesz przejmować, zresztą chyba każdy tak robi... gdyby jakiś klient widział w jakich okolicznościach powstaje obraz który kupił (nie mówie o mnie, o Tobie  tylko ogólnie) to by niejednemu ochota odeszła na zakup ;)



Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 02 Styczeń 2012 - 22:54:31
Efekt ostatniego torturowania sąsiadów:

Człowiek, który już jadł. Akryl na płótnie, 50x50
(http://i53.tinypic.com/auh0kw.jpg)
przez administracje forum za kolor, styl, wyrazistość, (podobieństwo do Patricka Swayze,
uśmiech, wzrok, deska, mokra koszulka - tak ten portret administracja odbiera)

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol5/62/69/miniaturki400/6864491.jpg)

Osobnik ten lubi czasem zjeść i zawsze się wtedy uśmiecha. Częściej jednak nie je, albo je mało.
W tym wypadku zjadł, ale mało. Mam nadzieję, że widać to po obrazie.

Chyba nie poradziłem sobie z koszulką. Pewnie będę ją jeszcze poprawiał.


Nagrody (http://www.tessart.pl/smf/index.php?action=profile;u=1480;sa=awards)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 03 Styczeń 2012 - 10:21:25
Kolejny, fajnie namalowany,wyrazisty, intrygujący portret! Widać tu wszystkie rzeczy, o których napisałeś i jeszcze wiele można się domyślać. Koszulka w tej konwencji jest ok, ale zdecydowanie nie podoba mi się to skośne 'coś' w tle, które kompletnie rozwala harmonię obrazu. Podejrzewam, że miała to być ściana. A co gdybyś przesunął ją niżej i w prawo, tak, że górny róg pokoju znalazłby się w lewym dolnym rogu obrazu? Ale myślę, że gdybyś pozostawił to głębsze, granatowe tło, byłoby znacznie lepiej.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 03 Styczeń 2012 - 19:59:16
...tudzież całe tło byś zrobił jak ten prostokąt - w takie pionowe-skośne paski.

Zgadzam sie, że ciekawy portret, mi sie kojarzy z jakimś wybiedzonym górnikiem co go żonka nie karmi za dobrze... o już wiem - z takim jednym dziadkiem, z którym byłem kiedyś na robocie wyjazdowej we francji - piece przemysłowe całą ekipą remontowaliśmy, takie wieeeelkie.... i to chyba on jest  :rotfl:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 03 Styczeń 2012 - 23:12:37
Kurde. Ten prostokąt z tyłu miał ratować kompozycję. Pierwotne jednolite tło powodowało, że ciężar pracy mocno przesuwał się na koszulkę. Nie jestem na tyle jeszcze ogarnięty warsztatowo, żeby jakoś zneutralizować ten efekt więc szukałem kontrapunktu. Miałem z początku pomysł rozmalowania tła na obraz wrocławskich wystaw sklepowych, ale im dłużej nad tym kminiłem, tym jaśniejsze było, że to temat na osobny obraz. Zdążyłem ledwie postawić prostokątny obrys okna. Dodałem jedynie "szklistą" fakturę z wrażeniem cienia postaci czego chyba nie widać ani też nie czuć wartości dodatniej. Nie wiem czy sens ma umieszczanie jakiegoś przedmiotu. Za mało płótna na to.

Szczerze mówiąc brakuje mi już cierpliwości do obrazu. Jest wiele fragmentów niedociągniętych, które można by rozmalować. Celem było przemyślenie kwestii światła i wydaje mi się, że w jakimś stopniu go zrealizowałem.

Ciągnie mnie do większych formatów. Ostatnio siedzę w takich samych kwadratach, a w głowie mam tematy, które na takich płótnach się nie zmieszczą. Dodałem do palety kilka nowych tubek i uzyskałem tak fantastyczne kolory. Chciałbym zamknąć się na miesiąc w pracowni, a tu zaraz sesja, prace semestralne, kolokwia. Ciężkie jest życie amatora.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: OGNISTY 04 Styczeń 2012 - 15:00:40
Witam. Bardzo podoba mi się widok gór. Bardzo miłe kolory i ładna przestrzeń.
Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 04 Styczeń 2012 - 21:41:58
Szczerze mówiąc brakuje mi już cierpliwości do obrazu.

[...]

Ciągnie mnie do większych formatów.

Chyba każdy czasem odczuwa mniejsze lub większe przemęcznie jakiegoś materiału, tj znużenie obrazem. Wtedy mówi sie zeby odłożyc na jakiś czas i wrócić za ten czas doń. Gorzej jak sie już nie wróci. Z drugiej strony obraz niedokończony też można uznać za zakończony,... malujemy, malujemy i nagle - basta. i dość. OCzywiście jesli nie zależy nam na hiper realizmie czy czyms takim. Także w sumie czemu by ni zostawić jak... to że jakieś uwagi ktoś ma - to bardzo dobrze, a Ty zostaw taki i bedzie  :okok: z kwadratem zaburzającym odbiór  :rotfl:

... i rób to na co masz ochote, wielkie formaty też ;) oczywiście w przerwie miedzy malowaniem coś tam można sie pouczyć oczywiście by nie zawalić sesyji  :oczko:





Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 05 Styczeń 2012 - 09:35:07
'brak cierpliwości'- hehe- to uważaj z większymi formatami :oczko:  a  z tym przemęczeniem to prawda. Czasem trzeba odłożyć, żeby przemyśleć. Mam nadzieję, że wrócisz jeszcze do tego portretu, chyba, że uznasz, że tak jest ok.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 05 Czerwiec 2012 - 19:31:06
Cebula wciąż pracuje, przygotowuje się do egzaminów wstępnych na ASP,
ale nabiera również coraz większej pokory do tego co robi. Uczy się malować bardziej realistycznie, szybciej i barwniej.
Nazbierało mi się obrazków i wreszcie wyniosłem dwa do mieszkania koleżanki,
gdzie zostały sfotografowane fachowo i specjalistycznie tak, że najmniejsza plamka nie budzi zastrzeżeń.

1. Naturalnie martwa,akryl na płótnie, 50x70

(https://lh6.googleusercontent.com/-cPk21udHvmQ/T85NJt0sk8I/AAAAAAAAALs/460edg8l23g/s571/matix+genialny1.jpg)

Martwa natura nad którą pracowałem dobry tydzień. Starałem się jak najcelniej trafiać w kolor, a jednocześnie nie zagasić kolorów.
Parę miejsc budzi zastrzeżenia zwłaszcza, że nie wszystko co widziałem zostało namalowane, ale cień owego przedmiotu już tak. ;)


2. Plener nad jeziorem Nyskim, akryl na płótnie, 50x50

(https://lh3.googleusercontent.com/-k33x6Xy3RCw/T85NPQ0JEHI/AAAAAAAAAL0/kRNbJsO5WOA/s604/ilonki+ulubiony.jpg)

Każdy plener to kilka dni pełnych frustracji i jeden-dwa zbierania żniw.
Ten powstał na podstawie wniosków nabytych w poprzednich obrazach.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 06 Czerwiec 2012 - 09:10:14
Panie Cebulo, 'naturalnie martwa' jest tak dobra, że żółć zazdrości mnie zalewa. Świetne, dojrzałe malarstwo. Z wielką ostrożnością podchodzę do słowa 'talent', ale tym razem chyba bym zaryzykował.
 :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: nokia75 06 Czerwiec 2012 - 12:53:41
Bardzo dobre akryle , w martwej piękne kolory ,ciekawa kompozycja , inna od innych ..  :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: wendipo 07 Czerwiec 2012 - 00:32:34
Pejzaż mniej mi się podoba, ale "martwa natura" bomba :okok: :oklasky:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 07 Czerwiec 2012 - 18:40:36
Zdanie w poście z galerii Cichego.
Cebula:
Cytuj
Może warto zastanowić się dlaczego właściwie umieszczamy swoje prace na forum, gdzie jest tak zróżnicowany poziom
Czy to jakaś agitacja nie wrzucania prac na Forum ?  co znaczy Twoja wersja - zróżnicowany poziom ?


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 07 Czerwiec 2012 - 19:40:46
Pierwsze pytanie: Nie.
Drugie pytanie: Ja maluję bardzo krótko i uważam, że jestem na niższym poziomie niż niektóre osoby, które malują lepiej i dłużej, a w związku z tym ich poziom jest wyższy.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 08 Czerwiec 2012 - 07:37:59
Cebula;
Cytuj
że jestem na niższym poziomie niż niektóre osoby, które malują lepiej i dłużej, a w związku z tym ich poziom jest wyższy.
nie ma takiego czegoś poziomy w malarstwie, (nie u nas na Forum) każdy ma swoje przyzwyczajenia do koloru, barw i do techniki malowania.
Ty masz talent jak każdy twórca i tylko go trzeba szlifować jak drogi kamień. Są malarze z pewnym doświadczeniem i są tacy co to doświadczenie zdobywają.
W końcu każdy osiąga swój cel - doskonalenie warsztatu malarskiego. :) :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Hexe 08 Czerwiec 2012 - 08:00:55
Przy takiej dyskusji na temat obecności na forum i poziomów naszego malarstwa - to mnie tu w ogóle nie powinno być!
Ale jednak odważyłam się pokazać moje bohomazy. Właśnie po to, żeby usłyszeć komentarze.
Nie mam nikogo w moim otoczeniu, kto mógłby mi cokolwiek sensownego doradzić. To forum mi to umożliwia.
Nie jestem zbyt aktywna, ale czytam, oglądam, uczę się i  mam różne przemyślenia...


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cichy 09 Czerwiec 2012 - 18:46:53
Szkoda Cebula ,że "wplątałeś" się w mój "wątek" ,ale dzięki za byłe -bo już nie mam galerii -odwiedziny - życzę powodzenia w pracy twórczej.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 02 Sierpień 2012 - 14:25:41
(http://img821.imageshack.us/img821/214/222smt.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/821/222smt.jpg/)
przez administrację Forum.

Martwa nad którą siedziałem z tydzień po czym pewna złośliwa osoba zwyczajnie mi ją rozwaliła. Próbowałem coś kończyć z pamięci, ale efekty były na tyle marne, że zaprzestałem w połowie.

niedokończony, 50x70, akryl na płótnie

(https://lh3.googleusercontent.com/-DBEuDI3eOa4/UBp5PRbQ0AI/AAAAAAAAANo/G1ewPeZyxSc/s647/b2.JPG)

Temat jest próbą zmierzenia się z problematyką światła i koloru. Do malowania wybrałem wyłącznie białe przedmioty. Starałem się wydobyć na obrazie wrażenie zjawiska jakie tworzyło na nich światło dnia i otoczenie. Zadanie zaczęło mnie przerastać od samego początku i wydaje się, że będzie moim wyzwaniem wakacyjnym. Zamierzam namalować cały cykl obrazów poruszających ten problem. Całkiem ciekawy.

Trudno jest uchwycić jednocześnie kontrast między tym co oświetlone, a tym co jest w cieniu. Niełatwo jest też namalować "biel", która jest tak pojemnym kolorem, że KAŻDY przedmiot z otoczenia odbija się na niej. Zarówno w obszarach zacienionych jak i oświetlonych. W pewnym momencie zdjąłem fioletową bluzę odsłaniając pomarańczową koszulkę i natychmiast musiałem się z tego wycofać - tak silne było oddziaływanie. Po tym spostrzeżeniu przestałem przesuwać jakiekolwiek przedmioty w pokoju. Efekt był taki, że ktoś wreszcie wszedł do niego i stwierdził, że koniecznie trzeba w nim posprzątać - zaczął od martwej.  :beczy: Ostatnia trudność to światło dzienne, które zmienia się 200 razy przez całą dobę. Inaczej martwa wyglądała, gdy nadchodziła złota godzina. Inaczej rankiem. Zacząłem więc malować tylko w godzinach przedpołudniowych. Wreszcie ostatnie wyzwanie - trafić w te wszystkie kolory i położyć je na płótnie.

Poległem, ale nie zamierzam się poddawać. Zakładam zamek w drzwiach do pokoju, zamierzam nakupić białych szmat i przedmiotów i działać.

Zachęcam do podjęcia podobnego wyzwania. Mimo wszystkich ograniczeń dawno mi się tak przyjemnie nie malowało.

Oczywiście tak wiele fragmentów zepsułem, że trudno dostrzec ciekawe momenty. Klosz, talerze i pocztówki malowałem już z pamięci i jak widać - wiele wody przepłynie nim utrwalę sobie formę pewnych przedmiotów na tyle dobrze, by malować z głowy. Mimo wszystko myślę, że warto zerknąć na obraz. Płótno oczywiście zamaluję przy najbliższej okazji.

Może macie własne przemyślenia na temat malowania bieli? Chętnie i pokornie przyjmę wszystkie sugestie. Bo szczerze mówiąc: są momenty w których zaczynam wątpić.

Pozdrawiam,
Matix


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 03 Sierpień 2012 - 05:49:11
Bardzo ciekawe odkrycia :mysl: Cebulo,
nigdy mi nie przyszło do głowy malowanie światła (odbicia ) w białych naczyniach.
Kiedyś takim natchnieniem był dla mnie sufit w sypialni - bardzo ciekawe kompozycje światła i cienia można było przelać na płótno.
Jeszcze inne obrazy można zauważyć zamykając oczy, lekko je przyciskając do chwili kiedy pojawi się obraz, ale w ciemności (w czerni)
działa tu już skupienie, wyobraźnia wysyłana z komórek mózgowych,  
to dość trudny eksperyment do zapisania w pamięci i na obrazie, ale zaskakujące są czasami obrazy.

 :)

ps.
No ale cośkolwiek przedstawia ten obraz, (jak by twarz - maską, wulkan, wejście (dziura) do przeszłości - przyszłości,  hehehe - dobre :okok:
chociaż mało przebicia światła można zauważyć.
Światło i cienie tworzą obraz, ale zarazem przesuwanie się światła tworzy coraz to inną kompozycję,
rzeczywiście trudna złapać konkretny obraz.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 06 Sierpień 2012 - 17:24:33
Jeszcze jedna przygoda Cebuli. Tym razem z serii eksperymentów:

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol7/97/87/miniaturki400/7166076.jpg)

Miało być nowatorskie połączenie tego co najlepsze w grafice i w malarstwie. Nałożyłem na siebie kilka grubych warstw czystego koloru, a następnie zacząłem w nich rzeźbić dłutkami. Nie wpadłem na to, że jednocześnie połączę ze sobą trudności obu technik. Stężały akryl zupełnie inaczej się zachowuje niż linoleum. Gdy dłutko naciskało na powierzchnię, to zamiast wycinać rowek, odciągało również farbę z zewnątrz. Dopiero po dłuższej chwili wymyśliłem jak robić równe cięcia, ale tylko dla części dłutek. Nie przemyślałem do końca kolejności warstw farby i ich koloru. Co prawda z czasem i do tego się przyzwyczaiłem. No i oczywiście każde miejsce na desce miało swoje własne proporcje warstw. U niektórych łatwo było wydobyć pożądany kolor, a u innych graniczyło to z niemożliwością.

Mógłbym jeszcze tak długo narzekać, ale w gruncie rzeczy jestem zadowolony z efektu. Nie wiem tylko, czy dla jego osiągnięcia warto było angażować tyle środków. Czy czasem obrazek nie jest warty rysunku kredkami na ciemnej powierzchni? Wreszcie, żeby zachwycać się bogactwem jego formy należy oglądać go z bliska i to na żywo. Wątpię, czy jakiekolwiek zdjęcie odda jego zalety.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: adorata 07 Sierpień 2012 - 09:58:34
Cebula - przefajne! gratulacje! :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: blue 07 Sierpień 2012 - 20:47:13
Witaj Cebulo,
bardzo fajnie eksperymentujesz. MZ Twoja ostatnia praca warta byla wysilku, a ze miales po drodze przygody - no coz, taki urok szukania nowych form wypowiedzi artystycznych  :tak: Zloty portret podoba mi sie bardzo, jedyny zgrzyt jak dla mnie, to za mocne potraktowanie zoltym czesci twarzowej. Za duzo sie tu dzieje i tworzy sie rodzaj maski.  Czasem mniej lini/kresek daje lepszy efekt. A moze zdjecie przeklamuje? Z doswiadczenia wiem, ze kazdy obraz traci na malej fotce. Sam pomysl swietny!
Przegladalam Twoja galerie i zrobila na mnie wrazenie. Prace niebanalne, smiale, duza latwosc malowania. Z postow wnioskuje ze wybierasz sie na ASP? Dostales sie? 
pozdrawiam i czekam na kolejny eksperyment  :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 08 Sierpień 2012 - 18:48:57
Dzięki, blue. Na ASP dostałem się na wieczorowe. Niestety nie przeszedłem egzaminów na dzienne i po długim namyśle postanowiłem jednak się nie poddawać.

Co do portretu, to rzeczywiście wiele kresek jest niepotrzebnych i nietrafionych. Kwestia praktyki. Jak zdobędę trochę więcej farby na eksperymenty to pociągnę temat. Zastanawiam się, czy zamiast drogiego akrylu nie użyć emulsyjnej kolorowej. Ilościowo wyjdzie taniej. Nie wiem jak jakościowo.

Mam nadzieję, że i ty masz coś do pokazania?


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: blue 08 Sierpień 2012 - 20:09:51
Hey Cebulo,
mysle ze w przyszlym tygodniu zaloze galerie (amatorska)  :oczko: Moje malarstwo jest zupelnie odmienne od Twojego, ale mamy wspolna ceche, ja tez stawiam sobie jakies zadanie i usiluje je zrealizowac. Z roznym efektem...
Zazdroszcze Ci odwagi w zabawach kolorami, ja mam sklonnosci do ascezy, probuje to jakos przezwyciezyc i mocno przygladam sie Twoim obrazom.  Nic lepiej nie uczy od ogladania prac innych.
Fajnie, ze sie nie dales z ASP!
Acha, chyba Cie rozbawie, ale na obrazie w ktorym biele zastapiles kolorami w lewym dolnym rogu widze jaszczura trzymajacego w lapie strzelbe. Przefajna proba.
pozdrawiam


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Luna 08 Sierpień 2012 - 21:17:24
Podziwiam za pomysłowość i zacięcie. Widać po obrazach i ich opisach, że twórczość  to Twoja pasja! :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 12 Sierpień 2012 - 07:12:41
Przyszła pora na Cebulę, który jest znany również jako Matix. Zapraszam wszystkich chętnych na wernisaż wystawy indywidualnej pana Matix'a.

(http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/405482_510649628961592_330147817_n.jpg)

W programie podziwianie, ochanie, achanie, wzdychanie i krytykowanie. Po ostrej wymianie zdań z autorem obrazów wejdzie Jadwiga Skowron z jej poruszającymi wierszami i fragmentami prozy. Będzie wino, szampan, szpan i dużo radości. Genialny plakat zaprojektował Piotr Stanisławski http://osobnik.digart.pl/ (http://osobnik.digart.pl/). Lokal Ram Pam Pam Pam znajduje się na rynku wrocławskim między Empikiem, a Pizzą Hut. Wchodzi się po schodkach i ściska obecnych. Kolejne informacje już wkrótce!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 12 Sierpień 2012 - 12:42:24
Piękny plakat, haha  i piękne zaproszenie.
Gratuluję i życzę powodzenia (sprzedania ) na wernisażu. :okok:
Szkoda, że nie jestem teraz we Wrocławiu. Czasami bywam u rodzinki na ul. Księskiej (Książe małe)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Gruszka 12 Sierpień 2012 - 13:38:59
Cebulko, ostatni eksperyment bardzo ciekawy. Chociaż jest coś diabelskiego w tym gościu ( to Ty? :oczko: ) i chyba nie chciałabym mieć go nad łóżkiem :) Skojarzył mi się z Witkacym :)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: blue 12 Sierpień 2012 - 19:29:49
Gratuluje wystawy i mam nadzieje ze wrzucisz fotki z imprezy  :oczko:
Plakat   r e w e l a c y j n y !!!!!!! Jak dla mnie dzielo sztuki  :okok:
 


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 19 Sierpień 2012 - 09:34:57
Muszę się pochwalić, że wernisaż się udał. Przybyło ponad 50 osób, usłyszeliśmy świetną poezję Jadwigi Skowron, dostałem kilka ciekawych propozycji i pojawiło się kilka wniosków. Między innymi dotarła osoba, której wystawa została polecona przez kogoś z tego forum co sprawiło mi wielką radość. Niestety zabrakło czasu by zamienić z nią więcej niż parę słów. Podobnie zresztą było w przypadku innych gości.

Podzielę się z wami paroma wnioskami, które być może przydadzą się przy organizowaniu własnych wystaw:
1. Planować wystawę powinno się z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem. Ja od dłuższego czasu chciałem się wystawić, ale o tym, że faktycznie się wystawiam dowiedziałem się na dwa tygodnie wcześniej. Organizacja promocji, przygotowanie całej otoczki i rozwiązywanie problemów technicznych zajęły mi większość czasu mimo dużej pomocy ze strony znajomych. Efekt był taki, że nakładałem ostatnie poprawki na obrazach w nocy przed wystawą, przespałem 4 godziny i jeszcze coś tam mazałem. W efekcie musiałem zrezygnować z pokazania powstającego wtedy obrazu, odłożyć na później kilka pomysłów i wystawić jeden niedokończony, który jako tako się prezentował. Te dwa tygodnie więcej dużo by dały.
2. Internet jest bardzo skuteczną formą promocji. Wydrukowałem plakaty i ulotki, namęczyłem się z rozwieszaniem ich po mieście (co prawda trochę późno, bo cztery dni przed wernisażem), a i tak okazało się, że 95% ludzi znalazła informację w internecie. Na drukowanie wydałem 200 złotych, które mi się nie zwróci. Pomijając oczywiście genialnego grafika, który przygotował wszystko po znajomości, a powinien dostać minimum 300 na pokrycie kosztów kanapek, które jadł przy tworzeniu tego dzieła.
3. Najskuteczniejszy jest facebook. Nie tylko pozwala na kontakt ze znajomymi, ale daje też możliwość budowania promocji wirusowych. Tzn. informacja, która spodobała się komuś ze znajomych jest natychmiast przekazywana dalej jego znajomym. Mam dostęp do części statystyk i na ten moment promocja w obrębie strony facebook'owej Niezależnego Ruchu Artystycznego "YELLO" (którego jestem członkiem) obejmowała ponad 2,5 tys. osób. A informacja była udostępniona jeszcze w wielu innych miejscach w obszarze facebook'a.
4. Jest wiele stron na które nie dotarłem, a o których dowiedziałem się dopiero teraz. Na ten przykład: poland-art.com. Informację o wystawie i wernisażach można na nich spokojnie umieszczać i cieszyć się dodatkową promocją. Jak się rozglądam, to stronek tego typu jest wiele. Warto więc już teraz namierzać podobne witryny i przesyłać im informacje o wydarzeniach. Odbijają się one echem po internecie i można trafić na strony o których się nie wiedziało. Informacja umieszczona przeze mnie na digarcie została przechwycona przez parę innych stron.
5. W kupie siła! Pomoc przyjaciół z Yello (http://yello-art.pl) była bezcenna. Ratowali mnie w momencie, gdy myślałem, że wszystko się rozsypie. Pomogli rozwiesić prace, promować wystawę, wspierali duchowo i ich obecność sprawiła, że zwykły wernisaż stał się prawdziwym wydarzeniem. Jeśli więc jesteście z Wrocławia i chcecie się rozwijać wśród młodych artystów, to zapraszam. Od października ruszamy z nowymi warsztatami i planujemy kolejne instalacje, wydarzenia, wystawy i jak wszystko się powiedzie - własny festiwal.
6. Też dla Wrocławian: Centrum Informacji Turystycznej zajmuje się pośrednio promowaniem wydarzeń kulturalnych we Wrocławiu. Cały czas są tam tłumy, które wciąż pytają: "Co się teraz dzieje?". Organizując wydarzenie można za darmo się u nich promować, zostawić ulotki i plakaty. W ich własnym interesie jest promocja kultury wrocławskiej więc z otwartymi ramionami przyjmą każdego twórcę, który chce się rozreklamować.
7. Sezon ogórkowy to idealny czas na takie wydarzenia. Nie działają filharmonie, opery i teatry. Obecnie nie znalazłem informacji o jakiejkolwiek wystawie we Wrocławiu do końca września. A to przecież półtora miesiąca! Część gości przybyła, gdyż nie było żadnej imprezy konkurencyjnej! (Wiem, że to raczej deprymujące dla wystawy, ale informacja wydaje się godna uwagi).

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki przydadzą się użytkownikom forum w organizacji ich przyszłych wystaw. :)

Już wkrótce wkleję zdjęcia z wernisażu. Ci, którzy chcieliby jeszcze zajrzeć na wystawę - okazja jest do końca miesiąca. O miejscu, czasie i idei wystawy piszę na swoim blogu (http://artmatix.blogspot.com/2012/08/wystawiam-sie.html).

Zamieszczam jeszcze pracę, której wcześniej nie pokazywałem. Po jej namalowaniu miałem chęć zamalować płótno i zacząć od nowa. Odłożyłem ją na bok i czekałem na stosowną okazję. Praca jest inna niż wszystkie i to sprawiło, że doceniłem jej wartość. Wreszcie postanowiłem pokazać ją na wystawie i spotkała się z całkiem niezłym przyjęciem. :)

Panna wodzianna, akryl na płotnie, 100x70

(http://img196.imageshack.us/img196/8686/nureku.jpg)

A wy co o niej myślicie? Sam nie wiem, co mógłbym w niej zmienić. Może macie jakieś sugestie?


Tytuł: Blueman
Wiadomość wysłana przez: Cebula 22 Sierpień 2012 - 19:52:17
Udany wernisaż pobudza twórczo i robi duży wjazd emocjonalny. Chcesz tworzyć, masz pomysły, ale i tak po długich przemyśleniach siadasz do płótna z pustą głową.

Blueman, akryl na płótnie 50x60

(http://1.bp.blogspot.com/-LzvgKm5tV_0/UDUGu2bOswI/AAAAAAAAAPo/xxLOjDKYT14/s500/blueman_F.jpg)

Czasem mam wątpliwości, czy warto obraz kończyć. Nie chodzi mi o moment, gdy już wiesz, że z obrazu nic nie będzie i wydaje Ci się, że marnujesz czas, ale o poczucie pełni, gdy obraz jest dopiero na poziomie podmalówki, a jest już w pewien sposób skończony. Jest to jeszcze bardziej męczące niż w pierwszym wypadku. Świadomość pozbawiania dzieła pewnej wartości, by dać miejsce innej. Nie do końca wiadomo, czy lepszej, czy gorszej. Podobnie się spinałem przy tej pracy.

Tym razem jednak niezadowolony z efektu, który wydawał się końcowy postanowiłem wrócić do tego co widziałem w obrazie wcześniej. zamalowałem jeszcze raz fragmenty obrazu tak jak pamiętałem je, gdy były jeszcze na poziomie podmalówki. Obraz będę jeszcze kończył, ale będą to już tylko detale, które niewielkie znaczenie mają dla całości.

Jak to wyglądało wcześniej:

(http://4.bp.blogspot.com/-zbvBGAXB3KI/UDUGpdOdgTI/AAAAAAAAAPg/fbq3AIP3wjg/s400/bluemanPR.jpg)

A w którym momencie już prawie czułem tę pełnię:

(http://1.bp.blogspot.com/-utCyiCMWVW4/UDOhUGncblI/AAAAAAAAAPQ/CfXKhGq6ihU/s400/praca_praca_praca.JPG)

Co myślicie? Warto było się cofać? Może powinienem zacząć jeszcze raz? Swoją drogą, że to trzecia wersja. Dwie poprzednie kryją się pod warstwami farby.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Gruszka 23 Sierpień 2012 - 10:49:47
Jak dla  mnie obie pokazane wersje są wersjami skończonymi - każda kolejna byłaby również skończona - z tym, że każda z nich to tak naprawdę inny obraz. To pokazuje też, jak bardzo malarstwo jest osobiste, indywidulane.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Zibelius 29 Sierpień 2012 - 11:02:14
W bardzo ciekawy sposób namalowane portrety.To bardzo osobisty sposób pokazania praz Ciebie postaci.Bardzo mi się podoba


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 22 Wrzesień 2012 - 09:30:20
Cebula był na plenerze w pięknym Dziewinie. Goszczący mieszkańcy mają nadzieję, że kiedyś organizowane przez nich plenery będą miały charakter ogólnopolski. Wtedy z chęcią będę wyciągał forumowiczów na wyjazd. Tak się zachwyciłem ludźmi, że porozdawałem im wszystkie namalowane tam płótna. Tylko zdjęcie tego mi się zachowało.


(http://4.bp.blogspot.com/-AFxi7G5wzW8/UF1v3CV_lUI/AAAAAAAAAQI/Sa4my1cqC7U/s1600/szmaty.JPG)


akryl na płótnie, 50x50

Trochę napisałem o plenerze na blogu (http://artmatix.blogspot.com/2012/09/plenerowo.html). A wy plenerujecie? Co myślicie o pracy?


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: blue 22 Wrzesień 2012 - 13:04:08
He,he.
chyba jakis mocno rozbierany byl ten plener. Nie smiem zastanawiac sie co bylo na pozostalych obrazach, ktore poszly do ludzi  :rotfl:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: wendipo 23 Wrzesień 2012 - 19:42:08
Hehe, Blue..............masz kudłate myśli, hihihi................Ubrania zostały na drzewku, a ludzie poszli do ludzi, hihihihi..........ciekawy plener :oczko: a obraz dobry, taki spontaniczny :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: j_dyga 23 Wrzesień 2012 - 22:13:12
witaj,
co do twojego pytania o blue man'a - swietny ruch  z tym "cofnieciem sie" - zyskał wymiar tajemniczosci i jakąś nowa niespotykana estetyke - surowość która wg mnie pieknie pasuje do wyrazu postaci. W zasadzie to nie bylo cofniecie się tylko wspanialy krok do przodu, gratuluje


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 24 Wrzesień 2012 - 15:43:39
Plener odbywał się z zachowaniem wszelkich możliwych grzeczności i uprzejmości. Szmatki znalazły się na drzewie przypadkiem. Dementuję wszelkie insynuacje jakoby zostały tam rzucone w trakcie jakichś orgistycznych rozbieranek. ;P

Dziękuję dyga za komentarz. Wczoraj usłyszałem stwierdzenie, że nowe zaczyna się tam, gdzie kończy się wiedza. Sam czasami czuję potrzebę cofnięcia się do tyłu po to, żeby uczyć się malować od nowa. Jest to chyba warunek jakiegokolwiek postępu.

Dostałem wreszcie zdjęcia z wernisażu. Zapraszam do oglądania (http://xwing.pl/yello/?page_id=1340)!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Jola 25 Wrzesień 2012 - 14:02:56
Fajna praca taka niby od niechcenia -jest  świetna


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 25 Wrzesień 2012 - 19:34:48
To nie Klimt! Nie naśladowałem go, nie inspirowałem się jego "Pocałunkami", nie miałem nawet świadomości jego prac, gdy malowałem tą. Chodziło mi o pokazanie pewnych zjawisk związanych z kolorem i kształtem. Miała być nieregularna bryła, a wyszła panna okryta pledem z plamek i oświetlona ósemką. Bardziej porażka niż sukces, ale byłem tak przekonany o jego jakości, że aż powiesiłem go na wystawie.

To nie klimcz!, akryl na płótnie, 60x90
(https://lh6.googleusercontent.com/-y9XgZWAhWbY/UGHxAvvHpaI/AAAAAAAAAQY/oa_hPKrNbEI/s465/legla.JPG)

Szkic malarski w godzinę, akryl na kartonie 100x70
(https://lh5.googleusercontent.com/-RYk51CNuXI0/UGH2ncSMB7I/AAAAAAAAAQs/ICosz1yl0t8/s699/DSC_0113.JPG)

Ciemna jedna, akryl na płótnie, 50x50
(https://lh6.googleusercontent.com/-DRYB47TkjSk/UGH2n7QkaDI/AAAAAAAAAQw/8VKbFwBjbXY/s465/czorna.JPG)

Ta ostatnia praca jest starociem sprzed paru miesięcy.
Nie miałem jednak okazji obrazu nikomu pokazać, a na tyle stary jest i do zamalowania,
że tylko wam go postanowiłem przedstawić. To była jedna z pierwszych zabaw z fakturą.

Jak wam się podobają? Jakieś sugestie?


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: telmag 26 Wrzesień 2012 - 07:32:55
sztuka  na  poziomie ... widać pewną  rękę  w tworzeniu  /szczególnie  drugi  i  trzeci obraz -Ciemna jedyna/.Wbrew  Twojej  opinii  wydaje  mi  sie  ,że obraz ,,CIEMNA  JEDYNA'' jest  b.dobry  lecz  ...nie  dokończony.Sugestywnośc wyrazu twarzy  kobiety  swietnie  przedstawiona   a brakuje  mi  czegos  w tle ,  w głębi  obrazu... Przemyśl ten temat , zachowując   atmosfere  tego  obrazu....
pozdrawiam


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 03 Październik 2012 - 11:48:08
Bardzo dobry 'szkic malarski w godzinę'. Dowód na to, że czas pracy nie musi przekładać się na wynik. Szmaty na gałęziach też fajne, ale 'bluemana' zajechałeś. W białej koszuli był najlepszy.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: j_dyga 05 Październik 2012 - 23:47:17
Ja tak nie uważam, w białej koszuli oczywiście ok, ale nie pokazywał nic nowego, kolejny udany obraz, po porawce zyskał taką nową jakość, której wczesniej nie było, warto bylo szukać


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 06 Październik 2012 - 22:12:41
nie nie. cały czerwony jest trochę jak Che. Koszula biała winna zostać.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: j_dyga 07 Październik 2012 - 20:26:41
jezeli chodzi o ostatni obraz - ciemna, to do mnie nie trafia zożenie ładnie namalowanej postaci (z gwiezdnych wojen?) z tą asfaltowa faktura. Nie czuję tego. Ale sama postać bardzo mocna, masz do tego rękę, co udowodniles wczesniej.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 30 Listopad 2012 - 01:17:13
Cebula ostatnio ostro eksperymentuje co zresztą jest źródłem konfliktów z profesorami, którzy twierdzą, cytuję: "Pan chyba sobie zdaje sprawę, że ilość możliwości malarskich jest skończona i prędzej czy później będzie musiał się Pan na coś zdecydować?", "Czy Pan nie cierpi czasem na schizofrenię?" i jeszcze: "Zasłonka nie nadaje się na płótno i obraz na niej namalowany nadaje się co najwyżej dla babci, ale nie do galerii."

Mam wrażenie jednak, że robię mimo wszystko jakieś postępy. Kolejne prace mają coraz mniej intensywne kolory, są niemalże monochromatyczne, mają coraz bogatszą fakturę i liczne niuanse, półprzeźroczystości, przeźroczystości, kształty są coraz bardziej rozmyte, uproszczone, jakby zatopione w obrazie. Wydają mi się przez to bardziej malarskie niż kiedykolwiek wcześniej. Mimo to spotykam się z oskarżeniem, że bliżej im do rysunków czy grafik niż malarstwa.

Są jednak prace, które się podobają - m.in. ta:

Kurtyna!, akryl na płótnie, 100x70

Ma gęstą strukturę, liczne warstwy i pewien rodzaj napięcia wynikający z konfliktu sił góra-dół.
Namalowane na podstawie martwej natury z pracowni. :)

(http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/406921_382436241838225_200544762_n.jpg)

Ciekaw jestem jak wy ją odbieracie.

Z czasem powrzucam trochę więcej prac, a nazbierało się ich trochę.
Brakuje jednak czasu i umiejętności, by zrobić profesjonalne foty, ale wystarczy trochę cierpliwości.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 30 Listopad 2012 - 07:05:47
Cytuj
Mam wrażenie jednak, że robię mimo wszystko jakieś postępy

No cóż Cebulko, powiem, że na pewno pracujesz intensywnie, poszukujesz swojego jakby stylu.
Trochę nie zgadzam się z Twoimi profesorkami, chociaż też mają swoje racje.
Cytuj
" że ilość możliwości malarskich jest skończona i prędzej czy później będzie musiał się Pan na coś zdecydować?"
taką opinię też powinieneś brać pod uwagę, lecz z drugiej strony jeśli eksperymentujesz  i szukasz nowych zasad budowy w malarstwie,
to może Ci Panowie powinni zaakceptować Twoje zapędy. Nic nie wiadomo, co może być wielkim sukcesem i dziełem.
Myślę że trochę zaczynasz poruszać się miedzy kubizmem abstrakcyjnym a Fowizmem.
Twoja ostatnia praca to jak by odrzucenie reguł perspektywy.
Elementy kompozycji uproszczone, kolorystyka oderwana od rzeczywistych barw w naturze.

Cytuj
mają coraz bogatszą fakturę i liczne niuanse, półprzeźroczystości, przeźroczystości, kształty są coraz bardziej rozmyte,
uproszczone, jakby zatopione w obrazie.

Cebulo to jest coś na wzór już znanych z teorii barw i kontrastów.
Zwłaszcza kontrasty kolorów występujących i wstępujących, to co już dawno zostało odkryte przez "Potężnego" Rembrandta.
Co niektórzy wielcy malarze współcześni prowadzili takie eksperymenty w swych działaniach.
Wiec jak wyżej potwierdzam zdanie profesorów.
Cytuj
Mimo to spotykam się z oskarżeniem, że bliżej im do rysunków czy grafik niż malarstwa.
Rysunku? nie powiedziałabym, ale że do grafiki to tak a jeszcze bliżej do malarstwa plakatowego, co wcale nie jest to złe.
Być dobrym malarzem a jednocześnie malarzem - plakacistą, grafikiem to już coś.  :okok:
Jeśli to Cię pociąga takie malarstwo w stylu Cubo- futurystycznego to dlaczego nie.
Nie przejmuj się oskarżeniami, jesteś twórcą. Kształć swoje przestrzenie na płótnie, rozbijaj kolory, łącz płaszczyzny linii,
przedmiotów i barwnych plam. (jak niżej prezentujesz) Na pewno to zaowocuje sukcesem dla Ciebie i Twojego samopoczucia twórcy.  
Tak trzymaj. :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cichy 01 Grudzień 2012 - 02:31:39
Cogito ergo sum - mój kumpel na studiach scharakteryzował jako "kobito jestem sam" - nie idź tą drogą Cebulo. 


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 05 Grudzień 2012 - 11:56:00
Warto, byś popracował trochę nad jakością zdjęć. Twój ostatni obraz dużo traci na złej fotce. Sam aparat nie musi być jakiś super. Wystarczy trochę lepszy kompakt, statyw lub coś zamiast i dłuższy czas naświetlania. No..i rób fotkę samowyzwalaczem.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 24 Luty 2013 - 01:31:38
(Cebula nie pisał ponad 60 dni :( )

Ale ma to swoje uzasadnienie. Mianowicie wraz z przyjaciółmi przygotowywaliśmy ogromne wydarzenie, które zaczyna istnieć w świadomości wrocławian jako coś grubszego. Wczoraj oddałem prace, a dzisiaj dociągnąłem jeszcze ostatnie rzeczy, które miałem załatwić i mogę teraz was z radością zaprosić na:

`YELLING!
czyli
art.akcję w Papierni


To co się dzieje nazywam wydarzeniem, gdyż w pewnym momencie zaczęło przekraczać nasze oczekiwania i ze zbiorowej wystawy stało się ośrodkiem skupienia twórców wszelakich sztuk - teatralnych, muzycznych, retorycznych, ale przede wszystkim malarskich.

(http://xwing.pl/yello/wp-content/uploads/2013/02/yelling_w_nowej_papierni_small1.jpeg)

W skrócie `YELLING! to:

WYSTAWY: Damian Langosz, Jarosław Grulkowski, Mariusz Gorzelak, Piotr Saul, Ilona Celina Rorzkowska, Anna Adamczyk, Jaś Mela, Anna Marczak, Beata Kuboń, Diana Kułakowska, Dominika Purchała, Kalina Jarosz, Katarzyna Polańska, Kuba Witowski, Łukasz Sokołowski, Maja Łagnowska, Maja Maliszewska, Malwina Domaradzka, Mateusz Bliźniak (Cebula), Mathias Zamęcki, Monika Pietrosian, Monika Pawłowska, Piotr Dubiel, Piotr Marek, Piotr Stanisławski, Zofia Blagier, Tomek Łepak
WYKŁADY I SPOTKANIA: dr hab. Jerzy Grzybowski „Twórcza natura człowieka”, spotkania z artystami
SPEKTAKLE: Teatr Sztampa Mrożkowe Projekta Rozmaite
KONCERTY: Wroclove Tango Quintet

Wystawa zbiorowa, ale każdy z nas przedstawia komplet swoich prac, które tworzą pewną całość. Cykle składają się z minimum 5 dzieł rysunkowych lub malarskich. Każdy ma swoje wydzielone miejsce w przestrzeni wystawy. Każdy pisze swój manifest i umieszcza na tabliczce obok prac. Każdy ma możliwość pełnego wyrażenia siebie jak przy wystawie indywidualnej. Stąd nazwa wydarzenia "yelling" - nieprzerwanego krzyku, który jednocześnie nie zagłusza innych.

Wykład  "Twórcza natura człowieka" (http://xwing.pl/yello/?page_id=1671) jest prowadzony przez mojego idola dr Grzybowskiego, który nie tylko zręcznie operuje słowem, ale czyni to z wrażliwością filozofa - zgodnie zresztą z jego wykształceniem.

Teatr Sztampa, to wyjątkowe zjawisko w przestrzeni mojego miasta. Trupa aktorów, która założyła teatr na Politechnice Wrocławskiej szybko zdobyła tutejsze uznanie. Ci, którzy byli początkowo amatorami wyrośli na prawdziwych profesjonalistów, którzy pracują teraz z wykształconymi aktorami. "Mrożkowe projekta rozmaite" jest ich hitowym projektem.

Wreszcie Wroclove Tango Quintet to też zespół powstały na akademii. Możdżer po usłyszeniu ich gry na jakimś konkursie (Cebula nie pamięta) był pełen podziwu i wieścił im jasną przyszłość. Słyszałem ich kawałki na youtubie i już nie mogę się doczekać aż zobaczę ich na żywo.


Jeśli więc trafi się wam przejechać przez Wrocław 27 lutego, to namawiam was do zatrzymaniu się na otwarciu, które zacznie się o godzinie 18. Jeśli będziecie później - wystawę można oglądać przez następne 7 dni w godzinach od 10 do 18. Zapraszam!

Miejsce jest mimo wszystko trudne do znalezienia. Ci którzy znają Wrocław to pewnie słyszeli o fabryce papieru na Trójkącie. Obecnie miejsce w którym wszystko to się wydarzy ma nazwę Nowa Papiernia i znajduje się na ulicy Kościuszkii 146A. Teraz właśnie zauważyłem, że nie daliśmy mapki na stronie. :(

Szczegóły dotyczące `YELLING!-u znajdziecie na stronach:
1. yello-art.pl
2. nowapapiernia.pl    <--- NASZ GŁÓWNY SPONSOR
3. Fanpage YELLO (http://www.facebook.com/pages/Yello-Niezale%C5%BCny-Ruch-Artystyczny/148422765248553)



Cebula będzie opowiadał o tym czym pasjonował się przez cały okres malowania: o człowieku i jego miejscu we wszechświecie. Nie poprzez opisanie jego czynności, co raczej jego istoty bytowej, która stawia go na równi z kosmosem.

Pokażę między innymi tę pracę:
Zastępiony, olej na desce, 50x50.
(http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/c0.0.403.403/p403x403/11256_420846387997210_1554755290_n.jpg)

Praca znacznie lepiej wygląda na żywo - zwłaszcza po zawerniksowaniu.

Zapraszam was serdecznie i pozdrawiam,
Cebula


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 25 Luty 2013 - 12:26:20
Praca wygląda na ciekawą i bogatą w fakturę, a znowu wrzucasz byle jaką fotkę. Ten obraz zasługuje na więcej!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 01 Marzec 2013 - 16:16:07
Towicz. Całkiem słusznie. Ostatnio mieliśmy profesjonalnego fotografa, który robił zdjęcia naszym obrazom do katalogu. Oto efekt. Niestety w międzyczasie zabezpieczyłem pracę werniksem, żeby odzyskać dawne barwy i w efekcie uniemożliwiłem dalsze kombinowanie. :(

(http://img268.imageshack.us/img268/4499/matixzstpiony.jpg)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 05 Marzec 2013 - 10:34:46
Efekty podjęcia dyskursu filozoficznego nad istotą niebytu przybrały formę chmur burzowych, akryl na kartonie, 70x100
(http://img401.imageshack.us/img401/9836/gr3l.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/401/gr3l.jpg/)
przez administracje forum, za wykonanie,efekt, przekaz
(http://2.bp.blogspot.com/-Y1wj0P4odAM/UTW35lQHsYI/AAAAAAAAAUs/DRpjyda9Y4w/s500/IMG_5758b.jpg) (http://artmatix.blogspot.com/)

Czyli ciąg dalszy profesjonalnie sfotografowanych prac.

Praca nad obrazem była bardzo trudna. Uzyskanie podobnego efektu wymaga szybkiego i celnego nanoszenia farby na już mokrą farbę. Mimo używanego opóźniacza trudno było się wyrobić na czas. Stąd pewne niedociągnięcia. Będę próbował wykonać obraz ponownie, na innym podkładzie i już w trochę bardziej przemyślany sposób.

Jestem zadowolony z wyniku eksperymentu jakim była owa praca. Uzyskałem pewną nową jakość, ciekawą fakturę, którą niełatwo powtórzyć, różnorodność odbić - na przemian matowe i błyszczące. Będę jeszcze z nimi próbował sił. Może na mniejszych formatach.

Praca na kartonie, bo im więcej się maluje, tym dotkliwsze wydaje się być kupowanie dobrych podobrazi. Z kartonów szybko zrezygnowałem - błyskawicznie się gną. Teraz jadę na deskach HDT, które jak zauważyłem - potrafią być czasami od tych kartonów tańsze. Mają oczywiście swoje wady - trzeba nałożyć naprawdę dużo gessa, żeby wydobyć barwy, ale to szczegóły.

Co myślicie? Pracę wystawiłem na `Yellingu! i w sumie nie otrzymałem dotychczas jednoznacznej informacji zwrotnej. Inne prace podobały się bardziej. Z kolei gdy wrzuciłem na digarta, to po paru minutach praca już znalazła się w polecanych, co mi się wcześniej nie zdarzyło. Sam nie wiem co myśleć.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: wendipo 05 Marzec 2013 - 16:04:27
Raczej nie podejmuję......."dyskursu filozoficznego nad istotą niebytu", bo takie dyskusje moim zdaniem nie mają końca, nikt nie ma racji, albo każdy ma rację :bezradny: Obraz ciekawy, szczególnie faktura mi się podoba i te szarości chyba do chmur burzowych i do dyskusji bardzo pasują...........Różnie na różnych stronach jest z odbiorem, co na jednym się podoba, na innym niekoniecznie. Nie można wpadać w euforię przy pozytywnych komentarzach, ani też przy negatywnych się załamywać. Faktycznie najgorszy jest brak odbioru jakiegokolwiek, ale to chyba trzeba mieć grubą skórę, żeby sobie z tym emocjonalnie poradzić :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: pylus111 06 Marzec 2013 - 09:58:38
Witaj, bardzo ciekawa galeria ! świetne pomysły gratuluje takiej wyobraźni i spojrzenia na świat ! Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 05 Maj 2013 - 22:55:36

(http://img801.imageshack.us/img801/1337/vr40.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/801/vr40.jpg/)     (http://img690.imageshack.us/img690/4530/r7kz.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/r7kz.jpg/)
przez administracje forum.


Cebula był na plenerze w Nysie i zamiast malować debatował z gołębiami na tematy wszelakie.

Gwiezdny gołąp, węgiel na papierze pakowym,
rozmiar nieco większy od A4 na postrzępionym, nieregularnym skrawku papieru pakowego.
(http://4.bp.blogspot.com/-V1egJTZMyvo/UYaieMPcBEI/AAAAAAAAAVE/KJi2Ixw1UgQ/s400/00020.jpg)

Papier pakowy to doskonały materiał na szkice węglem.
Jest tani (30-80 groszy za arkusz większy od brystolu 100x70), ma swoistą specyfikę i fakturę.
Fantastycznie trzyma węgiel. Gładki papier z ryzy po zafiksowaniu dalej kruszy mi węgiel.
Papier pakowy nie chce puszczać.

Szkicowałem gąłębie, które za nic nie chciały stać w miejscu.
Wpierw parenaście szkiców ołówkiem wielkości centymetra kwadratowego lub nieco większe.
Kolejne rysunki miały rozmiar 5 cm x 5 cm.

(http://1.bp.blogspot.com/-Tz_ZDCsvt00/UYakwTBmLGI/AAAAAAAAAVk/u2FvtaMen-M/s320/00004.jpg)

(http://1.bp.blogspot.com/-F8gODpFiszI/UYakw0uIsPI/AAAAAAAAAVs/bLG8XB5plUw/s320/00005.jpg)

Z czasem większe. Przeszły rozmiar A4.
Wystarczyło jedno zerknięcie i parę ruchów tabliczką węgla.

(http://4.bp.blogspot.com/-Gd35MXcXsCs/UYakyLCSSSI/AAAAAAAAAV8/RGQ5emlBhao/s1600/00007.jpg)

(http://3.bp.blogspot.com/-hvVedueKtQc/UYakt4-YdzI/AAAAAAAAAVQ/eaX1oTcAQ5E/s320/00001.jpg)

Po wszystkim wróciłem z szkicami do domku i tam zrobiłem coś co krążyło mi od dłuższego czasu w głowie.
Mianowicie postanowiłem sprawdzić jak zapanować nad zjawiskiem, które irytuje każdego rysownika.
Mianowicie to jak faktura podłoża wpływa na powierzchnię rysunku.
Zacząłem więc podkładać małe, prostokątne karteczki pod papier:

(http://4.bp.blogspot.com/-IHsbGH9dkpI/UYak5-BbGkI/AAAAAAAAAW8/uL-da_ASToo/s320/00015.jpg)

Trójkątne:

(http://1.bp.blogspot.com/-wSK-Z4xDIKs/UYalCDZvWEI/AAAAAAAAAX4/YKrz_s1hzH4/s1600/00023.jpg)

Kolejne kompozycje były już nieco bardziej skomplikowane.
Bardziej gołębiowate.

(http://3.bp.blogspot.com/-WoS8vgg4JkY/UYakzO7LlVI/AAAAAAAAAWI/cqjfmfX9ExY/s320/00008.jpg)

Zacząłem wreszcie używać białej pasteli.

(http://3.bp.blogspot.com/-xe804wBqKuo/UYak5lbXTZI/AAAAAAAAAW4/3WDf5aYmyjg/s320/00014.jpg)

A na koniec smarować karteczki spod spodu węglem i odciskać "szkice" na nich.

(http://4.bp.blogspot.com/-fZtTQePUHwU/UYak6sOSEkI/AAAAAAAAAXA/g0jCtPwyH10/s320/00016.jpg)

Wnioski podsumowałem w poniższych pracach.

(http://4.bp.blogspot.com/-V1egJTZMyvo/UYaieMPcBEI/AAAAAAAAAVE/KJi2Ixw1UgQ/s400/00020.jpg)

(http://2.bp.blogspot.com/-7X6mtfY3P9A/UYak72_8_aI/AAAAAAAAAXQ/WcBR6tJPrTY/s320/00017.jpg)

(http://3.bp.blogspot.com/-ixcgvj-8iAg/UYalATWTs4I/AAAAAAAAAXk/sXIx7t8Pj7c/s320/00021.jpg)

(http://2.bp.blogspot.com/-Vy1potWRYWo/UYalBIyPJwI/AAAAAAAAAXs/t20DejUQlO8/s320/00022.jpg)

Jak się podobają efekty?
Polecam eksperymenty w tym kierunku każdemu rysującemu malarzowi.

Więcej obrazków (http://artmatix.blogspot.com/2013/05/ptaki.html).


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: gardenia 16 Maj 2013 - 20:18:14
Czytam Twoje posty od początku mojej obecności na Forum i stale jestem pod wrażeniem treści i stylu. Myślę, że mógłbyś kiedyś, za ileś lat, pomyśleć o napisaniu książki zawierającej np. Twoje przemyślenia dot. malarstwa, albo (ogólnie) sztuki i jej odbioru. Mam wrażenie, że miałbyś dużo do powiedzenia, a styl jakim operujesz, zapewniłby Ci zainteresowanie również tych, których sam temat niekoniecznie by interesował.

Pomyśl nad tym.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 19 Maj 2013 - 16:37:41
Te najpierwsze gołąbki 5x5 i jeden większy po prostu wysadzają z butów! Potem niestety przedobrzyłeś, mazałeś, mazałeś i ...  :oczko:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 02 Grudzień 2013 - 20:37:20
Długo mnie tu nie było. Podróżowałem. Byłem w Norwegii, w Kopenhadze, Hamburgu, przejechałem stopem 1600 kilometrów. Później szukałem pracy i ze względu na napięty grafik ograniczałem się do szybkich szkiców, małych studiów digitalpaintowych i dopiero niedawno wróciłem do farb, by zająć się kwestią uprzestrzenniania malarstwa i podobnymi tematami. Teraz pracuję nad kilkoma ciekawszymi pracami. Wrzucam kilka prac digitalpaintowych do podziwiania. Nie w dziale komputerowym, bo wydaje mi się, że w tym co narobiłem mało jest zabiegów typowo graficznych, a więcej malarskich. Zresztą oceńcie sami:

Szkice digimalarskie:
1.

 (https://lh3.googleusercontent.com/-xajULQwymGI/UpzZ_cmc_XI/AAAAAAAAAbA/x5SqGcfGmtY/w677-h543-no/10.jpg)

2.

 (https://lh5.googleusercontent.com/-5JjMJFq9iDw/UpzZ_XCh7XI/AAAAAAAAAa0/3fKXNP0Y83Y/s543-no/5.jpg)

3.

 (https://lh3.googleusercontent.com/-38N4yw7_U68/UpzZ_tGQYEI/AAAAAAAAAa4/CnZk1BkQbZg/s543-no/4.jpg)

4.

 (https://lh3.googleusercontent.com/-AU_cgwCA8mU/UpzaAQTf3UI/AAAAAAAAAbE/q9iSu9LLu1E/w942-h543-no/7.jpg)

5.

 (https://lh4.googleusercontent.com/-D5fv0zex5A8/UpzaBNTlMrI/AAAAAAAAAbM/9FIR742LW6U/s543-no/8.jpg)

6.

 (https://lh6.googleusercontent.com/--S2p-W7t5w0/UpzaE7swMFI/AAAAAAAAAbY/PhO-MN4YnnA/w388-h543-no/1.jpg)

7.

 (https://lh6.googleusercontent.com/-ubWPLNys2Ek/UpzaFG7FFRI/AAAAAAAAAbc/gNOfmkhu7Dg/w380-h543-no/4b.jpg)

8.

 (https://lh5.googleusercontent.com/-IZz8Yfyq65I/UpzaSAe8HjI/AAAAAAAAAbo/oId9GAjN9Vw/s543-no/kuba.jpg)

9.

 (https://lh4.googleusercontent.com/-Dh8hCY8zUQc/UpzaShq6lmI/AAAAAAAAAbw/o4XiDItwMgE/w507-h543-no/kuba2.jpg)

10.

 (https://lh3.googleusercontent.com/-O82m8pRiFxs/UpzaTNLGYcI/AAAAAAAAAcA/i3EOSCeMw4A/w384-h543-no/kuba_portret.jpg)

11.

 (https://lh5.googleusercontent.com/-E8oZJ09-LeE/UpzaTj0cjDI/AAAAAAAAAcI/k6WelhJ6N0E/w384-h543-no/kuba_profil.jpg)

12.

 (https://lh6.googleusercontent.com/-uOqE4XK1BhA/UpzaUZw6JXI/AAAAAAAAAcY/C4a-Us2Zfh4/w537-h543-no/kuba_prostolinijny.jpg)

13.

 (https://lh4.googleusercontent.com/-JIWrftqjLLA/UpzaUSuHMOI/AAAAAAAAAcU/dUv5EM3m1Dc/w572-h543-no/portret_obozowy.jpg)


Coś z czego jestem trochę bardziej dumny:

(https://lh5.googleusercontent.com/-6lD0yWHguD4/UpzaSqwq7YI/AAAAAAAAAb4/9OO75hotsls/s543-no/alebania.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-ggX6tGR8WoU/UpzaWKlXScI/AAAAAAAAAck/NZNVUzem_ck/w537-h543-no/ustakuby_portret_ver3.jpg)

Wreszcie na samym początku wakacji udało się Yello zorganizować wystawę malarstwa na SLOT Art Festiwalu. Wystawa odbywała się w ramach tzw. Sceny Literackiej SLOT-u. Postanowiliśmy więc, że opowiemy swoim malarstwem trochę o literaturze. Ja zająłem się bajkami robotów i poeksperymentowałem z grafitem na płótnie. Formaty są bardzo małe.

1. Król Globares, 50x70 grafit i akryl na płótnie

(https://lh4.googleusercontent.com/-Hf5sH5qXSbE/UiotwTzjk8I/AAAAAAAAAZ4/QUmG1Z-xdWs/w439-h543-no/doskonaly.jpg)

2. akryl i grafit na płótnie, 24x32

(https://lh5.googleusercontent.com/-mMx231GdAXQ/Uios_4tK5NI/AAAAAAAAAZs/-0dabFi9UqY/w405-h542-no/Afinor_int.jpg)

3. Pyron, akryl i grafit na płótnie, 24x32

(https://lh4.googleusercontent.com/-3BlfqBDTIwA/UiosRHyHCcI/AAAAAAAAAZk/GsDhspfdjTc/w410-h543-no/pyron.jpg)

Przy okazji wpadł mi do głowy ciekawy pomysł, który stał się później inspiracją do prowadzonego teraz cyklu uprzestrzenniania malarstwa. Technika polegała na nakładaniu kolejnych warstw farby za pomocą kartki. Rozprasowywałem farbę kartką na płótnie, a następnie odrywałem, przyklejałem znowu i tak do momentu utworzenia chropowatej struktury na płótnie. Później w tym wszystkim żłobiłem dłutkami i na koniec postawiłem parę płaskich plam. Efekt interesujący, ale wciąż to nie jest to czego szukam.

20x30 akryl na płótnie

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol7/58/85/miniaturki400/7468130.jpg)

Cykl "uprzestrzennianie malarstwa", o którym mówiłem, objawię światu na wystawie zbiorowej "Problemy techniczne" w galerii MDS we Wrocławiu (Później wrzucę dokumentację na forum). Poza mną pojawi się parę lepszych osób, które badają przecinające się obszary różnych sztuk. Tytuł wystawy odwołuje się do pierwotnego znaczenia terminu sztuka czyli greckiego techne, gdzie twórcy pełnili rolę rzemieślników, a kategorią oceny estetycznej była perfekcja rzemiosła. Przeniesienie tego problemu w dzisiejszą kulturę równa się stawianiu pytania o rolę umiejętności rzemieślniczych w twórczości artystycznej. Jak sobie poradziliśmy z tym pytaniem będziecie mogli zobaczyć już 18 grudnia w galerii MDS. Serdecznie zapraszam!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 04 Grudzień 2013 - 07:01:49
Oj dawno, dawno Cebulko. Ciesze się, że jesteś, cały, zdrowy po tych wojażach i bogaty w swoje dzieła.
Prawdziwy z Ciebie artysta - wojażer.
Wracając do prac Twoich, to najbardziej podoba mi się praca (uważam za szkice) nr. 6 czyli "Ostra" ,  7 i 14.
nr. 6  i 14 to prace, które mają wraz. One mówią, można odczuć nastrój tych twarzy.
nr. 7 bardzo mi się podoba szkic kolorystyczny. Szkice digimalarskie od 1 do 5 bardzo dobre studium dłoni,
bardzo potrzebne do wglądu na forum dla tych, którzy mają problemy z malowaniem, rysowaniem dłoni.
Inne prace nie przemawiają do mnie, ale są zapewne też dobre bo wynikły z Twoich pomysłów i wyobraźni, co widać, że
wyobraźnia Twoja jest ogromna jak na artystę przystało. :okok:

pozdrawiam i czekamy na więcej Twoich przygód. :) :tak:



Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 24 Grudzień 2013 - 00:20:27
pozdrawiam i czekamy na więcej Twoich przygód. :) :tak:

A zatem, przedstawiam wam kolejną przygodę artystyczną.

Od jakiegoś czasu trudno mi związać koniec z końcem. Modlę się więc do Boga i proszę go o pomoc w wielu sytuacjach. We sierpniu, kiedy po wakacjach wróciłem z pustymi kieszeniami z Norwegii i byłem bezrobotny, prosiłem Go o pracę, to obdarzył mnie kilkoma etatami i ponad 300 godzinami pracy miesięcznie. Niedawno prosiłem Boga o wolny czas i możliwość realizowania się artystycznie w tym czasie i nie tylko. Gość z nieba sobie zażartował ze mnie i gdy odpowiedzialnie ograniczyłem swój czas pracy na jednym z etatów, to w drugiej pracy kilka dni później przynieśli mi wypowiedzenie. Boki zrywać!

Te jednak przygody przywiodły mnie do pracowni rzeźby w naszym ASP, gdzie od dłuższego czasu próbują przekabacić mnie na trzecią stronę wymiaru. Zostałem w ramach tego zaproszony do udziału w wystawie pracowni. Tematem były problemy techniczne z jakimi się mierzą wszyscy członkowie tej pracowni. Cebula z tej okazji przygotował własną odpowiedź na temat: czyli problemy malarza z przestrzenią. Oto co powstało w zmaganiach z trzecim wymiarem. Część prac wisi na wystawie i czekam na dokumentację, którą jeśli będzie okazja, to wrzucę.

1. W pierwszym podejściu trochę się przepracowałem. Wykonałem bowiem 536870912 potencjalne obrazy na jednym płótnie. Wygląda to tak, że wycięte w akrylu kurtynki pozwalają na odsłonięcie lub zasłonięcie znajdującej się pod nią obrazka. W zależności od decyzji widza, który odsłania lub zasłania kolejne fragmenty obrazu, tworzy się nowa kompozycja czyli realizuje jeden z 536870912 potencjalnych obrazów.

(http://fotoo.pl//out.php?i=694835_wyroznine-prace.jpg)
przez administrację forum.
(https://lh5.googleusercontent.com/-D622i_mNLMo/Uri6aV_Im5I/AAAAAAAAAeE/Exa1AaW9j8Y/w816-h544-no/536870912_01.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-BY8m2xYdvVo/Uri6a3bMQAI/AAAAAAAAAeI/NSuOF2J2Xg0/w816-h544-no/536870912_02.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-V4q8pHs8HAA/Uri6b1ZrsnI/AAAAAAAAAeQ/i2BhIULycOg/w816-h544-no/536870912_04.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-849hL_RUQb0/Uri6dE9wNOI/AAAAAAAAAec/6ZRhrMXYwBU/w816-h544-no/536870912_06.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-2LFJVNZ4QwQ/Uri6dvAGYTI/AAAAAAAAAek/putIFHdCQfw/w816-h544-no/536870912_07.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-is1P5AjND6o/Uri6elY0PPI/AAAAAAAAAeo/oic3wK3cU5M/w816-h544-no/536870912_08.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-_TXLa4w2c10/Uri6fTXWnFI/AAAAAAAAAe0/60uMz1kL-Tg/w816-h544-no/536870912_09.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-lqLLaxlTyoE/Uri6gUyJAYI/AAAAAAAAAfA/IuOGZXvmrF0/w816-h544-no/536870912_10.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-Tcj3I9b95zE/Uri6hAiAKWI/AAAAAAAAAfI/0HaOm7dNSU0/w816-h544-no/536870912_12.JPG)

Nietrudno zgadnąć jak ten obraz powstał. Bardzo żałuję jednak, że nie udokumentowałem kolejnych etapów realizacji tych 536870912 obrazów. Mogłaby wyjść z tego niezła historia. W pewnym momencie płótno wyglądało jak ciasto z kremem i posypką, co doprowadziło mnie do ciężkiej depresji. Ze wszystkiego jednak się wychodzi. :D Myślę jednak, że to będzie dobrą zagadką dla forumowiczów - zgadnąć jak to się stało, ile poszło na to farby i jakie kolory miały kolejne warstwy. Ktoś chętny podjąć wyzwanie?

2. W kolejnym etapie chciałem by metoda była wyraźniejsza, prostsza i zwyczajnie większa. Przygotowałem więc odlew kostki sześciennej z farby. W wyniku tej pracy powstała ciekawa struktura organiczna (której nie widać we wcześniejszej pracy). Nieregularne warstwy w kontraście z strukturą kubika tworzy ciekawy i prosty dialog o przestrzeni. Niestety pojawiły się problemy techniczne. Mianowicie wysmarowana olejem forma przykleiła się do pracy i zmieniła kolor farby, która na dodatek nie zdążyła wyschnąć, gdy ją zdejmowałem. Skutek jest jaki widzicie.

(https://lh3.googleusercontent.com/-6324L0T3R4U/Uri6inAB_BI/AAAAAAAAAfU/m9YPb1jG7BA/w816-h544-no/kostka_03.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-FvbjhWrg-7Y/Uri6jHvANzI/AAAAAAAAAfg/nUwnfJk2_qI/w816-h544-no/kostka_05.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-znKaWDgGqog/Uri6j9lw-mI/AAAAAAAAAfo/a2Al4544dF4/w816-h544-no/kostka_07.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-sKG7PkJ3uCg/Uri6klZxehI/AAAAAAAAAfw/02dIjqqXhlI/w816-h544-no/kostka_10.JPG)

(https://lh5.googleusercontent.com/-mBNfeP8PUfQ/Uri6ld6Gt7I/AAAAAAAAAf4/A5nZfJ8_Oeo/w816-h544-no/kostka_13.JPG)

3. Kolejna praca. W czasie rozmowy z kuratorami zapytano mnie co by było gdybym skleił ze sobą dwa płótna, a później je rozkleił tak, by ciągutki zakreśliły jakąś ciekawą przestrzeń. Stwierdziłem, że to dobre pytanie i pociągnąłem temat dalej. Dokonałem paru zabiegów technicznych (akryl jest mimo wszystko za mało elastyczny.

(https://lh3.googleusercontent.com/-LSXr0Qjw2Zo/Uri6l-NKuNI/AAAAAAAAAf8/oDDkDG7l874/w816-h544-no/ksiega_01.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-9IijNpUKDIM/Uri6mu2mH-I/AAAAAAAAAgI/-ffKKpkm_Rg/w816-h544-no/ksiega_04.JPG)

(https://lh5.googleusercontent.com/-Ug1f7v6ZPZA/Uri6nRGOWjI/AAAAAAAAAgM/LTPGK3yLdU8/w816-h544-no/ksiega_06.JPG)

(https://lh5.googleusercontent.com/-GV6d2ynAp_0/Uri6oTpgWSI/AAAAAAAAAgU/A5CfzMQP95A/w816-h544-no/ksiega_08.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-mRaXfqBrAEM/Uri6pMIhJ6I/AAAAAAAAAgg/Gx0gGsz2cQc/w816-h544-no/ksiega_11.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-myQ0M909mZw/Uri6p4jfHsI/AAAAAAAAAgo/_mT4EAKNkqg/w816-h544-no/ksiega_15.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-5WazuVoA5ao/Uri6qYcrfpI/AAAAAAAAAgs/4TNqQKHEjMg/w816-h544-no/ksiega_16.JPG)

(https://lh5.googleusercontent.com/-UCauYqSqjE0/Uri6rYAo2MI/AAAAAAAAAg4/kmB0ouisX2A/w816-h544-no/ksiega_18.JPG)

Było też drugie mniej udane podejście:

(https://lh3.googleusercontent.com/-pztw1SZq4Uw/Uri6x3FoVjI/AAAAAAAAAiI/DP743D_6VBA/w816-h544-no/ostry_10.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-p5fgxyKgfzI/Uri6yn2o2DI/AAAAAAAAAiQ/iZZZnFukklg/w816-h544-no/ostry_15.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-5g6UUb4DSN8/Uri6wa31E2I/AAAAAAAAAhw/MKsNN2B0pS0/w816-h544-no/ostry_08.JPG)

4. Przy czwartej rozprawie chciałem nadać kolejnej pracy trochę dynamiki. Na swoje nieszczęście po pewnym czasie próbowałem podkręcić pracę nabłyszczaczem, tak by farba wydawała się wciąż mokra, ale okazało się, że nabłyszczacz służył do mieszania z farbą, a nie go na nią nakładania. Z tego powodu wbiłem sobie kilkakrotnie ołówek w rękę. Jak pracę uratuję i wyrwę trochę czasu w profesjonalnym studiu, to podeślę efekty.

(https://lh3.googleusercontent.com/-SoM2lLrhpvI/Uri6zEehOXI/AAAAAAAAAiU/A51olfCuUiA/w816-h544-no/splywa_01.JPG)

(https://lh6.googleusercontent.com/-OYrsKxR3Q3I/Uri6hwJXL9I/AAAAAAAAAfQ/aP0yOA5cSJk/w816-h544-no/Splywa_03.JPG)

(https://lh5.googleusercontent.com/-67aDC8vZxt4/Uri6z23MnUI/AAAAAAAAAic/I3OE63Zy_mc/w816-h544-no/splywa_04.JPG)

5. Wreszcie praca ostateczna, która zawisła na wystawie w nieco zmodyfikowanej formie. Wstyd przyznać, że chciałem zrobić coś innego. Wrzuciłem prostą kompozycję na płótno, odcisnąłem kawałek papieru, żeby podkręcić fakturę i położyłem obok, żeby wyschło. Następnego dnia osoba czuwająca nad moimi przygotowaniami powiedziała, że "to jest to". Ja zaś dusiłem w sobie przez cały dzień wściekłość, że prawie miesiąc pracy, kilogramy zmarnowanej farby i masakrowanie głowy nowymi pomysłami ustąpiły miejsca zwykłemu przypadkowi i niechcianej prostocie. Mimo wszystko opracowałem jeszcze to dzieło co pokażę jak już skompletuję całą dokumentację i przygotuję zgrabny wpis na bloga.
(http://i52.tinypic.com/fro6t.jpg)
przez administrację forum za inspiracje kolorem/wykonanie.
(https://lh6.googleusercontent.com/-oh5fIWnoocQ/Uri6tgd4HUI/AAAAAAAAAhQ/BZ0dOxdWuCQ/w816-h544-no/odbicie_05.JPG)

(https://lh4.googleusercontent.com/-XwDQ86aHP-4/Uri6s8MssmI/AAAAAAAAAhI/S7ehQBrKouY/w363-h544-no/odbicie_03.JPG)

(https://lh3.googleusercontent.com/-hWQfw58vbZo/Uri6sAf0UnI/AAAAAAAAAg8/moGRyWCYAlY/w363-h544-no/odbicie.JPG)

Wystawa się udała mimo mojej obecności. Inni członkowie pracowni przywieźli wspaniałe prace, które można zobaczyć, jak ktoś będzie miał chwilę przed 3 stycznia wpaść do Galerii MD_S na ul. Chrobrego 23 we Wrocławiu. Nie brakowało problemów technicznych. Kleje nie chciały lepić, poczta nie chciała dostarczać przesyłek, kable iskrzyły, a telewizory wyświetlały różowy obraz. Jeden z dyplomowanych już artystów wysłał telegram, że ze względu na problemy techniczne, praca nie może zostać dostarczona do Wrocławia. Telegram został zawieszony zamiast pracy i nawet udał się jako dzieło konceptualne. Mam nadzieję, że jeśli zdecydujecie się obejrzeć wystawę, to nie napotkacie na problemy techniczne z tym związane.

Szkice digimalarskie od 1 do 5 bardzo dobre studium dłoni,
bardzo potrzebne do wglądu na forum dla tych, którzy mają problemy z malowaniem, rysowaniem dłoni.

Robię karkołoną deklarację opisania osobnej przygody o malowaniu i rysowaniu rąk. Zgromadziłem trochę ciekawych szkiców, nie tylko wirtualnych. Doszedłem też do ciekawych wniosków. Może komuś się to przyda? Jacyś chętni?

Ponieważ jutro wigilia, to mam dla was życzenia (http://artmatix.blogspot.com/2013/12/swietlistosci.html). Dodam do nich tylko westchnienie: aby Bóg miał lepsze poczucie humoru, gdy będzie spełniał wasze modlitwy. Pozdrawiam!


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 28 Grudzień 2013 - 14:50:42
Twoje przygody artystyczne są rewelacyjne, trudno je oceniać,
natomiast skomentować można w paru słowach, te przygody Twoje Cebulko są ogromnie płodne.
Jesteś artystą. :kwiat:

Ostatnia Twoja prezentacja dzieł plastycznych z opisem jest bardzo interesująca, takich nam tu na forum potrzeba. :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Beadom 28 Grudzień 2013 - 21:30:10
 Widać jak zatrzymujesz się przy rzeczy która Cię inspiruje. Zatapiasz się w tej fascynacji bez reszty po czym wciągasz się w coś innego ponownie oddając się w pełni. Ciekawe spojrzenia, wielka kreatywność :okok: Ciekawy jest Twój świat :okok: miło w nim choć przez chwilę posiedzieć :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: know1126 28 Grudzień 2013 - 23:45:07
tylko powiedz, co brać , żeby mieć takie wizje , albo daj choć połowę :)

To jest niezwykłe, że nawet z niczego można przy odrobinie chęci i artystycznej wizji zrobić coś takiego,
naprawdę WOW !  :okok:  :okok:  :okok:

Oczywiście nie obyło by się bez dobrego aparatu, i zmysłu fotograficznego - całość dała fajne połaczenie : fotografii , malarstwa abstrakcyjnego i ogolnie wizji wizjonerskiej :)

chylę czoła  :tak:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: wendipo 29 Grudzień 2013 - 13:30:33
Podziwiam przede wszystkim za ogromną wyobraźnię i pracowitość :tak: Praca nr 5, z odciśniętym papierem najbardziej mi się spodobała. Know pyta, co brać, żeby mieć takie wizje?........ja o to nie pytam, bo teraz nic mi to nie da, praktycyzm opanował wszystko co robię, a kiedyś, kiedyś przed wiekami też bym nie pytała, bo chyba miałam więcej wyobraźni, fantazji ale nie umiałam tego wykorzystać, a potem gdzieś wszystko się pogubiło, zniknęło w codziennym życiu :bezradny: No cóż, czasu nie cofnę, coś straciłam bezpowrotnie, choć pewnie zyskałam co innego, a czego jeszcze nie potrafię określić :tak:
Swoją drogą, staram się jak najrzadziej prosić  Boga, raczej dziękuję za zdrowie, za każdy dzień, każdą chwilę i każde powodzenie:)


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 10 Marzec 2014 - 21:55:18
(https://lh4.googleusercontent.com/-VRAZbDx8yeg/Ux4fh-invSI/AAAAAAAAA9Q/TQeNQRWa3Uc/w538-h547-no/20140228_103602.jpg)

"Idol"

Rany! Po raz kolejny widzę komunikat o tym, że nikt tutaj nie pisał od 60 dni. Słusznie, bo ostatnio siedzę bardziej w ćwiczeniach warsztatowych i w sumie nie zajmuję się tworzeniem dzieł sztuki. Jednak chodzi mi ostatnio po głowie pomysł na instalację przestrzenną. Na załączonym obrazku jedno z pierwszych podejść. Swoją drogą można tyle ciekawych rzeczy zrobić z prostych przedmiotów takich jak świetlówka, styropian i parę drewnianych klocków.


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Vagabond 17 Marzec 2014 - 08:40:48
Jest się nad czym zastanowić :okok:, pomyśleć. Główne mnie zastanawia różny rozstaw cieni.
Skąd, jakie pada światło na klocki by tak były zróżnicowane (padanie) cieni? nazwę Cię badaczem, dociekliwym artystą.  :okok:


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: teresa 17 Marzec 2014 - 09:29:25
Słuszne spostrzeżenie, Cebulko coś więcej na ten temat?


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Cebula 18 Październik 2014 - 15:54:48
Trzy miesiace byłem za granica we Włoszech. Cel prozaiczny - chciałem zdobyć un po' denaro a vita. W miedzyczasie nie malowałem, prawie nie pisałem i nie rozmawiałem z tajemniczymi nieznajomymi. Uczyłem się języka włoskiego. Po zaledwie trzech miesiącach mam 1/5 słownika obczajoną. Nauka języków to prawdziwa zabawa. Wystarczą trzy godziny dziennie co daje 100 nowych słów i wiele powtarzania. Przed wyjazdem udało mi się uczynić parę obrazów z których wciąż jestem dumny. Może się wam spodobają. Wczoraj wróciłem do Polski. Tęskniłem za malowaniem. Nakupiłem sobie farb i modlę się, żebym już nigdy nie musiał przerywać malowania.

1. Zinc white, olej na kartonie, 100x70

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/41/0/miniaturki400/7714906.jpg)

2. Skonsternowany, olej na kartonie, 100x70

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/30/57/miniaturki400/7709286.jpg)

3. Czerwony kwiatek, olej na kartonie, 100x70

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol6/30/70/miniaturki400/7702919.jpg)

4. Titanium white, olej na kartonie, 100x70

(http://digart.img.digart.pl/data/img/vol6/7/65/miniaturki400/7699448.jpg)

Pozdrawiam,
Cebula


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: Towicz 18 Październik 2014 - 20:34:32
Od razu Cię wyczułem, kiedy tylko zobaczyłem Twoje pierwsze prace. Wtedy byłeś malarską bestią, ale...postęp, jaki zrobiłeś w tak krótkim czasie jest po prostu niewiarygodny! Warstwy opadają z Ciebie, Cebulo i aż strach pomyśleć, co może tkwić w samym środku. Z jednej strony chciałbym krzyczeć, żebyś skończył z głupimi eksperymentami i skupił się na malarstwie, ale widać, że każdy eksperyment jakoś Cię wzbogaca i popycha naprzód. Świetne obrazy, gratuluję i trochę zazdroszczę, bo ... jesteś naprawdę dobry. Pokazuj je za granicą, tam szybko zwrócisz na siebie uwagę. U nas- niekoniecznie, chociaż, kto wie?
 NIGDY NIE PRZERYWAJ MALOWANIA !


Tytuł: Odp: Cebulowe przygody
Wiadomość wysłana przez: lily-rose89 07 Grudzień 2014 - 23:12:39
Postępy Cebuli mnie motywują  :okok: Przede wszystkim w tych pracach widać nieposkromioną wyobraźnie :haha: W każdym razie Cebula nadal rozwija się, szuka i ciągle zaskakuje!